#836 Rosalie “Flashback” (2018)

Chociaż zawsze bardzo chciałam, nigdy nie udało mi się dotrzymać postanowienia, by uważnie obserwować polską scenę muzyczną w celu wyłapywania debiutantów, którzy za parę lat mogliby stać się mocną marką i śmiało konkurować z najpopularniejszymi artystami. Mimo iż Rosalie – wokalistka, której pierwszej płycie się dziś przyjrzę – nie jest nowicjuszką, jej twórczość dotarła do mnie dopiero po styczniowej premierze “Flashback”. Lepiej późno niż wcale, nie?

Czytaj dalej #836 Rosalie “Flashback” (2018)

#835 Rhye “Blood” (2018)

Jeden z najlepszych debiutów ostatnich lat! Takim zdecydowanym stwierdzeniem zakończyłam swoją recenzję albumu “Woman” – debiutanckiego dzieła duetu Rhye. Płyta ta ukazała się w 2013 roku, a na jej następczynię czekać musieliśmy niemalże pół dekady. Trochę się przez ten czas pozmieniało. Przede wszystkim w samym Rhye, które od 2017 roku funkcjonuje jako solowy projekt, skupiający wokół Mike’a Milosha jedynie muzyków sesyjnych i koncertowy live band.

Czytaj dalej #835 Rhye “Blood” (2018)

#834 Justin Timberlake “Man of the Woods” (2018)

Po raz kolejny uświadomiłam sobie, jak czas szybko leci, kiedy swój nowy, piąty solowy krążek zapowiedział Justin Timberlake. Nowa muzyka od niego? Jak to? Przecież dopiero co wydał dwie płyty (niemalże) na raz. A tu się okazało, iż obie części “The 20/20 Experience” wkrótce świętować będą piąte urodziny. Ich następca, “Man of the Woods”, ma duże szanse na bycie najszerzej komentowanym albumem tego roku. Chociaż Timberlake na muzycznej scenie pojawia się z rzadka, wciąż budzi wielkie emocje.

Czytaj dalej #834 Justin Timberlake “Man of the Woods” (2018)