#908 Cassie Marin “S.O.S.” (EP) (2018)

Zawsze chciałam być wokalistką i dzielić się swoją muzyką z innymi, by uświadomić im, że warto realizować swoje marzenia – mówi Amerykanka Cassie Marin. O niej samej wiemy naprawdę niewiele. Jedynie tyle, że wychowywała się w Miami, a decyzję o rozpoczęciu muzycznej kariery podjęła po wypadku, który przekreślił jej gimnastyczną przyszłość. I tak już sobie nagrywa od 2015 roku, co jakiś czas dzieląc się większą lub mniejszą partią muzyki. Jak na początku 2018 roku, kiedy to ukazała się jej nowa epka “S.O.S.”.

I don’t compare to anyone. I’m not trying to be a trend śpiewa w utworze “Compare” Cassie, nakreślając niejako swoją postawę względem show biznesu i rządzących w nim praw. Nie pociąga jej sława. Nie kalkuluje, jakie brzmienie przynieść jej może większe zainteresowanie publiczności. Nie podlega nawet żadnej wytwórni, która wtrącać by się mogła w jej wybory. A myślę, że niejedna miałaby chrapkę na młodą Amerykankę. Tym bardziej po usłyszeniu wspomnianego “Compare”, które utrzymane jest w nowoczesnej hip hopowo-elektronicznej stylistyce. Marin pozwala sobie na melorecytację, ale przez cały króciutki utwór zachowuje dziewczęcy wdzięk. Pod względem samej muzyki szybciej trafia do mnie kolejna propozycja Marin, “Remember You”, która dryfuje w kierunku powolnego, ciemniejszego indie. Pozostałe cztery piosenki z elektroniki nie rezygnują, ale przyjmują bardziej popową formę. Niezbyt przekonuje mnie łagodne “Candy” czy rozmarzone “Rock Your Baby”, ale już rhythm’and’bluesowego, zmysłowego “Weigh” i podbitego delikatnie tanecznym bitem “Find a Way to Love” słucha się dobrze.

Cassie Marin Ameryki swoją twórczością nie odkryła. “S.O.S.” nie atakuje słuchacza wieloma zakręconymi pomysłami, połamanymi bitami czy dźwiękowymi wariactwami. Wokalistka swoje brzmienie dobrała z głową. Ta mieszanka elektroniki, alternatywnego popu czy r&b ładnie współgra z dziewczęcym, stonowanym głosem Marin, ani przez chwilę nie przykrywając smooth wokali Amerykanki, czego bez trudu dokonałyby wyraźniejsze podkłady. Epki “S.O.S.” słucha się przyjemnie i ani razu nie naszła mnie ochota na wzywanie pomocy. Nawet jeśli nie wszystkie kompozycje potrafią podobnie sobą zainteresować.

Warto: Remember You & Weigh

7 odpowiedzi do “#908 Cassie Marin “S.O.S.” (EP) (2018)”

  1. Nie byłem zapoznany wcześniej z twórczością Cassie Marin, ale okładka jest przepiękna i no może nawet gdzieś tam kiedyś u mnie zagości w słuchawkach. 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *