
Inspiracją do powstania mojej nowej płyty był album “The Wall” Pink Floyd – komunikat mniej więcej o tej treści Miley Cyrus wysłała w świat na długo przed premierą “Something Beautiful”. Wokalistka, która przed dwoma laty powróciła do muzyki pop za sprawą krążka “Endless Summer Vacation”, znów postanowiła zmienić front i balansować na granicy dźwiękowej przystępności i artystycznych poszukiwań. Zapatrzyła się na największych, a my tylko ocenić możemy, czy wyszło jej z tego coś pięknego.
Czytaj dalej RECENZJA: Miley Cyrus “Something Beautiful” (2025) (#1599)







