RECENZJA: Lord Huron “Long Lost” (2021) (#1240)

Ile razy zdarzyło wam się przerwać oglądanie serialu, by sprawdzić, co to za piosenka leci w tle? U mnie takie sytuacje są na porządku dziennym, ale jeszcze żadna z odnalezionych w ten sposób kompozycji nie poruszyła mnie tak mocno, jak “The Night We Met” Lord Huron. Patrząc po komentarzach i statystykach (przeszło 800 milionów odtworzeń na Spotify!) nie tylko mnie. Do kapeli już przylgnęła łatka one hit wonder, lecz warto wiedzieć, że zespół ma dryg do nagrywania niezłych płyt.

Czytaj dalej RECENZJA: Lord Huron “Long Lost” (2021) (#1240)

RECENZJA: Cat Power “Myra Lee” (1996) (#1239)

Pod koniec 1994 roku amerykańska wokalistka Chan Marshall chciała złapać kilka srok za ogon. W tym samym czasie, w jednym miejscu i nawet z tą samą niewielką ekipą nagrywała dwie płyty, które miały nadać kopa jej muzycznej karierze. Na sukcesy przyszedł czas później, ale “Dear Sir”, jak i wydane kilka miesięcy później “Myra Lee”, odegrały niemałą rolę w poszukiwaniu stylu, w jakim Cat Power (bo taki pseudonim przyjęła Chan) czułaby się swobodnie.

Czytaj dalej RECENZJA: Cat Power “Myra Lee” (1996) (#1239)

RECENZJA: Sade “Promise” (1985) (#1238)

Założona na zgliszczach latino-soulowego zespołu Pride formacja Sade (nazwana od imienia Sade Adu – wokalistki) niespodziewanie stała się jednym z największych muzycznych bohaterów lat 80. Ich debiutancka płyta “Diamond Life” szybko pokryła się cennymi kruszcami, a pochodzące z niej single “Your Love Is King” i “Smooth Operator” rozbrzmiewały pod każdą szerokością geograficzną.  Sade postanowili kuć żelazo póki gorące i nie zwlekali długo z premierą kolejnego wydawnictwa.

Czytaj dalej RECENZJA: Sade “Promise” (1985) (#1238)

RECENZJA: Halsey “If I Can’t Have Love, I Want Power” (2021) (#1237)

Można Ashley Nicolette Frangipane (wokalistkę występującą pod pseudonimem Halsey) lubić bądź też nie, ale nie można odmówić jej jednego – robi sporo i ma apetyt na ciągły rozwój. Na każdy album ma też inny pomysł, który zawsze wynika z jej życiowej sytuacji i zgromadzonych doświadczeń. Tym razem artystka, która przed paroma tygodniami urodziła dziecko, postanowiła skupić się na tematyce ciąży, macierzyństwa i feminizmu.

Czytaj dalej RECENZJA: Halsey “If I Can’t Have Love, I Want Power” (2021) (#1237)

RECENZJA: Chet Faker “Hotel Surrender” (2021) (#1236)

Gdy przed pięcioma laty australijski wokalista Nick Murphy ogłosił wszem i wobec, iż jego muzyczne alter ego, Chet Faker, zostaje uśmiercone a on sam powraca do swego prawdziwego nazwiska, poczułam lekkie ukłucie żalu. Muzyka z takich wydawnictw jak “Built on Glass” czy “Thinking in Textures” często mi towarzyszyła i wydawało mi się, iż przed jej autorem faktycznie otworzyły się drzwi do wielkiej kariery. Dziś do jego Hotelu Surrender nie walą już tłumy.

Czytaj dalej RECENZJA: Chet Faker “Hotel Surrender” (2021) (#1236)

RECENZJA: Jake Bugg “Saturday Night, Sunday Morning” (2021) (#1235)

Mimo młodego wieku (od lutego tego roku ma dwadzieścia siedem lat) brytyjski wokalista Jake Bugg jest już doświadczonym graczem na muzycznej scenie. Za kilka miesięcy świętować będzie dekadę od wydania debiutanckiego singla (“Trouble Town”), a w sprzedaży pojawiła się jego piąta już studyjna płyta. Na jej premierę czekaliśmy cztery lata, bo nie wszystko ułożyło się artyście tak, jak sobie zamarzył.

Czytaj dalej RECENZJA: Jake Bugg “Saturday Night, Sunday Morning” (2021) (#1235)

RECENZJA: Lorde “Solar Power” (2021) (#1234)

Lorde jest niezwykłą gwiazdą popu. Stroni od celebryckiego życia i skandali, a nową muzykę wydaje dopiero wtedy, gdy faktycznie ma nam coś do przekazania. Długie przerwy między kolejnymi wydawnictwami (najpierw trzyletnia, teraz już czteroletnia) sprawiają, że zmiany zachodzące w wokalistce są widoczne jak na dłoni. Nie tylko te muzyczne, ale przede wszystkim mentalne. Lorde dorastała na naszych oczach.

Czytaj dalej RECENZJA: Lorde “Solar Power” (2021) (#1234)