OdNowa: Can’t Get You Out of My Head

Lata 90. upłynęły Kylie Minogue pod znakiem artystycznych sukcesów (płyty “Kylie Minogue”! “Impossible Princess”!) i niewielkich komercyjnych podrygów. I gdy już wydawało się, że kariera australijskiej gwiazdy dobiega końca, ona wystrzeliła jak proca z utworem “Can’t Get You Out Of My Head”, który szybko stał się jej najbardziej charakterystycznym utworem. A także tym często coverowanym przez innych artystów.

Czytaj dalej OdNowa: Can’t Get You Out of My Head

Luźne taśmy: luty ’21

Luty w dużej mierze upłynął mi pod znakiem kompozycji z lat 90. Odłożyłam na chwilę na bok wszelkie premiery, by przypomnieć sobie, czym słuchacze ekscytowali się w ostatniej dekadzie XX wieku. Zabrałam dla siebie m.in. jedną z pierwszych piosenek Christiny Aguilery (i nie było to “Genie in a Bottle”), zachęcający do ruszenia się z miejsca przebój Madonny, urokliwy singiel pewnej nastolatki oraz utwór, w którym Nick Cave zamienia się w Toma Waitsa.

Czytaj dalej Luźne taśmy: luty ’21

Momenty: Madonna “Music” (2000)

Przeglądając opublikowane dwa lata temu zestawienie swoich sześćdziesięciu ulubionych kompozycji Madonny zauważyłam, że jedynie jedno nagranie pochodzi z albumu “Music” – płyty, którą dziś śmiało nazwać można jedną z najważniejszych w jej dyskografii. To nie tylko krążek, na którym zaczęła się współpraca z producentem, z którym stworzy później wiele świetnych numerów. To także album, którym do mainstreamu wprowadziła elektronikę. Z okazji dwóch dekad “Music” wracam do tej naprawdę dobrej płyty (dziesięć lat zajęło mi jej zrozumienie), wspominając pięć ważnych momentów tej ery.

Czytaj dalej Momenty: Madonna “Music” (2000)

OdNowa: Holiday

Były wcześniej kawałki “Everybody” i “Burning Up”, lecz dopiero beztroski singiel “Holiday” uczynił z Madonny światową gwiazdę muzyki pop. Napisana przez Curtisa Hudsona i Lisę Stevens piosenka nie od razu trafiła w ręce artystki. Wcześniej odrzuciły ją dwie wokalistki znane z girlsbandu The Supremes. Musiało być im głupio, gdyż utwór szybko stał się jednym z największych przebojów lat 80.

Czytaj dalej OdNowa: Holiday

#1076 Madonna “I’m Brathless” (1990)

Nie minęła dekada od pojawienia się Madonny z debiutanckim, imiennym albumem, a było już jasne – jej wolno wszystko. Wizerunek Amerykanki jako artystki nieoglądającej się na nikogo i robiącej to, na co ma ochotę, tylko umocniło wydawnictwo “Like a Prayer” – do dzisiaj jedno z jej najodważniejszych i najmniej popowych. Nową dekadę Madonna rozpoczęła w jeszcze mniej oczywistym stylu.

Czytaj dalej #1076 Madonna “I’m Brathless” (1990)