5 piosenek Lany Del Rey na koniec wakacji

Wielkiego wakacyjnego hitu Lana Del Rey na swoim koncie nie ma (cóż, od lat udaję, iż remix “Summertime Sadness” w wykonaniu Cedrica Gervaisa się po prostu nie wydarzył…), ale piosenek, które można wrzucić na alternatywną wakacyjną playlistę trochę się przez lata zebrało. Z okazji dobiegających końca wakacji przypominam pięć utworów, które zamykają w sobie te letnie wspomnienia i przygotowują na nadejście szarych dni.

Czytaj dalej 5 piosenek Lany Del Rey na koniec wakacji

#1186 Lana Del Rey “Chemtrails Over The Country Club” (2021)

W październiku 2011 roku świat usłyszał “Video Games” i natychmiast oszalał na punkcie tajemniczej Lany Del Rey, której życie osobiste okazało się nie mniej wymyślne niż sam sceniczny pseudonim. Mija dekada, a wszystkie grzeszki są amerykańskiej wokalistce z miejsca wybaczane, a ona sama stała się artystką, w której najbardziej elektryzuje nas muzyka. Nieco ponad półtora roku od ukazania się poprzedniego krążka Lana ma dla nas nowe wydawnictwo.

Czytaj dalej #1186 Lana Del Rey “Chemtrails Over The Country Club” (2021)

5 płyt, na które czekam w 2021 roku

W tym roku postanowiłam ograniczyć liczbę albumów, na których premiery czekam, do bezpiecznej i najmocniej wypatrywanej piątki. Jednak krążków, których jestem najzwyczajniej w świecie ciekawa, jest znacznie więcej. Wydaje mi się, że może to być dobry rok. Zamknięci w domach artyści mogli więcej czasu poświęcić na szukanie inspiracji i tworzenie kolejnych dzieł. I naprawdę liczę, że miło nas zaskoczą.

Czytaj dalej 5 płyt, na które czekam w 2021 roku

Luźne taśmy: listopad ’20

Pierwszy singiel zapowiadający nowy album jednej z moich ulubionych wokalistek. Nieprzesadnie euforyczna piosenka brytyjskiej księżniczki danceflooru. Wspomnienie zespołu, którego kariera trwała zaledwie chwilę. Utwór z debiutanckiej płyty najbardziej egzotycznego norweskiego wokalisty. Te i inne kompozycje czekają na was w ostatnich taśmach 2020 roku.

Czytaj dalej Luźne taśmy: listopad ’20