
Steve Lacy był jednym z cichych bohaterów 2022 roku. “Bad Habit” niespodziewanie stało się wielkim przebojem, a wydane w tym samym roku “Gemini Rights” pokazało, że za sukcesem singla stoi artysta, który jako wokalista i kompozytor potrafi swobodnie przemycać do alternatywnego r&b inspiracje funkiem, soulem, rockiem czy psychodelią. Na kolejną płytę czekaliśmy cztery lata. “Oh yeah?” jest równie krótka, ale jeszcze bardziej różnorodna. Lacy znów miesza gatunki, sprawdzając, jak daleko może posunąć się poza ramy własnego brzmienia.






