#854 John Maus “Addendum” (2018)

Muzyk, wokalista, autor tekstów piosenek i do tego filozof. Wykładowca tego ostatniego na jednym z amerykańskich uniwersytetów a zarazem były student kierunku “muzyka eksperymentalna” na California Institute of Arts. John Maus nie jest typową gwiazdą estrady. Muzyczny outsider, jak zwykło się go tytułować, nie wahał się po wydaniu dwóch studyjnych płyt przerwać karierę, by skupić się na dalszym kształceniu. Podobnie postąpił po premierze “We Must Become the Pitiless Censors of Ourselves” (2011 rok), by triumfalnie powrócić sześć lat później.

Czytaj dalej #854 John Maus “Addendum” (2018)

#853 Smerz “Have Fun EP” (2018)

Dwie Norweżki – Catharina Stoltenberg i Henrietta Motzfeldt – przeszło dwa temu postawiły wszystko na jedną kartę. Stwierdziły, że ich studia są nudne, a wykonywana praca nie przynosi żadnej satysfakcji. Porzuciły więc dotychczasowe ułożone życie i postanowiły… zostać nowymi gwiazdami muzyki. Na razie list przebojów nie podbijają, ale już mają za sobą wytwórnię, która wydaje płyty m.in. Adele, Franka Oceana, Radiohead i Sigur Rós.

Czytaj dalej #853 Smerz “Have Fun EP” (2018)

#852 Janelle Monáe “Dirty Computer” (2018)

Była już androidem o wdzięcznym imieniu i nazwisku Cindi Mayweather (“The ArchAndroid”) i elektroniczną damą (“The Electric Lady”). Komputery, nowoczesne technologie, science fiction – klimaty te inspirują amerykańską wokalistkę Janelle Monáe od dawna, choć w jej muzycznej twórczości mało jest tego futuryzmu, a w tekstach artystka nie wybiega daleko w przyszłość, skupiając się bardziej na tym, co jest tu i teraz. Kontynuuje to na swoim trzecim studyjnym albumie.

Czytaj dalej #852 Janelle Monáe “Dirty Computer” (2018)

Relacja z koncertu Warhaus


© Facebook Warhaus

Kiedy już wydawało mi się, że po zjechaniu Europy z materiałem z debiutanckiego “We Fucked a Flame Into Being” Maarten Devoldere wróci do belgijskiego zespołu Balthazar i szybko nagra z nimi czwarty krążek, wokalista zaskoczył informacją o premierze drugiej studyjnej płyty swojego projektu Warhaus. A jak album, to i kolejne koncerty. Jeden z nich odbył się w Warszawie.

Czytaj dalej Relacja z koncertu Warhaus

BEZ ZAPROSZENIA: Eurowizja 2018 – finał

Co roku sobie obiecuję, że posłucham choć raz każdej piosenki, która reprezentuje dany kraj w konkursie Eurowizji. No nie wychodzi. Nigdy. Ten rok pod tym względem także nie był wyjątkowy. I chociaż głosów, że Eurowizja to festiwal tandety i kiczu jest tyle co gwiazd na niebie, chętnie siadam do oglądania finału. Zapraszam do wspólnego śledzenia przebiegu dzisiejszego koncertu.

Czytaj dalej BEZ ZAPROSZENIA: Eurowizja 2018 – finał

#851 Ezra Furman “Transangelic Exodus” (2018)

Nie raz już wspominałam, że do sięgnięcia po niektóre albumy – szczególnie tych wykonawców, którzy wcześniej stanowili dla mnie sporą niewiadomą – zachęcają mnie grafiki zdobiące wydawnictwa. Nie inaczej było w przypadku Ezry Furmana – amerykańskiego wokalisty, którego kariera sięga 2007 roku. Okładka jego drugiej solowej płyty (“Transangelic Exodus”) wygląda jak kadr ze starego filmu utrzymanego w stylistyce noir. Trudno oderwać wzrok od przepełnionego niepokojem spojrzenia rzucanego przez artystę. Czy równie ciężko odsunąć od siebie nowe piosenki Furmana?

Czytaj dalej #851 Ezra Furman “Transangelic Exodus” (2018)