
Kiedy tylko nadarza się okazja, zawsze wypatruję możliwości zobaczenia Kasi Lins na żywo. Jej koncerty mają w sobie coś, co trudno uchwycić jednym słowem. Każda kolejna era jej kariery to inna historia – inny nastrój, inne emocje, inna perspektywa. Dlatego powrót na jej koncert nigdy nie jest powtórką. Jest raczej wejściem w zupełnie nowy świat. 22 marca w Poznaniu na scenie klubu Tama pojawiła się nie tyle Kasia Lins, co wykreowana przez nią Obywatelka K.L.





