RANKING: 10 najlepszych piosenek Palomy Faith

Dekada. Prawie tyle minęło od ostatniego koncertu brytyjskiej wokalistki Palomy Faith w kraju nad Wisłą. Ostatni raz gościła tu w 2015 roku na Orange Warsaw Festivalu. Lada chwila zaliczy jednak osobny koncert – zaśpiewa dla zgromadzonej w klubie Stodoła publiczności. Mnie tam nie będzie, ale na osłodę puszczę sobie playlistę z utworami, za które Palomę bardzo lubię.

Czytaj dalej RANKING: 10 najlepszych piosenek Palomy Faith

RECENZJA: Sia “Reasonable Woman” (2024) (#1487)

Mało było przed dekadą tak charakterystycznych kompozycji co “Chandelier”, które ożywiło karierę australijskiej wokalistki Sii i sprawiło, że na moment stała się jedną z najbardziej ekscytujących i tajemniczych postaci popowej sceny. Chowająca się za wielkimi perukami artystka skutecznie w ostatnich latach się ukrywała, by ostatecznie ponownie stać się główną bohaterką pisanych przez siebie piosenek.

Czytaj dalej RECENZJA: Sia “Reasonable Woman” (2024) (#1487)

RECENZJA: St. Vincent “All Born Screaming” (2024) (#1486)

Lounge pop, funk, trochę psychodelii i art rocka – wydana w 2021 roku płyta “Daddy’s Home” uspokoiła nieco temperament Annie Clark i była zaczerpnięciem świeżego powietrza po glam rockowym, kolorowym “Masseduction”. Nawet jeśli reprezentujące ją brzmienie sporo miało w sobie z tego przykurzonego klimatu lat 70. Trzy lata później St. Vincent, jak Annie nam się przedstawia, ma ochotę pohałasować bardziej niż wcześniej.

Czytaj dalej RECENZJA: St. Vincent “All Born Screaming” (2024) (#1486)

RECENZJA: Billie Eilish “Hit Me Hard and Soft” (2024) (#1485)

Pięć lat po płytowym debiucie, “When We All Fall Asleep, Where Do We Go?”, Billie Eilish udowadnia, że nie była sensacją jednego sezonu. Ukazał się właśnie jej trzeci album, na którym – przy nieodzownej pomocy Finneasa – wokalistka ponownie robi co chce, jak chce i z jaką intensywnością chce. I’m trying my best to keep you satisfied śpiewa nam w jednej z premierowych piosenek, a ja chętnie sprawdzam, ile jej wysiłki są warte.

Czytaj dalej RECENZJA: Billie Eilish “Hit Me Hard and Soft” (2024) (#1485)

RECENZJA: Jessica Pratt “Here in the Pitch” (2024) (#1484)

Kiedy przed pięcioma laty Jessica Pratt wydawała swój trzeci studyjny album “Quiet Signs”, była dla mnie postacią zagadkową i dopiero czekającą na odkrycie. Dziś z tych tajemnic nadal buduje swoje kompozycje, lecz nowy krążek wydaje już z pozycji wokalistki, na której powrót czekałam z wielką niecierpliwością. Bo to, co po sobie zostawiła, wywarło na mnie ogromne wrażenie.

Czytaj dalej RECENZJA: Jessica Pratt “Here in the Pitch” (2024) (#1484)

RECENZJA: Willow “Empathogen” (2024) (#1483)

W przyszłym roku minie dekada, odkąd Willow Smith zadebiutowała z albumem “ARDIPITHECUS”. Typowana na następczynię samej Rihanny wokalistka szybko jednak stwierdziła, że nowoczesny, potraktowany elektroniką rhythm’and’blues nie jest dla niej. W kolejnych latach poskakała po chamber popie, folku czy psychodelicznym popie. Jej ostatnie dwie płyty pokazały zaś, że Willow ma ochotę (dosłownie) narobić hałasu.
Czytaj dalej RECENZJA: Willow “Empathogen” (2024) (#1483)

RECENZJA: Dua Lipa “Radical Optimism” (2024) (#1482)

Uderzyła mnie idea przechodzenia przez chaos z gracją i poczuciem, że można przetrwać każdą burzę – tak genezę tytułu “Radical Optimism” wyjaśnia Dua Lipa, wokalistka, której kariera kilka lat temu poszybowała ostro w górę. Cztery lata po premierze świetnie przyjętej przez krytyków i słuchaczy płyty “Future Nostalgia” artystka gotowa jest na kolejne wprawienie w ruch naszych ciał.

Czytaj dalej RECENZJA: Dua Lipa “Radical Optimism” (2024) (#1482)