Momenty: Kylie Minogue “Light Years” (2000)

Australijska wokalistka Kylie Minogue miała 31 lat, gdy postanowiła zacząć wszystko od nowa. Zmieniła wytwórnię i dała się przekonać, że jeśli chce być topową wokalistką, musi wrócić do stylistyki, jaka przyniosła jej sławę w latach 80. To wszystko stało się w 1999 roku, a kilka miesięcy później Kylie gotowa była na ponowne rozgrzewanie parkietów. Dwie dekady temu wydała album “Light Years”, którym rozpoczęła zwycięski marsz po miano Dance Pop Princess.

Czytaj dalej Momenty: Kylie Minogue “Light Years” (2000)

#1123 Empress Of “Me” (2015)

Lorely Rodriguez, wokalistka o hondurasko-amerykańskich korzeniach, przyjęła niezbyt skromny pseudonim artystyczny. Samą siebie określiła bowiem mianem cesarzowej, sprzedając nam swoją muzykę pod szyldem Empress Of. Trochę to na razie na wyrost, ale Lorely konsekwentnie buduje swoje popowe imperium. Zaczęła pół dekady temu zuchwale zatytułowanym krążkiem “Me”.

Czytaj dalej #1123 Empress Of “Me” (2015)

#1122 Alicia Keys “ALICIA” (2020)

Czarno-biała stylistyka, naturalność, surowość. Na poprzednim wydawnictwie (“Here” z 2016 roku) Alicia Keys odsłaniała wszystkie karty. Od początku kariery trwającej już dwie dekady amerykańska artystka nie starała udawać się kogoś, kim nie jest, ale jeszcze nigdy nie była tak rozemocjonowana i brutalnie momentami szczera. Na parokrotnie przekładany album “ALICIA” wokalistka wpuszcza więcej światła, sięga po okazalszą paletę barw, zaprasza znajomych i przyznaje, że nie chce już skupiać się na gatunkach.

Czytaj dalej #1122 Alicia Keys “ALICIA” (2020)

#1121 Sugababes “Angels with Dirty Faces” (2002)

Chociaż istniał nieco ponad dekadę, girlsband Sugababes nie dociągnął do końca w pierwotnym składzie. Pierwsze przetasowanie nastąpiło tuż po premierze debiutanckiego longplay’a “One Touch”. Z formacji odeszła Siobhán Donaghy, a jej miejsce zajęła Heidi Range. Girlsband po niezadowalających wynikach wyrzucony został z wytwórni, ale szybko trafił pod skrzydła Island Records. Ta już wiedziała, co zrobić, by wypromować swój nowy nabytek.

Czytaj dalej #1121 Sugababes “Angels with Dirty Faces” (2002)

#1120 Aluna “Renaissance” (2020)

2020 rok to czas, kiedy wielu artystów postanowiło podziałać samemu. Odłączyć się od znajomych z zespołów, poszukać własnej tożsamości, odrzucić wszelkie kompromisy. Z solowym debiutem wyskoczyła Jehnny Beth z Savages, Alison Mosshart z The Kills, a lada chwila pojawi się Matt Berninger z The National. Także Aluna Francis z brytyjskiego duetu AlunaGeorge zostawiła partnera i sama wyskoczyła na parkiet.

Czytaj dalej #1120 Aluna “Renaissance” (2020)

Momenty: Madonna “Music” (2000)

Przeglądając opublikowane dwa lata temu zestawienie swoich sześćdziesięciu ulubionych kompozycji Madonny zauważyłam, że jedynie jedno nagranie pochodzi z albumu “Music” – płyty, którą dziś śmiało nazwać można jedną z najważniejszych w jej dyskografii. To nie tylko krążek, na którym zaczęła się współpraca z producentem, z którym stworzy później wiele świetnych numerów. To także album, którym do mainstreamu wprowadziła elektronikę. Z okazji dwóch dekad “Music” wracam do tej naprawdę dobrej płyty (dziesięć lat zajęło mi jej zrozumienie), wspominając pięć ważnych momentów tej ery.

Czytaj dalej Momenty: Madonna “Music” (2000)

#1119 Klô Pelgag “Notre-Dame-des-Sept-Douleurs” (2020)

Niedawna fascynacja projektami z francuskiej sceny muzycznej zaprowadziła mnie do Chloé Pelletier-Gagnon – pochodzącej z francuskojęzycznej części Kanady wokalistki legitymującej się pseudonimem Klô Pelgag. Skutecznie przyciągnęła mnie do niej okładka, która wygląda jak żarcik malarza tworzącego co najmniej dwa wieki temu. Lubię, gdy sztuka przecina się z muzyką, a na “Notre-Dame-des-Sept-Douleurs” to spotkanie daje naprawdę niezły efekt. Może nie spektakularny, ale na pewno intrygujący.

Czytaj dalej #1119 Klô Pelgag “Notre-Dame-des-Sept-Douleurs” (2020)