RECENZJA: Damon Albarn “The Nearer The Fountain, More Pure The Stream Flows” (2021) (#1267)

Jeśli ktoś w 202 roku zasługiwałby na miano człowieka renesansu, tytuł ten trafić powinien do Damona Albarna. Brytyjski wokalista i muzyk zaskakuje przy okazji każdego nowego projektu. Po brit popowej rewolucji wywołanej przez Blur rozkręcił wirtualny, elektroniczno-hip hopowy zespół Gorillaz, by zmierzyć się z psychodelicznym art rockiem u boku kapeli The Good, The Bad & The Queen i (w końcu!) nagrać co nieco pod własnym nazwiskiem. Po siedmiu latach Albarn znów stawia na samego siebie.

Czytaj dalej RECENZJA: Damon Albarn “The Nearer The Fountain, More Pure The Stream Flows” (2021) (#1267)

RECENZJA: Japanese Breakfast “Jubilee” (2021) (#1265)

Rosnąca popularność wykonawców pochodzących z dalekiej Azji sprawiła, iż co chwila naszą uwagę przykuwa inny artysta z tamtych stron. Stacjonują oni jednak w Wielkiej Brytanii bądź też Stanach Zjednoczonych, lecz nie wypierają się swoich korzeni. Ostatnio niemałą furorę robiły Mitski z Riną Sawayamą, a w ostatnich miesiącach powoli do mainstreamu przebija się zespół Japanese Breakfast, którego trzeci studyjny krążek zdaniem wielu obowiązkowo znaleźć się powinien na każdej liście zbierającej najlepsze płyty wydane w 2021 roku.

Czytaj dalej RECENZJA: Japanese Breakfast “Jubilee” (2021) (#1265)

RECENZJA: Daria Zawiałow “Wojny i noce” (2021) (#1260)

Od swojego pojawienia się na muzycznej scenie z singlami “Malinowy chruśniak” i “Kundel bury” w 2016 roku Daria Zawiałow nie schodzi z list najpopularniejszych polskich wokalistek. Sporym wydarzeniem była premiera debiutanckiego longplay’a “A kysz!”, a jeszcze większe trzęsienie ziemi obserwowaliśmy przy okazji pojawienia się “Helsinek” dwa lata później. Do tego przyszła współpraca z Męskim Graniem oraz raperem Quebonafide.

Czytaj dalej RECENZJA: Daria Zawiałow “Wojny i noce” (2021) (#1260)

RECENZJA: Tirzah “Colourgrade” (2021) (#1256)

Kiedy wszyscy powoli rozpoczynają układanie swoich końcoworocznych list, ja przeglądam katalogi tegorocznych wydawnictw i sięgam po te, które wydają mi się warte nadrobienia. Tak trafiłam na londyńską wokalistkę Tirzah, której drugi studyjny krążek zatytułowany “Colourgrade” zbiera dobre recenzje. Ciekawa byłam, czy dołożę swoją paczuszkę w zapełnianiu szuflady tych miłych słów kierowanych pod adresem enigmatycznej Tirzah.

Czytaj dalej RECENZJA: Tirzah “Colourgrade” (2021) (#1256)

RECENZJA: Natalia Szroeder “Pogłos” (2021) (#1255)

Przez długi czas polska wokalistka Natalia Szroeder funkcjonowała w mojej świadomości jako osobowość telewizyjna (lista programów, w których występowała, jest okazała) i dziewczyna jednego z najpopularniejszych raperów w kraju nad Wisłą. Dużo bardziej wolałabym jednak kojarzyć ją ze świetną muzyką, a kawałków, do których chętnie by się wracało, brakowało. Do czasu. Płytą “Pogłos” Natalia resetuje swoją muzyczną karierę.

Czytaj dalej RECENZJA: Natalia Szroeder “Pogłos” (2021) (#1255)

RECENZJA: Lana Del Rey “Blue Banisters” (2021) (#1250)

Amerykańska wokalistka Lana Del Rey nie dała sobie zbyt dużo czasu na celebrowanie albumu “Chemtrails Over the Country Club”. Nikomu jeszcze nie zdążyły osłuchać się zawarte na nim piosenki, a artystka już zaczęła zapowiadać nowe wydawnictwo. “Rock Candy Sweet” – jak początkowo zatytułowana miała być nowa płyta – przemianowana została na równie enigmatyczne “Blue Banisters” i wpadła w nasze ręce w październiku, by zgrać się z naszymi jesiennymi nastrojami.

Czytaj dalej RECENZJA: Lana Del Rey “Blue Banisters” (2021) (#1250)

RECENZJA: Coldplay “Music of the Spheres” (2021) (#1247)

Okrojona promocja i brak typowej, wielkiej trasy koncertowej mającej na celu zaprezentowanie materiału z albumu “Everyday Life” było dla Coldplay czymś nietypowym. Chris Martin i spółka byli już wówczas myślami przy kolejnej płycie, którą niejako zaanonsowali jednym ze zdjęć dołączonych do poprzedniego wydawnictwa. Już wtedy musieli być spragnieni powrotu na czołówki list przebojów.

Czytaj dalej RECENZJA: Coldplay “Music of the Spheres” (2021) (#1247)