#991 Jungstötter “Love Is” (2019)

Fabian Altstötter, Niemiec występujący pod pseudonimem Jungstötter, nie jest żadną niezapisaną kartką papieru. Tak przynajmniej swojego artystę przedstawia agencja, która go reprezentuje. I chociaż na początku słowa te mogą wydawać się przesadzone (wchodzimy na Spotify i dostrzegamy, że wokalista ma na koncie tylko jeden album – i to wydany dopiero co), po pierwszych dźwiękach odkrywamy już, że Jungstötter dobrze wie, co robi.

Czytaj dalej #991 Jungstötter “Love Is” (2019)

#984 Sex & Violets “Leathermind” (EP) (2019)

Gdyby czyjąś twórczość oceniać przez pryzmat lajków na Facebooku, duet Sex & Violets raczej powinien myśleć o zakończeniu kariery. Kariery, która na dobre nawet się nie rozkręciła. Dobili zaledwie do setki fanów. Po niedługim reaserchu muszę jednak stwierdzić, że to niezły wynik. O zespole próżno szukać informacji na branżowych portalach. A może nawet nie warto?

Czytaj dalej #984 Sex & Violets “Leathermind” (EP) (2019)

#975 Vampire Weekend “Father of the Bride” (2019)

Kiedy przed paroma laty zaczęła się moja przygoda z indie rockiem, na celowniku miałam także zespół o intrygującej nazwie Vampire Weekend. Wydawali wówczas swój trzeci studyjny krążek, “Modern Vampires of the City” (okładka tego albumu nadal należy do moich ulubionych artworków ostatnich lat). Zrobił się spory szał, ale mi ciężko przechodziło się przez tę płytę. Podobnie jak dwie ją poprzedzające – “Vampire Weekend” i “Contra”. Planuję dać im jeszcze szansę, ale na razie mój czas pochłania nowość sygnowana nazwą wampirzego zespołu.

Czytaj dalej #975 Vampire Weekend “Father of the Bride” (2019)

#972 Loreen “Ride” (2017)

Chociaż konkurs piosenki Eurowizji co roku gromadzi przed telewizorami wielomilionową publiczność, z jego uczestników, którym udało się wywalczyć niemałą sławę wymienić można raptem zespół ABBA i Celine Dion. A było to kolejno w latach 70. i 80. Nic więc dziwnego, że i o Szwedce Loreen, laureatce edycji z 2012 roku, słuch szybko zaginął. A szkoda, bo jej drugi studyjny album, “Ride”, nieźle się broni.

Czytaj dalej #972 Loreen “Ride” (2017)

#971 Nick Murphy “Run Fast Sleep Naked” (2019)

Kiedy przed dwoma laty Nick Murphy, australijski wokalista i producent, zdradził, iż rezygnuje z nagrywania pod pseudonimem Chet Faker, poczułam lekkie ukłucie żalu. Album “Built on Glass” i poprzedzającą go epkę “Thinking in Textures” darzę sporym sentymentem. Było w nich coś niezwykle świeżego. Do jazzujących motywów (w końcu zapożyczenie pseudonimu od trębacza Cheta Bakera zobowiązuje) dodał niebanalną elektronikę. I chociaż wielu wykonawców z czasem w tych komputerowych brzmieniach się zatraca, on teraz poszedł pod prąd.

Czytaj dalej #971 Nick Murphy “Run Fast Sleep Naked” (2019)

#970 The National “I Am Easy to Find” (2019)

Kiedy w 2017 roku The National powrócili po czteroletniej przerwie z albumem “Sleep Well Beast”, nikt nie przypuszczał, że tak szybko otrzymamy następcę tego wydawnictwa. I to jakiego następcę. “I Am Easy to Find” jest najdłuższą płytą w dyskografii najsmutniejszego zespołu świata. Szesnaście kompozycji przełożyło się na ponad godzinę muzyki. Jak na dzisiejsze standardy to sporo, ale ósmy krążek The National spokojnie traktować można jako soundtrack do codziennego życia.

Czytaj dalej #970 The National “I Am Easy to Find” (2019)

#968 Kelsey Lu “Blood” (2019)

Amerykańska wokalistka Kelsey Lu wygląda jak skrzyżowanie Beyoncé i Rihanny. I chociaż przypuszczać można, iż pretenduje do bycia nową sensacją nowoczesnego rhythm’and’bluesa, jej twórczość jest sporym zaskoczeniem. Artystka zaczynała bowiem jako wiolonczelistka. Jej grę usłyszeć można na albumach “Pure Comedy” Father John Misty, “Joanne” Lady Gagi i “Take Me Apart” Keleli. Z własną muzyką zadebiutowała w 2016 roku (epka “Church”), ale dopiero wydana w połowie kwietnia płyta “Blood” stawia ją w gronie najlepszych nowych wykonawców.

Czytaj dalej #968 Kelsey Lu “Blood” (2019)