#1 Rihanna “Rated R” (2009)

Najnowsza płyta Rihanny “Rated R” ukazała się ponad dwa lata po poprzednim albumie “Good Girl Gone Bad”. Było do przewidzenia, że będzie inna niż poprzednie. Nie ma tu piosenek pokroju “SOS” czy “Pon De Replay”. Płyta jest bardziej mroczna, piosenki Rihanny nigdy jeszcze nie były tak szczere i pełne emocji. Płyta zaczyna się intrem – piosenką “Mad House”. Jest to świetne wprowadzenie do tego, co znajdziemy dalej. Następnym utworem jest “Wait Your Turn (the vait is ova)”. Umieszczenie jej z numerem 2. na płycie jest dobrym pomysłem słowami “The wait is ova” napisanymi na swoim twitterze Rihanna zapowiedziała album. Cała piosenka utrzymana jest w klimacie pop z nutą electro. Fascynacja Lady GaGą? Dalej mamy “Hard”, który obok “Rude Boy” jest najpogodniejszą piosenką na płycie. Po przesłuchaniu “Hard” w głowie zostały mi przede wszystkim słowa “That Rihanna reign just wont Let up” (PL: Taka Rihanna panuje, tylko nie pozwól przestać). Coś w tym jest. O wiele lepiej pasuje do niej taki styl niż ten, który prezentowała kilka lat temu. Następna piosenka to piękna ballada “Stupid In Love”, która oddaje klimat tego, co Rihanna musiała czuć przez ostatni rok. Dalej jest mój ulubiony numer na “Rated R” – “Rockstar 101”. Znakomite połączenie r’n’b z gitarowym brzmieniem. Kolejną piosenką na płycie jest “Russian Roulette”. Zwraca uwagę przede wszystkim wspaniałą muzyką i emocjami, które słychać w głosie Rihanny. Dalej mamy “Fire Bomb”, które niezbyt przypadło mi do gustu choć na początku piosenki wokal RiRi brzmi niesamowicie. Nastepnie jest wspomniane wcześniej “Rude Boy”, które w najlepsze hula na listach przebojów. Z numerem 9. mamy piosenkę, którą szczerze mówiąc zdarza mi się pominąć przy słuchaniu płyty – “Photographs” ft. Will.I.Am. Słychać w niej pomieszanie ballady z muzyka dance typową dla Will.I.Am’a. Niezbyt dobry numer. Dalej jest rewelacyjny wręcz utwór “G4L”, który zaraża porządna muzyką. Choć kiedy słuchałam tej piosenki po raz pierwszy nie spodobała mi się. Cóż, zyskuje przy bliższym spotkaniu. Przed ostatnim numerem jest “Cold case Love”, który trwa chyba z 6 minut. Bynajmniej nie jest to czas stracony. Naprawdę wspaniała ballada. Ostatnim utworem jest “The Last Song”. Nie jest może najlepszy, ale warty posłuchania. Podsumowując. Płyta składa się z 10 świetnych piosenek, intra i 2 niezbyt udane kawałki.

0 odpowiedzi do “#1 Rihanna “Rated R” (2009)”

  1. Świetnie opisana płyta. Potrafisz recenzować i mam nadzieję, że teraz będziesz to robić coraz częściej :-)[puszka-world]

  2. Mnie “Photographs” na płycie Rihanny się spodobało. Chociaż zdaję sobie sprawę z tego, że słychać tu bardzo mocno wpływy will.i.ama (na myśl przychodzą mi zwł. 2 nagrania jego produkcji – “3 words” napisane dla Cheryl Cole oraz “Meet me halfway” BEP).[muzykoblog.blog.onet.pl]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *