#1123 Empress Of “Me” (2015)

Lorely Rodriguez, wokalistka o hondurasko-amerykańskich korzeniach, przyjęła niezbyt skromny pseudonim artystyczny. Samą siebie określiła bowiem mianem cesarzowej, sprzedając nam swoją muzykę pod szyldem Empress Of. Trochę to na razie na wyrost, ale Lorely konsekwentnie buduje swoje popowe imperium. Zaczęła pół dekady temu zuchwale zatytułowanym krążkiem “Me”.

Czytaj dalej #1123 Empress Of “Me” (2015)

#1121 Sugababes “Angels with Dirty Faces” (2002)

Chociaż istniał nieco ponad dekadę, girlsband Sugababes nie dociągnął do końca w pierwotnym składzie. Pierwsze przetasowanie nastąpiło tuż po premierze debiutanckiego longplay’a “One Touch”. Z formacji odeszła Siobhán Donaghy, a jej miejsce zajęła Heidi Range. Girlsband po niezadowalających wynikach wyrzucony został z wytwórni, ale szybko trafił pod skrzydła Island Records. Ta już wiedziała, co zrobić, by wypromować swój nowy nabytek.

Czytaj dalej #1121 Sugababes “Angels with Dirty Faces” (2002)

#1120 Aluna “Renaissance” (2020)

2020 rok to czas, kiedy wielu artystów postanowiło podziałać samemu. Odłączyć się od znajomych z zespołów, poszukać własnej tożsamości, odrzucić wszelkie kompromisy. Z solowym debiutem wyskoczyła Jehnny Beth z Savages, Alison Mosshart z The Kills, a lada chwila pojawi się Matt Berninger z The National. Także Aluna Francis z brytyjskiego duetu AlunaGeorge zostawiła partnera i sama wyskoczyła na parkiet.

Czytaj dalej #1120 Aluna “Renaissance” (2020)

#1118 Troye Sivan “In a Dream” (EP) (2020)

Za mało na cały album. Za dobrze, by wrzucić to do szuflady. Australijski wokalista Troye Sivan dwa lata po premierze albumu “Bloom” poczuł nagły przypływ weny, który przekłuł w porcję sześciu kompozycji. Ukrył je pod interesująco brzmiącym szyldem “In a Dream”, jakoby podpowiadając nam, iż pomysły na nowe nagrania przyszły do niego wraz ze snami. Te, o czym chyba każdy choć raz w życiu się przekonał, bywają szalone.  Czytaj dalej #1118 Troye Sivan “In a Dream” (EP) (2020)

#1117 Hurts “Faith” (2020)

2010 rok. Pod koniec sierpnia na sklepowe półki wjeżdża debiutancka płyta duetu Hurts – tych samych panów, którzy chwilę wcześniej podbili Europę singlem “Wonderful Life”. Na okładce “Happiness” widzimy eleganckich, przylizanych mężczyzn wyglądających na przybyszy z lat 50. Prezentowana wówczas muzyka celowała jednak w chłodny synth pop inspirowany latami 80. Dekadę później Theo Hutchcraft i Adam Anderson są nie do poznania.

Czytaj dalej #1117 Hurts “Faith” (2020)

#1115 Katy Perry “Smile” (2020)

Katy Perry za sprawą swojego dowcipnego podejścia do muzyki pop (dość wspomnieć tu takie kawałki jak “I Kissed a Girl”, “Waking Up in Vegas” czy “Last Friday Night (T.G.I.F)”) od przeszło dekady jawiła mi się jako jedna z najbarwniejszych i najzabawniejszych kobiecych postaci na mainstreamowej scenie. Dziwnie więc patrzy się na okładkę jej piątego studyjnego albumu – niby “Smile”, ale przebranej za klauna Perry daleko do uśmiechu.

Czytaj dalej #1115 Katy Perry “Smile” (2020)

#1112 Kiesza “Crave” (2020)

Rudowłosa dziewczyna tańczy na ulicach Nowego Jorku – taki pomysł na teledysk do singla “Hideaway” miała kanadyjska wokalistka Kiesza. Chwyciło, a po chwili do jej popowo-house’owego kawałka bawiła się cała Europa. I gdy wydawało się, że artystka będzie nową księżniczką danceflooru, samochodowy wypadek na długo wykluczył ją z życia. Prawie sześć lat po płytowym debiucie Kiesza próbuje raz jeszcze zawalczyć o naszą uwagę.

Czytaj dalej #1112 Kiesza “Crave” (2020)