#1122 Alicia Keys “ALICIA” (2020)

Czarno-biała stylistyka, naturalność, surowość. Na poprzednim wydawnictwie (“Here” z 2016 roku) Alicia Keys odsłaniała wszystkie karty. Od początku kariery trwającej już dwie dekady amerykańska artystka nie starała udawać się kogoś, kim nie jest, ale jeszcze nigdy nie była tak rozemocjonowana i brutalnie momentami szczera. Na parokrotnie przekładany album “ALICIA” wokalistka wpuszcza więcej światła, sięga po okazalszą paletę barw, zaprasza znajomych i przyznaje, że nie chce już skupiać się na gatunkach.

Czytaj dalej #1122 Alicia Keys “ALICIA” (2020)

#1121 Sugababes “Angels with Dirty Faces” (2002)

Chociaż istniał nieco ponad dekadę, girlsband Sugababes nie dociągnął do końca w pierwotnym składzie. Pierwsze przetasowanie nastąpiło tuż po premierze debiutanckiego longplay’a “One Touch”. Z formacji odeszła Siobhán Donaghy, a jej miejsce zajęła Heidi Range. Girlsband po niezadowalających wynikach wyrzucony został z wytwórni, ale szybko trafił pod skrzydła Island Records. Ta już wiedziała, co zrobić, by wypromować swój nowy nabytek.

Czytaj dalej #1121 Sugababes “Angels with Dirty Faces” (2002)

#1120 Aluna “Renaissance” (2020)

2020 rok to czas, kiedy wielu artystów postanowiło podziałać samemu. Odłączyć się od znajomych z zespołów, poszukać własnej tożsamości, odrzucić wszelkie kompromisy. Z solowym debiutem wyskoczyła Jehnny Beth z Savages, Alison Mosshart z The Kills, a lada chwila pojawi się Matt Berninger z The National. Także Aluna Francis z brytyjskiego duetu AlunaGeorge zostawiła partnera i sama wyskoczyła na parkiet.

Czytaj dalej #1120 Aluna “Renaissance” (2020)

#1116 Toni Braxton “Spell My Name” (2020)

Kiedy w pierwszej połowie 2018 roku Toni Braxton oddawała w nasze ręce album “Sex & Cigarettes”, mało to przypuszczał, jak szybko będziemy mogli posłuchać jej kolejnej płyty. Ta ukazała się pod koniec tegorocznych wakacji i od razu udowodniła nam, w jak dobrej formie jest obecnie amerykańska wokalistka. I tak dobrze nie słuchało mi się jej od czasów “The Heat” sprzed dwudziestu lat.

Czytaj dalej #1116 Toni Braxton “Spell My Name” (2020)

#1114 Brandy “B7” (2020)

W połowie lat 90. scena r&b widziała debiuty młodziutkich wokalistek (czternasto- i piętnastoletnich). Aaliyah, Monica i Brandy dyktowały warunki oraz zaskakiwały muzyczną dojrzałością i wrażliwością. Dziś pierwsza nie żyje, druga polubiła występy przed kamerą, a trzecia po latach odważyła się na come back. Brandy sporadycznie dzieliła się nowymi piosenkami, by kilka tygodni temu oddać w nasze ręce pierwszą od ośmiu lat płytę. Ponoć najważniejszą w jej karierze.

Czytaj dalej #1114 Brandy “B7” (2020)

#1113 Victoria Monét “Jaguar” (2020)

Śpiewała w chórze, tańczyła w zespole, bez jej pomocy dyskografia Ariany Grande byłaby uboższa. Victoria Monét – wokalistka i autorka tekstów o amerykańskich i francuskich korzeniach – długo krąży po obrzeżach show biznesu. Od 2014 roku wydaje epki pod własnym nazwiskiem, ale dopiero debiutanckim albumem “Jaguar” udowadnia, że zasługuje na nie pięć, lecz dziesięć minut sławy.

Czytaj dalej #1113 Victoria Monét “Jaguar” (2020)

#1111 Mariah Carey “Charmbracelet” (2002)

Początek nowego tysiąclecia jest czasem, o którym Mariah Carey najchętniej by zapomniała. Bijąca rekordy popularności w latach 90. wokalistka zaczęła budzić coraz mniejsze zainteresowanie słuchaczy (ci mieli już swoje nowe idolki postaci debiutujących Britney Spears, Christiny Aguilery i J.Lo), jej projekt “Glitter” został zrównany z ziemią, a na domiar wszystkiego artystka zmagała się ze złamanym sercem. Ta seria niefortunnych zdarzeń doprowadziła ją na skraj psychicznej wytrzymałości. Lekarstwem okazała się praca nad “Charmbracelet”.

Czytaj dalej #1111 Mariah Carey “Charmbracelet” (2002)