RANKING: 10 najlepszych singli Justina Timberlake’a

Justin Timberlake od ponad ćwierć wieku działa w show biznesie – zaczynał w boysbandzie *NSYNC, furorę zrobił solowymi nagraniami, a z powodzeniem zaczął odnajdywać się także w aktorskim i producenckim światku. Jego starsze nagrania w pewien sposób zdefiniowały popkulturę lat dwutysięcznych. Z okazji nadchodzącego koncertu w Warszawie postanowiłam wrócić do jego najważniejszych utworów. Oto 10 najlepszych singli, które definiują jego muzyczną drogę.

10. No Angles (2024)

Wydana przed rokiem płyta “Everything I Thought It Was” przeszła bez echa, ale ja zabieram dla siebie singiel “No Angels”, w którym ponownie mamy do czynienia z rozrywkowym, parkietowym obliczem amerykańskiego wokalisty. Justin połączył w nim typowe dla siebie popowo-rhythm’and’bluesowe brzmienia z elementami hip hopu, elektroniki i rytmów disco. Lekki kawałek do zabawy.

9. Drink You Away (2015)

I’ve tried Jack, I’ve tried Jim, I’ve tried all of their friends śpiewa Timberlake dając nam znać, że w alkoholu próbuje topić swoje smutki po zakończonej relacji. Sama kompozycja jest zaskakującą pozycją w jego dyskografii, gdyż wokalista porzuca popowe i rhythm’and’bluesowe rejony i udaje się na południe Stanów by spróbować swych sił w bluesie. “Drink You Away” jest piosenką równą, szorstką, mocną i zwracającą na siebie uwagę.

8. What Goes Around… Comes Around (2006)

Karma wraca. Takimi słowami najprościej podsumować można tematykę kompozycji “What Goes Around… Comes Around”, w której artysta porusza temat zdrady i rozczarowania daną osobą. Rozbudowana ballada (w oryginalnej wersji utwór trwa ponad siedem minut!) łącząca pop z r&b ma w sobie sporo spokoju, ale i lekkiego dramatyzmu. Przypomina o czasach, gdy muzyka pop potrafiła budzić wiele emocji.

7. Filthy (2018)

Powrócić z nowościami po takim sukcesie, jakim był projekt “The 20/20 Experience”, jest rzeczą niewdzięczną. Singiel “Filthy” promujący album “Man of the Woods”, został zasypany negatywnymi komentarzami. Timberlake chciał odnaleźć się na nowo, połączyć show z technologią i zrobić coś, czego jeszcze nie próbował. Efektem jest kawałek, który zaczyna się jak rockowy numer, by szybko wejść na elektroniczno-funkowe bity. Ja to kupuję.

6. Like I Love You (2002)

Po odejściu z boysbandu *NSYNC Timberlake rzucił się w wir pracy nad solowym dziełem, a jego pierwszą zapowiedzią było nagranie “Like I Love You” – kompozycja traktująca o zauroczeniu. To kawałek, w którym Amerykanin jest pewny siebie, gotowy do działania i całkiem stylowy. Utwór łączy r&b, pop i hip-hop z funkującą gitarą, a gościnnie dograł się do niego rapowy duet Clipse.

5. Suit & Tie (2013)

Kiedy myślę Justin Timberlake, widzę faceta w garniturze – kiedyś więc musiał zarejestrować taki kawałek jak “Suit & Tie”. Piosenka to nie tylko hołd złożony eleganckiemu stylowi, ale i nawoływanie do bycia dżentelmenem. Utwór brzmi nowocześnie i wciąż dobrze się go słucha, ale jego produkcja śmiało zerka na lata 70., nawiązując m.in. do soulu i funku z tamtego okresu. Powstała z tego piosenka niezwykle smaczna. 

4. SexyBack (2006)

2006 rok był jednym z najlepszych dla muzyki pop, jakich dane mi było doświadczyć, a o wielkości tamtego okresu niech świadczy fakt, że takie single jak “SexyBack” wciąż brzmią świeżo i porywają tłumy. Piosenka jest wspólnym dziełem Timberlake’a i Timbalanda, którzy postawili na brzmienie agresywniejsze i cięższe wprowadzające pop i r&b w nową erę. Singiel “SexyBack” jest śmiałym manifestem odświeżonego, bardziej pewnego siebie i prowokującego wizerunku Justina.

3. TKO (2013)

Pod skrótem TKO kryje się technical knockout – termin bokserski utożsamiany z porażką w walce. Timberlake od nikogo dosłownie nie oberwał, lecz jego przegrana jest metaforą smutku po miłości, która wygasła. Samo nagranie nie jest jednak balladowe i smutne. Dominują w nim ciężkie, rytmiczne bity nadające całości niepokojącego, nieco chłodnego, industrialnego klimatu.

2. Until the End of Time (2007)

Od solowej wersji tego numeru wolę jego remix z udziałem samej Beyoncé. “Until the End of Time”, piosenka będąca soulowo-popową, romantyczną balladą, zachwyca harmonijnym połączeniem wokali obu muzycznych legend – w tym starciu gigantów nie ma wygranych i przegranych. Sama kompozycja zawieszona jest, podobnie jak wiele innych nagrań Justina z tamtego okresu, między nowoczesnością a latami 70. To ciepły, dojrzały utwór z duszą.

1. Tunnel Vision (2013)

Hip hop, soul i elektroniczna wersja rhythm’and’bluesa tak popularna w następnych miesiącach zdefiniowały kompozycję “Tunnel Vision” wchodzącą w skład bestsellerowego “The 20/20 Experience”. Nie ma tu wielkiego, od razu wpadającego w ucho refrenu, są za to złożona produkcja, nastrojowość w głosie Timberlake’a, który śpiewa nam o ogromnym zauroczeniu drugą osobą, i wiele dźwiękowych smaczków.

Autor

Zuzanna Janicka

Rocznik '94. Dziewczyna, która najbardziej na świecie kocha muzykę. Nie straszny jej (prawie) żaden gatunek, ale najbardziej lubi sięgać po r&b z lat 90. oraz indie/alt rocka. The-Rockferry prowadzi od 2010 roku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *