Luźne taśmy: sierpień ’21

Ostatnie podrygi lata, ale już jesienna pogoda – odbija się to na muzyce, jaka towarzyszyła mi w sierpniu 2021 roku. Mamy tu więc nieco dark folku, za który odpowiada King Dude i duet Rufus Coates & Jess Smith oraz świetną nowość od polskiego zespołu Bluszcz, która w końcówce sierpnia brzmi szczególnie nostalgicznie. A także kilka jaśniejszych punkcików wyłapanych z dyskografii m.in. LION BABE i Selah Sue.

Czytaj dalej Luźne taśmy: sierpień ’21

RECENZJA: David Bowie “Station to Station” (1976) (#1214)

Kto by przypuszczał, że po lekkiej, stojącej blue eyed soulowymi i rhythm’and’bluesowymi nagraniami erze “Young Americans” David Bowie wpadnie w takie kłopoty. W jego życiu pojawiły się narkotyki, lecz uzależnienie od nich nie zachwiało artystycznymi zdolnościami Brytyjczyka. Ten zdążył nie tylko kompletować materiał na jubileuszowy, dziesiąty album, ale i wystąpić w filmie “Człowiek, który spadł na ziemię”. Z tych czasów pamiętał ponoć niewiele, ale za to nam zostało dzieło, które z tej pamięci wyrzucić dość trudno.

Czytaj dalej RECENZJA: David Bowie “Station to Station” (1976) (#1214)

#1150 David Bowie “Young Americans” (1975)

Pomyślałem sobie, że mógłbym nagrać pełen hitów album, by umocnić swoją pozycję w Ameryce. I po prostu to zrobiłem – mówił po premierze “Young Americans” David Bowie. Brytyjski wokalista znany z takich przebojów jak “Space Oddity” czy “Rebel Rebel” od dawna tęsknie patrzył na amerykański rynek muzyczny. Przez większą część 1974 roku nawet za Oceanem mieszkał, nie tylko koncertując, ale i chłonąc tamtejszą kulturę. Zaowocowało to pierwszym tak amerykańskim krążkiem w jego karierze.

Czytaj dalej #1150 David Bowie “Young Americans” (1975)

#1039 David Bowie “Diamond Dogs” (1974)

W połowie 1973 roku David Bowie ogłosił, że czas Ziggy’ego Stardusta na Ziemi dobiegł końca. Niedługo potem na pożegnanie pomachaliśmy także towarzyszącemu mu bandowi The Spiders from Mars.  Po porzuceniu wizerunku przybysza z kosmosu mającego zbawić ludzkość brytyjski wokalista postanowił odsapnąć i, by nie zniknąć fanom z oczu, wydać album wypełniony coverami. Dzięki “Pin Ups” mógł chwilę dłużej zastanowić się nad swoim kolejnym alter ego. A ono jest naprawdę odjechane.

Czytaj dalej #1039 David Bowie “Diamond Dogs” (1974)

#1023 David Bowie “Pin Ups” (1973)

W lipcu 1973 roku David Bowie staje na deskach sceny londyńskiej sali koncertowej Hammersmith Odeon, prezentując swoje słynne alter ego – Ziggy’ego Stardusta, muzyka z odległej galaktyki, który przybywa ocalić świat. Zadanie to okazuje się być niewykonalne, lecz po Starduście i jego muzykach (Spiders from Mars) zostają świetne kompozycje. Trzeciego dnia lipca Bowie ogłasza światu, że Ziggy wraca na swoją planetę. Po zejściu ze sceny Brytyjczyk gotowy jest na nowy rozdział swojej muzycznej historii.

Czytaj dalej #1023 David Bowie “Pin Ups” (1973)