
Chociaż dziś Jennifer Lopez nie jest wokalistką, która elektryzowałaby słuchaczy kolejnymi hitami i bestsellerowymi płytami, nie można umniejszać jej wcześniejszych sukcesów na muzycznym polu. Z jej piosenkami niejednemu millenialsowi kojarzy się początek lat dwutysięcznych. Jakie single J.Lo wspominamy po latach?
If You Had My Love (1999)
Każda wokalistka mogłaby tylko życzyć sobie takiego debiutu – w połowie 1999 roku J.Lo zaprezentowała kawałek popowo-rhythm’and’bluesowy “If You Had My Love”, który z miejsca stał się jednym z największych hitów końcówki lat 90., a dziś z nostalgią przypominany jest przez słuchaczy, którzy w 1999 roku przyczynili się do nagrodzenia go statuetką Teen Choice Awards w kategorii Song of the Summer. Sam utwór stał się trampoliną do kariery dla innych artystów o latynoskich korzeniach.
Waiting for Tonight (1999)
Podebrany zespołowi 3rd Party kawałek “Waiting for Tonight” o dance popowej aranżacji przyniósł Lopez pierwszą nominację do nagród Grammy. Artystka miała szansę na nagrodę w kategorii Best Dance Recording, lecz musiała uznać wyższość “Believe” Cher. Co ciekawe sama J.Lo nie była fanką utworu i dopiero doszlifowanie produkcji sprawiło, że przekonała się do niego. Premiera “Waiting for Tonight” pokryła się z oczekiwaniem na nadejście 2000 roku i sylwestrową noc. Singiel dotarł do 8. miejsca na Billboard Hot 100.
Let’s Get Loud (2000)
Finalny singiel z albumu “On the 6” początkowo zostać miał w rękach jego autorki – Glorii Estefan. Ta postanowiła oddać go J.Lo, której ta mieszanka dance popu i latino przyniosła jeszcze większą rozpoznawalność. Dziś “Let’s Get Loud” uznawane jest nawet za jej signature song, co może wydawać się zaskakujące, bo singiel nie został wydany w Stanach, a teledysk, jaki do niego zrealizowano, to po prostu występ live. Piosenka przyniosła Jennifer drugą (i zarazem ostatnią) nominację do Grammy.
Love Don’t Cost a Thing (2000)
Na dobre nie opadł kurz po premierze “On the 6”, promujące go single wciąż hulały po stacjach radiowych, a J.Lo już dostarczała kolejny hit. Swój kolejny krążek zapowiadała popowo-rhythm’and’bluesowym nagraniem “Love Don’t Cost a Thing”. Kompozycja zdobyła szczyty list przebojów m.in. w Wielkiej Brytanii, Kanadzie i Hiszpanii. Odbiorcą traktującej o stawianiu uczucia ponad rzeczy materialne piosenki był ponoć raper P. Diddy, z którym w tamtym okresie spotykała się wokalistka.
Ain’t It Funny (Murder Remix) (2002)
Gdy Jennifer rozpoczynała z Ja Rule i Cadillacem Tahem pracę nad remixem latin popowego “Ain’t It Funny”, nie sądziła, że jej efektem będzie kompletnie inna piosenka. Skręcający w stronę hip hopowych, ulicznych klimatów kawałek spodobał się słuchaczom bardziej niż oryginał. “Ain’t It Funny (Murder Remix)” wskoczył na pierwsze miejsce amerykańskiej listy przebojów stając się jednym z największych hitów 2002 roku. Warto na liście jego twórców dostrzec Ashanti, która chwilę później zrobiła furorę singlem “Foolish”.
Jenny from the Block (2002)
Chyba z żadną inną piosenką Jennifer Lopez nie kojarzy mi się tak mocno, jak z “Jenny from the Block”. Zarazem jednak ten miks r&b i hip hopu traktujący o pozostaniu wierną swoim bronxowym korzeniom (w Polsce powiedzielibyśmy, że J.Lo śpiewa o nostalgicznym powrocie do szarych blokowisk) może wyglądać karykaturalnie w zderzeniu z jej wystawnym, gwiazdorskim życiem. Piosenka często była wyśmiewana, ale dziś należy do najbardziej znanych singli wokalistki. “Jenny from the Block” dotarło do 3. miejsca w USA i UK. Było także 2. w Polsce.
All I Have (2002)
“All I Have”, drugi z singli promujących album ‘This Is Me… Then”, jest ostatnim utworem J.Lo, który był numerem jeden na amerykańskiej liście przebojów. Utrzymana w balladowym tempie mieszanka r&b i hip hopu w 2011 roku uplasowała się na 34. miejscu przygotowanego przez magazyn Billboard rankingu Biggest Duets of All Time. Sama Jennifer nie chciała wydawać “All I Have” na singlu argumentując to tym, że piosenka przypomina to, co robiła wcześniej. Szczęśliwie dała się namówić i zyskała kolejny wielki przebój.
Get Right (2005)
Ostatni tak duży przebój Jennifer Lopez przed nastaniem chudych lat. Nagranie “Get Right” wybrane zostało na pierwszy singiel promujący krążek “Rebirth”. Popowa piosenka z wpływami funku została bardzo dobrze przyjęta w Europie, podczas gdy w Stanach dotarła do 12. miejsca na Billboard Hot 100. Producentem nagrania został Rich Harrison, który dla Ushera skomponował niewydany utwór “Ride”. Przerobił go później w “Get Right” dla J.Lo, co nie spodobało się Usherowi. Czyżby dopiero po sukcesie utworu Lopez wyczuł, że wypuścił z rąk niezły hit?
On the Floor (2011)
Piosenka, którą śmiało określić można wzorem udanego comebacku w historii muzyki pop. Po wielu chudych latach Lopez postanowiła zawalczyć o swoje miejsce na dyskotekowych parkietach. Pomógł jej w tym Pitbull, z którym zarejestrowała kawałek “On the Floor”. Wydany w samym środku elektro-dance-popowego szaleństwa kawałek stał się jej największym przebojem. Pomogły w tym i sample z hitu “Lambada”. Utwór dotarł do pierwszej dziesiątki list przebojów w takich krajach jak USA, Australia czy Wielka Brytania i na stałe wpisał się w krajobraz drugiej dekady XXI wieku.
Ain’t Your Mama (2016)
Po wydaniu albumu “A.K.A.” J.Lo rozpoczęła prace nad hiszpańskojęzycznym albumem. Ostatecznie stanęło na wielu singlach, ale w międzyczasie wpadło co nieco dla anglojęzycznych słuchaczy. Jedną z premier była kompozycja “Ain’t Your Mama”, którą współtworzyła popularna w tamtym czasie Meghan Trainor. Feministyczny hymn utrzymany w popowo-dancehallowym klimacie dotarł do 76. miejsca na amerykańskiej liście Billboard Hot 100, stając się większym przebojem w Europie (m.in. w Polsce, gdzie wciąż często można się na niego natknąć w stacjach radiowych).