RANKING: 30 najlepszych piosenek Kate Bush (cz. 2)

Mocna reprezentacja albumu “Hounds of Love” – płyty o ikonicznym statusie. Przypomnienie utworów wchodzących w skład “The Sensual World” i “The Red Shoes”. Zachwyty nad kompozycjami z “Never For Ever” i “The Dreaming”. Oj, dzieje się sporo. Przedstawiam piętnaście najlepszych – moim zdaniem – piosenek w dyskografii Kate Bush.

15. A Coral Room (2005)

“Aerial” jest najbardziej wyciszającą i osobistą płytą, jaką Kate Bush oddała w nasze ręce, a miano jednej z najbardziej intymnych, kameralnych piosenek dumnie dzierży “A Coral Room” – kołysankowe, cichutkie nagranie, w którym artystka wspomina swą zmarłą matkę. Klasyczna, poruszająca Bush, która by zachwycić, potrzebuje tylko swojego głosu i fortepianu.

14. Somewhere in Between (2005)

Gdzieś pomiędzy dniem a nocą, ciszą a dźwiękiem – taka jest kompozycja “Somewhere in Between”, którą niemalże na sam koniec albumu “Aerial” wrzuciła Kate. Delikatne nagranie o pięknej, smyczkowej aranżacji brzmi dodatkowo nieco wakacyjnie, co tylko uwypukla jego relaksacyjną, sielską naturę.

13. And So Is Love (1993)

Na podbijanie Stanów Zjednoczonych Kate nigdy nie miała ochoty, lecz jedna z piosenek wchodzących w skład “The Red Shoes” brzmi dla mnie dość amerykańsko. Tym nagraniem jest soft rockowa ballada “And So Is Love”z gościnną gitarą Erica Claptona, którą Brytyjka wykonuje ze spokojem, by w odpowiednim momencie mocniej uderzyć swym głosem i ogłosić that life is sad and so is love.

12. All We Ever Look For (1980)

Ciężko pomylić to nagranie z jakimkolwiek innym utworem w dyskografii Bush. Popowa kompozycja o wiosennych wokalach artystki przyciąga uwagę wieloma samplami. Kate zostawiła jednak w spokoju piosenki swoich kolegów po fachu, ale sięgnęła po wiele dźwiękowych efektów takich jak stukot obcasów czy dźwięk otwieranych drzwi. Całość jest dla mnie piosenką brzmiącą, jakby powstała z myślą o jakiejś grze video.

11. And Dream of Sheep (1985)

Dźwięki fortepianu i pewna surowość – na utwór “And Dream of Sheep” Kate Bush nie miała wielkiego, wyłamującego się z pewnych ram pomysłu. Postawiła na prostotę, pewien nawet ascetyzm i skromność. Sama brzmi w nim smutno, co idealnie pasuje do historii osoby, która sama dryfuje po nieznanych, chłodnych wodach.

10. The Fog (1989)

Na wydanej cztery lata wcześniej płycie Bush śpiewała o the morning fog. Na “The Sensual World” to po prostu “The Fog” – kompozycja utrzymana w stylistyce orkiestrowego popu (piękne smyczki!) o pewnej dozie tajemniczości. Ta enigmatyczność jest tu zresztą wskazana, bo tematyka utworu kręci się wokół dorastania, a więc zjawiska, którego każdy z nas doświadcza, a którego bieg ciężko nieraz przewidzieć.

9. All the Love (1982)

Znajdujące się pod koniec rewolucyjnego albumu “The Dreaming” nagranie “All the Love” zdecydowanie nie jest utworem zbyt często wspominanym w kontekście tego wydawnictwa, lecz dla mnie to jedna z najlepszych quasi balladowych kawałków Bush. Akcentująca grę pianina piosenka zachwyca wokalami Kate (pozbawionymi tu typowych dla albumowych kolegów obróbek) oraz mrocznym klimatem, który utrzymuje się od pierwszej do ostatniej sekundy.

8. Cloudbusting (1985)

Płyta “Hounds of Love” pełna jest charakterystycznych nagrań, lecz nawet “Running Up That Hill (A Deal With God)” nie wpada tak szybko w ucho, co “Cloudbusting”. Prowadzona smyczkowym motywem i marszowym rytmem kompozycja o historii wynalazku wywołującego deszcz ma w sobie sporo optymizmu, ale i melancholii.

7. Wow (1978)

Odznaczający się filmowym klimatem singiel “Wow” z albumu “Lionheart” z rozbrzmiewającym całą mocą głosem Kate w refrenie jest świetnym przykładem na to, że w starszą twórczość Brytyjki często wkradała się ironiczna refleksja, która nie traci na aktualności. Chociaż od jej debiutu minął raptem rok, ona już była gotowa wbić szpileczkę ludziom, którym kłania się show biznes, i którzy tym biznesem trzęsą.

6. The Wedding List (1980)

Podszytym agresją i żądzą zemsty głos Bush kreśli nam  historię panny młodej, której wybranek został zastrzelony podczas uroczystości ślubnej. Ta odkłada pogrążanie się w żałobie na później, a teraz skupia się na dorwaniu sprawcy. Sporo w tym zadziorności a także ogromnych pokładów teatralności. “The Wedding List” pozostaje jedną z najbardziej przerysowanych kompozycji w dyskografii artystki.

5. Mother Stands for Comfort (1985)

O kompozycji “Mother Stands for Comfort” wchodzącej w skład legendarnego “Hounds of Love” nie mówi się jakoś szczególnie dużo. A szkoda, bo piosenka zawróciła mi w głowie kilkanaście lat temu i do dzisiaj wracam do niej bardzo chętnie. Ta intymna, wyciszona kompozycja na fortepian, automat perkusyjny i syntezatory, w której głos Bush jest subtelny, ale zarazem chłodny, odznacza się niepokojącym klimatem. Nie mogło być inaczej, skoro artystka śpiewa o matce, która dla swojego dziecka jest zrobić wszystko – nawet kryć jego zbrodnie.

4. Pull Out the Pin (1982)

Odbywająca się w latach 70. wojna w Wietnamie na początku kolejnej dekady wciąż rozpalała wyobraźnię. Po seansie dokumentu o tym wydarzeniu Bush usiadła do pisania “Pull Out the Pin” – piosenki, która zrobiła ze mnie jej fankę. To miniaturowe dzieło sztuki współczesnej. Kompozycja jakby wyjęta z horroru (efekt potęgują wywołujące ciarki dźwiękowe efekty w tle) pełna jest emocji czasem przerysowanych, ale wciąż oddziałujących na słuchacza.

3. Hello Earth (1985)

W pewnym sensie myślałam o tym jako o kołysance dla Ziemi mówiła Kate po premierze płyty “Hounds of Love” pytana o nagranie “Hello Earth” – najdłuższy, przeszło sześciominutowy moment wydawnictwa. Pełna pięknych zaaranżowanych na pianino melodii, przejmujących, natchnionych wokali, gitarowych riffów czy w końcu chórków (zaczerpnięte z gruzińskiej folkowej pieśni “Tsintskaro”, którą Brytyjka podsłuchała w filmie “Nosferatu”) kompozycja jest dziełem magicznym, fascynującym i przemyślanym.

2. Breathing (1980)

Na “Never for Ever” Kate zdecydowała się umieścić swój protest song – anty-wojenne nagranie “Breathing”. Oddaliła się jednak od banalności, przemycając sporo swojej dziwaczności do warstwy lirycznej. Mamy tu bowiem historię eksplozji bomby atomowej opowiedzianą z punktu widzenia nienarodzonego jeszcze dziecka, którego matka wdycha opary nuklearne. Poruszające nagranie wzbogacone zostało zimnym opisem wybuchu bomby oraz chórkami. Wielkie dzieło będące istnym ostrzeżeniem dla ludzkości.

1. The Man with the Child in His Eyes (1978)

Siadając do układania rankingu najlepszych piosenek Kate Bush nie mogłam odmówić sobie przyjemności przesłuchania raz jeszcze wszystkich jej płyt. Znalazłam wiele niesamowitych kompozycji, lecz at the end of the day utworem, który robi na mnie największe wrażenie, pozostaje “The Man with the Child in His Eyes”. Bush napisała go, gdy miała 13 lat, zaś nagrała trzy lata później, co tylko pokazuje, jak dojrzała była już wtedy jej dusza. Bez eksperymentów z głosem, przy udziale fortepianu i orkiestry, subtelnie i delikatnie. Po prostu – popis wokalny i kompozytorski.

Autor

Zuzanna Janicka

Rocznik '94. Dziewczyna, która najbardziej na świecie kocha muzykę. Nie straszny jej (prawie) żaden gatunek, ale najbardziej lubi sięgać po r&b z lat 90. oraz indie/alt rocka. The-Rockferry prowadzi od 2010 roku.

Jeden komentarz do “RANKING: 30 najlepszych piosenek Kate Bush (cz. 2)”

  1. Uwielbiam “Breathing” i “The Man With a Child in His Eyes” i cieszą mnie ich wysokie miejsca. Natomiast nie przepadam za “Wow”, jakoś irytuje mnie ta piosenka. 😀 W swoim osobistym rankingu uwzględniłabym “This Woman’s Work”, “Hounds of Love”, “The Big Sky” albo “Suspended in Gaffa”.
    Pozdrawiam. 😊

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *