
Dwadzieścia lat temu ukazała się płyta, która na zawsze zmieniła współczesny soul i pop. “Back to Black” Amy Winehouse do dziś zachwyca szczerością, emocjonalną intensywnością oraz ponadczasowym brzmieniem. Z okazji 20. rocznicy tego krążka postanowiłam wrócić do utworów, które przez lata towarzyszyły mi najczęściej. I które z pewnością na kolejne dekady ze mną zostaną.
5. Me & Mr. Jones
Chociaż większość nagrań na “Back to Black” porusza temat jej burzliwego związku z Blakem Fielderem, ten żartobliwy, pełen ironii i charakterystycznego dla Amy poczucia humoru kawałek dotyka jej relacji z raperem Nasem. Relacji przyjacielskiej, choć w “Me & Mr. Jones” ciężko doszukać się zachwytów nad nim. Tematyką jest tu raczej niedotrzymanie obietnicy i ytrata zaufania do kogoś. Podane zostało to w mocno soulowym, oldskulowym sosie przywodzącym na myśl lata 60. Niesamowicie buja.
4. Close to the Front
Choć “Close to the Front” nie znalazło się na podstawowej wersji “Back to Black” (nie jest niestety także dostępne w serwisach streamingowych), w ciekawy sposób uzupełnia sesję nagraniową z tego okresu zdobiąc dziś jedynie japońską edycję deluxe. Sam kawałek jest dla mnie zawieszeniem między “Frankiem” a “Back to Black”. Mniej tu soulowej wrażliwości Amy, więcej zaś rhythm’and’bluesa czy nawet hip hopu o mocnym, zadziornym wydźwięku.
3. Some Unholy War
It’s you I’m fighting for śpiewa zdecydowanym głosem Winehouse ujawniając w nagraniu “Some Unholy War” swoją gotowość do walki o ukochaną osobę bez względu na konsekwencje. Jej uczucia, jak wiemy z jej historii, wygrywały ze zdrowym rozsądkiem. Brzmieniowo utwór zawieszony jest między soulem i rhythm’and’bluesem. Powolny, kołyszący rytm, ciepłe organy, subtelna sekcja rytmiczna oraz dyskretne chórki tworzą nie tylko atmosferę pełną wewnętrznego napięcia, ale i niezwykle wyrazisty utwór.
2. Love Is a Losing Game
Utwór zachwyca swoją prostotą. Delikatne gitary, subtelne smyczki i niemal ascetyczna aranżacja sprawiają, że cała uwaga skupia się na lekko zachrypniętym głosie Amy. “Love Is a Losing Game” jest piękną soulową balladą z serii mniej znaczy więcej. Brytyjka nie potrzebowała chwytliwych refrenów ani efektownej produkcji by stworzyć jedną z najpiękniejszych piosenek o niespełnionej miłości. W swojej kompozycji kreśli nam historię miłości, która od początku była skazana na porażkę. I to pogodzenie się z losem słychać w jej wykonaniu.
1. Back to Black
Lubię tytułowe nagranie za to, że Amy nie szuka tu wielkich metafor. Śpiewa o bólu z bezpośredniością, która sprawia, iż trudno pozostać obojętną. Słowa back to black można odczytywać jako powrót do mroku po utraconej miłości. Winehouse nie dramatyzuje, lecz po prostu opowiada swoją historię, dzięki czemu jej emocje wydają się bardziej autentyczne. Inspirowana soulem i dziewczęcymi grupami wokalnymi lat 60. kompozycja jest utworem oszczędnym i eleganckim. Niespieszne tempo, delikatne partie fortepianu czy chórki składają się na klimat pełen nostalgii. “Back to Black” pozostaje kompozycją piękną i ponadczasową.