ZOOM NA… Pink Floyd


Jeden z najbardziej legendarnych zespołów w historii muzyki? Ile ludzi tyle opinii, ale wielu z nich z pewnością pomyślało o Pink Floyd. Brytyjski zespół powstał w połowie lat 60. i do dzisiaj wydał piętnaście studyjnych płyt. Następnych raczej nie będzie (choć, czego świadkami byliśmy w 2014 roku, wszystko jest możliwe), ale z tego co mamy, utworzył się spory zbiór kompozycji. W tym i takich, które odkrywane i uwielbiane są przez kolejne pokolenia. Wybrałam dla was dziesięć utworów Pink Floyd, które wypada znać.

ARNOLD LAYNE (1967)

Idealna tematyka debiutanckiego singla? Zdaniem chłopaków z Pink Floyd najlepiej sprawdzić się miała opowieść o… transwestycie, który kradnie ubrania z pralni. Piosenka “Arnold Layne” (ponoć inspirowana prawdziwymi zdarzeniami) na singlu ukazała się 10 marca 1967 roku. Wiele stacji radiowych odmawiało jego grania. Być może to przełożyło się na niewielkie zainteresowanie kompozycją, która w ostateczności doszła do 20. miejsca na brytyjskiej liście przebojów za sprawą nie do końca czystych zagrywek – menedżer formacji sporo wydał, by piosenka znalazła jak najwyżej chartsów. Chociaż “Arnold Layne” nie znalazł się na debiutanckiej płycie Pink Floyd, trafiał potem na kompilacje. B-sidem singla był utwór “Candy and a Currant Bun”.

SEE EMILY PLAY (1967)

Trzy miesiące po wydaniu “Arnold Layne” zespół postanowił zainteresować sobą raz jeszcze. Ukazał się wówczas utwór “See Emily Play” (tytułowany wcześniej “Games for May”; formacja przez jakiś czas występowała z tak nazwanym kawałkiem), traktujący o dziewczynce, którą po zażyciu narkotyków zobaczyć miał w lesie w środku nocy Syd Barrett. Piosenka doszła do 6. miejsca na brytyjskiej liście przebojów. Umieszczona została na amerykańskiej wersji albumu “The Piper at the Gates of Dawn”. “See Emily Play” uznane zostało za jedną z pięciuset kompozycji, które ukształtowały rock & rolla. Stroną B do singla zostało nagranie “Scarecrow”. Co ciekawe swój cover utworu w 1973 z myślą o pełnym przeróbek cudzych numerów albumie “Pin Ups” zarejestrował David Bowie.

MONEY (1973)

Śpiewać o tym, że pieniądze szczęścia nie dają. Zarobić na tym tyle, by starczyło na wygodne życie. Utwór “Money” (warto zwrócić uwagę na jego intro, za które posłużyły odgłosy m.in. otwierania kasy) na singlu ukazało się w maju 1973 roku. Kompozycja promowała legendarny album “The Dark Side of the Moon”. Była pierwszym utworem Pink Floyd, jaki zadebiutował na amerykańskiej liście Billboard Hot 100 (zajął 13. pozycję). Równie nieźle singiel poradził sobie m.in. w Austrii i Francji. “Money” zawiera inspiracje muzyką jazzową. Na saksofonie w kawałku gra Dick Parry. Tekst utworu napisał Roger Waters podczas… spędzania dnia w ogródku. Swoje przeróbki przeboju na koncie mają m.in. The Flaming Lips i Of Mice & Men.

WISH YOU WERE HERE (1975)

Chciałbym, żebyś tu był śpiewa David Gilmour w tytułowej piosence z albumu “Wish You Were Here”, kierując te słowa do Syda Barretta – byłego kolegi z zespołu, który zmagał się z uzależnieniem od narkotyków i opuścił formację pod koniec lat 60. Utwór może mieć drugie dno. Podejrzewa się, że traktować może o sytuacji, jaka panowała w Pink Floyd podczas prac nad płytą (muzycy oddalali się od siebie i mieli problem ze znalezieniem wspólnego języka). Piosenka nie była oficjalnym singlem, ale należy do najbardziej znanych numerów formacji. Co ciekawe na listach przebojów pojawiła się w 2012 roku, kiedy to wykonana została podczas ceremonii zamknięcia Igrzysk Olimpijskich w Londynie. Z oryginalnego składu na scenie pojawił się jedynie Nick Mason, któremu towarzyszyli Ed Sheeran, Mike Rutherford i Richard Jones.

ANOTHER BRICK IN THE WALL (PART II) (1979)

Chwytliwy, ale buntowniczy. Taki jest najbardziej znany utwór w dyskografii Pink Floyd’ów. Kompozycja “Another Brick in the Wall (Part II)” na singlu ukazała się pod koniec lat 70., ale chyba nikt nie ma wątpliwości, że jej tekst uderzający w system edukacji traktujący uczniów jak kolejne cegiełki w murze aktualny jest nadal. Piosenka stała się światowym przebojem, szybując na pierwsze miejsca chartsów w takich państwach jak m.in. Kanada, USA, Wielka Brytania i Niemcy. Dziecięcy chórek, który jest ważną częścią nagrania, składał się z 23 uczniów w wieku 13-15 lat, którzy uczęszczali do szkoły w Islington. Co ciekawe po latach pozwali zespół, domagając się zapłaty za swoją pracę przy piosence. Każdy z nich otrzymał 500 funtów. W 1990 roku w Berlinie podczas koncertu z okazji upadku Muru Berlińskiego utwór z kapelą wykonała Cyndi Lauper.

RUN LIKE HELL (1980)

Drugi singiel z legendarnego koncepcyjnego albumu “The Wall” do stacji radiowych wysłany został w kwietniu 1980 roku. Kompozycja “Run Like Hell” nie powtórzyła sukcesu “Another Brick in the Wall (Part II)”, docierając jedynie do 32. miejsca na liście przebojów we Francji, 46. w Niemczech i 53. w USA. Utwór był jednym z ostatnich, jakie Roger Waters i Dave Gilmour napisali razem. Ich późniejsze kłótnie uniemożliwiły im wspólną pracę nad kolejnymi piosenkami. “Run Like Hell” początkowo było dłuższym nagraniem. Grupa zmuszona została do jego skrócenia, by kawałek zmieścił się na winylu.

COMFORTABLY NUMB (1980)

Wydana na singlu w czerwcu 1980 roku kompozycja “Comfortably Numb” roboczo tytułowana była “The Doctor”. Być może dlatego, iż w Waters wspomina w niej gorączkę, jaką miał pewnego razu w dzieciństwie. Gorąco było wiele lat później, kiedy zespół rejestrował kompozycję w studiu nagraniowym. Waters i Gilmour mocno sprzeczali się o aranżację – jeden z nich chciał podkręcić tempo utworu i postawić na ostrzejsze brzmienie. Ostatecznie wypracowano kompromis, a gitarowe solówki Gilmoura od dekad uznawane są za jedne z najlepszych (m.in. muzyczny kanał Planet Rock w 2006 roku tytułował je najlepszymi w historii muzyki). “Comfortably Numb” coverowane jest przez rzeszę artystów. Swoje wersje nagrania prezentowali już m.in. Scissor Sisters, Pearl Jam i Dream Theater. A od siebie jeszcze dodam, iż wstęp Hello? Is there anybody in there? Just nod if you can hear me należy do moich ulubionych openerów.

LEARNING TO FLY (1987)

Pierwszy singiel promujący trzynasty studyjny album formacji zatytułowany “A Momentary Lapse of Reason”. Kompozycja wydana została w 1987 roku. Płyta, na której się znalazła, była pierwszą, jaką Pink Floyd wydali po odejściu Rogera Waters’a. Nowym liderem formacji został Dave Gilmour, który jest jednym z autorów “Learning to Fly”. W utworze śpiewa więc o próbowaniu czegoś nowego i dokonywaniu znaczących zmian w swoim życiu. Co ciekawe to porównanie do latania nie wzięło się znikąd. Gilmour jest bowiem… licencjonowanym pilotem. “Learning to Fly” było pierwszym numerem jeden zespołu na amerykańskiej liście US Mainstream Rock. Piosenka doszła także do 34. miejsca w Australii, 71. w Niemczech, 10. w Nowej Zelandii i 70. na US Billboard Hot 100.

TAKE IT BACK (1994)

“Take It Back”, utwór promujący album “The Division Bell”, był pierwszym singlem Pink Floyd od 1987 roku. Kompozycja spotkała się z ciepłym przyjęciem i szybko pozwoliła wrócić zespołowi na listy przebojów. Piosenka stała się jednym z najbardziej lubianych singli formacji w Nowej Zelandii (7. pozycja). Doszła także do 23. miejsca w Wielkiej Brytanii i Holandii, 50. we Francji, 61. w Australii i 73. w USA. Ciekawostką jest, że “Take It Back” jest jedynym z singlem w dyskografii Pink Floyd, który wydano na kasecie audio. Piosenka w takiej formie trafiła na australijski rynek.

LOUDER THAN WORDS (2014)

Lubimy powroty. Wydana w 2014 roku płyta “The Endless River” jest pierwszym studyjnym wydawnictwem Pink Floyd od czasów “The Division Bell” z 1994 roku. “Louder Than Words” było jedynym singlem promującym to wydawnictwo. Kompozycja nie jest jednak nowością. Zespół napisał ją na początku lat 90. z myślą o wspomnianym “The Division Bell”. Gościnnie w nagraniu udziela się elektroniczny brytyjski kolektyw Escala, który zdobył popularność dzięki udziałowi w “Britain’s Got Talent”. Słowa utworu powstały we współpracy Dave’a Gilmoura i jego żony, Polly Samson. Para zadedykowała kompozycję wieloletniemu członkowi grupy, Richardowi Wrightowi, który zmarł w 2008 roku.

3 odpowiedzi do “ZOOM NA… Pink Floyd”

  1. Totalnie zabrakło mi mojego ulubionego z The Division Bell utworu pt. “High Hopes”, ale cieszy Money i Another Brick In The Wall. Widzę progress w ciekawym kierunku po Cohenie i Nicku Cavie 🙂

    PS. “Finesse” ma świetny “vibe”. Teledysk widziałem po raz pierwszy chyba dopiero w zeszłym tygodniu, ale utwór zaznaczyłem sobie już po przesłuchaniu płyty. Mam podobną słabość do lat 90-tych 🙂

  2. Jeden z zespołów mojego dzieciństwa – za sprawą mojego taty, który ich namiętnie słuchał. Film “The Wall” znam na pamięć, tyle razy był oglądany. Ale dzisiaj rzadko ich słucham, wolę Led Zeppelin.

  3. Oj tak, “High Hopes” brakuje.
    Znam tylko połowę Twojego zestawienia i jakoś nie śpieszy mi się do nadrobienia zaległości. Ciężko mi się przekonać do twórczości Pink Floyd, nawet słuchając ich debiutanckiego albumu poddałam się przy trzecim czy czwartym kawałku.
    Pozdrawiam. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *