A Star Is Born – 30 lat temu pojawiła się Mariah Carey

12 czerwca 1990 roku jest datą, która sporo zmieniła w historii muzyki rozrywkowej. Tego dnia swoją debiutancką płytę wydała Mariah Carey. Kariera wokalistki trwa kolejną dekadę, ale bez wątpienia jednym z jej najważniejszych momentów jest premiera “Mariah Carey”. Promowany wieloma hitami album nie tylko otworzył Amerykance drzwi do wielkiej kariery, ale miał niemały wpływ ma cały muzyczny biznes.

80’S

Końcówka lat 80. Nastoletnia Mariah Carey marzy o muzycznej karierze. W pisaniu i nagrywaniu piosenek pomaga jej Ben Margulies. Razem nagrywają czterotrackową płytę demo. Tę Mariah na branżowej imprezie (śpiewała w chórku Brendy K. Starr) ma zamiar wręczyć związanemu z wytwórnią Atlantic Jerry’emu L. Greenbergowi. Taśmy przechwytuje jednak Tommy Mottola z Capitol Records. Już w głowie ma plan, że z Carey zrobi wokalistkę, która jednocześnie konkurować będzie z popową Madonną i rhythm’and’bluesowo-soulową Whitney Houston. Młoda artystka podpisuje kontrakt i maszyna rusza. Wydawnictwo “Mariah Carey” skazane było na sukces.

TRACKLISTA

Miłośnicy kolekcjonowania nietypowych wydań płyt w przypadku “Mariah Carey” nie mają dużego pola do popisu. Ba, istnieje tylko jedna edycja debiutanckiego albumu Amerykanki. Znalazło się na niej jedenaście kompozycji – począwszy od hitowych singli “Vision of Love” i “Someday”, przez mniej znane, ale warte uwagi kawałki “Vanishing” i “Alone in Love”, po nadal często przez Carey przypominany utwór “Love Takes Time”. Istnieje ponoć wiele nagrań, które odłożone zostały do szuflady. Fanów przede wszystkim ciekawi pierwsze demo artystki, którym walczyła o płytowy kontrakt. Na płytce znaleźć się miały utwory o takich tytułach jak “Hypnotized” i “Do You Ever Wonder”. Za to wśród piosenek, które brane były pod uwagę przy kompletowaniu tracklisty finalnej wersji płyty, pojawiają się takie tytuły “No Doubt”, “Surrender to Me”, “Now You Got My Heart” i “Unspoken Emotion”. Czy kiedykolwiek coś z odrzutów oficjalnie usłyszymy? To zależeć będzie tylko od samej Carey, która ponoć wykupiła prawa do wszystkich swoich kompozycji.

CYFERKI

Premiera debiutanckiej płyty Mariah odbyła się 12 czerwca 1990 roku. Jedenaście zawartych na niej piosenek daje nam 46:44 minut muzyki. Najdłuższym utworem na krążku jest “There’s Got to Be a Way” (4:53), najkrótszym zaś “Vision of Love” (3:29). Chociaż może wydawać się to niemożliwe, “Mariah Carey” zadebiutowało dopiero na 80. miejscu Billboard 200. Dopiero po 36 tygodniach płyta dotarła na szczyt zestawienia, gdzie spędziła 11 tygodni. Do dzisiaj album w USA rozszedł się w ilości przekraczającej 9 milionów kopii. Szacuje się, że na całym świecie ma go ponad 15 milionów słuchaczy – największą, poza Stanami, popularnością cieszył się w Kanadzie (700 tysięcy sprzedanych sztuk), Japonii (600 tysięcy) i Wielkiej Brytanii (300 tysięcy). Podczas podsumowania dekady przez Billboard, krążek znalazł się na 27. miejscu Billboard 200. W 2017 roku magazyn “Complex” umieścił debiut Mariah na 50. pozycji zestawienia 50 najlepszych albumów r&b wydanych w latach 90. Natomiast w moim rankingu ulubionych płyt Carey widzieć go możecie na 3. miejscu.

CIEKAWOSTKI

» “Love Takes Time” początkowo nie miało znaleźć się na “Mariah Carey”, lecz wskoczyć na kolejny krążek artystki. Piosenka tak się jednak spodobała wytwórni, że szybko postanowiono zmienić strategię i dorzucić nagranie. Dlatego też utwór zamyka album. Co ciekawe istnieje wczesna wersja płyty niezawierająca tej kompozycji. Ot takie białe kruki.
» Przebój “Vision of Love” Mariah napisała mając siedemnaście lat. Pracowała wówczas jako kelnerka, a po godzinach tworzyła muzykę z pomocą Bena Marguilesa.
» Mariah widnieje jako autorka wszystkich swoich debiutanckich piosenek. Jedną z nich nawet samodzielnie wyprodukowała – “Vanishing”.
» Wokalistka chciała zostać także współproducentką hitu “There’s Got to Be a Way”, lecz nie zgodziła się na to jej wytwórnia.
» “I Don’t Wanna Cry” jest najmniej przez wokalistkę lubianym utworem na płycie. Podczas jego tworzenia dochodziło do sporów między Mariah a Naradą Michaelem Waldenem. Carey uważa, że piosenka nie ma żadnego przekazu i dlatego starała się śpiewać ją tak rzadko, jak to tylko możliwe. Jej wykonywanie podczas koncertów zakończyła w 1996 roku, lecz przypomniała singiel podczas Number 1 to Infinity (rezydencji w Las Vegas).
» W kompozycji “Prisoner” wokalistka pozwala sobie na… rapowanie.
» “You Need Me” zawiera w sobie wpływy muzyki rockowej. To jedyna taka wycieczka w ostrzejsze brzmieniowe rejony w karierze Mariah.
» “You Need Me” i “Sent From Up Above” są piosenkami, które nigdy nie zostały zaśpiewane przez Mariah podczas koncertów.
» 4 kolejne single promujące album “Mariah Carey” dotarły do 1. miejsca na amerykańskiej liście przebojów. Artystka była pierwszym wykonawcą od czasów The Jackson 5, któremu udało się tego dokonać.
» W jednym z wywiadów Beyoncé przyznała, iż przebój “Vision of Love” utwierdził ją w przekonaniu, iż w przyszłości chce zajmować się muzyką.
» Także Rihanna, Christina Aguilera i Kelly Clarkson opowiadały, jak wielki wpływ na kształtowanie ich muzycznej świadomości miał debiutancki singiel Mariah. W sieci znaleźć można krótki filmik z 9-letnią Aguilerą naśladującą Carey.
» “Mariah Carey” uznawany jest za album, który burzy dotychczas istniejący mur między muzyką r&b i popem.
» W 1991 roku Mariah nominowana była do nagród Grammy w pięciu kategoriach. Otrzymała wówczas dwie statuetki – Best New Artist i Best Pop Vocal Performance (Female) za “Vision of Love”.
» Podczas pierwszego (i, jak na razie, ostatniego) koncertu Carey w naszym kraju, publiczność nie usłyszała ani jednej piosenki z jej debiutanckiego albumu.
» W ubiegłym roku podczas krótkiego wspominkowego programu dla Billboard Mariah odniosła się do okładki “Mariah Carey”, komentując, iż grafik za bardzo zaszalał robiąc coś z jej zębami. Zażartowała także, iż jej bratanek twierdzi, że na fotografii przypomina mu ona… George’a Washingtona.

2 Replies to “A Star Is Born – 30 lat temu pojawiła się Mariah Carey”

  1. Właśnie ciekawi mnie to historyczne już demo, fajnie byłoby je kiedyś usłyszeć. Trochę zasmuciłaś mi, że “You Need Me” to jedyny rockowy eksperyment w dorobku Carey, bo bardzo mi się spodobał ten utwór.
    Pozdrawiam. 🙂

  2. Mariah rzadko gości w moich słuchawkach, kiedyś bywała częściej, ale chyba gust mi się zmienił. Z jej debiutu najbardziej pamiętam Vision of Love i Love Takes Time.

    Pozdrowienia.

Odpowiedz na „BartekAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *