#1081, 1082 BIA “Nice Girls Finish Last: Cuidado” (2018) & Rimon “BBGIRL FOCU$” (2018)

Dwie kolejne bohaterki-debiutantki dzieli Ocean i rodzaj wykonywanej muzyki. Łączy zaś odcinanie się od swoich korzeni i emigracja w poszukiwaniu lepszego jutra. Obie też zadebiutowały w tym samym roku. Dziś cofam się do 2018 roku i sięgam po debiutanckie epki BIA i Rimon.

BIA Nice Girls Finish Last: Cuidado

Swoim niespiesznym, miksującym język angielski z hiszpańskim rapem BIA dodała większej zadziorności kompozycji “Miami” na debiutanckiej płycie Kali Uchis. Zwróciła wówczas moją uwagę (fun fact: jej partię znam na pamięć), ale dopiero niedawno zabrałam się za jej solową twórczość. Pochodząca z Puerto Rico raperka ma na koncie nie tylko mixtape czy epkę (będące dziś w centrum moich zainteresowań “Nice Girls Finish Last: Cuidado”), ale i spory bagaż branżowych doświadczeń (m.in. trasę u boku Ariany Grande i problemy z wytwórnią) oraz imponującą listę znajomych (m.in. Pharrella Williamsa, J Balvina i Kianę Ledé). Przez dwóch innych wykonawców wspierana jest na mini albumie. “YAKWTFGO” jest trapowym i nijakim rewanżem Kali Uchis za cudowne “Miami”. Lepiej wypada ciemniejsze “Vibes on Me” (feat. Kodak Black), które od biedy trafić by mogło na płytę Rihanny. Te dwie piosenki dużo nam w sumie mówią o “Nice Girls Finish Last: Cuidado”. Epka BIA jest do bólu poprawna i mało zaskakująca. Takim kawałkom jak “Drown in My Cup” czy “Blue Bank” towarzyszą nudne bity, a pozujące na gangsta “Supabien” mogłoby być jeszcze bardziej agresywniejsze i odważniejsze. Z tego zestawu przeciętniaków najlepiej broni się leniwe, lekko ironiczne “Hollywood”, które może sporo namieszać na mojej wakacyjnej playliście. Po lekturze epki odnosi się wrażenie, iż BIA nie pokazała nam się nawet w pięćdziesięciu procentach. Za mało tu pomysłów i dźwiękowych kolorów.

Warto: Hollywood

Rimon BBGIRL FOCU$

Pochodząca z Erytrei, a stacjonująca w Holandii wokalistka Rimon w młodym wieku postawiła wszystko na jedną kartę. Rzuciła szkołę, podróżowała po świecie i w końcu dołączyła do kompozytora Samuela Kareema, przy pomocy którego złożyła swoją debiutancką epkę. Muzyka zawarta na “BBYGIRL FOCU$” bardzo mnie z początku zmyliła. Przekonana bowiem byłam, iż Rimon jest jedną z tych artystek tworzących dziś obraz undergroundowego Londynu, prezentując mozaikę nowoczesności i klasyki, która tak pasuje do samego wizerunku tego miasta. Ona na swój dom wybrała liberalny Amsterdam, lecz jej twórczość szybko wyciekła za granicę. I słusznie, bo “BBGIRL FOCU$” skrywa wiele smaczków. Począwszy od rozbujanego, na swój sposób tanecznego “Feel It”; przez jazzujące, zmysłowe “Sugarcoated Love” (mój faworyt) i neo soulowe, wspierane męskimi chórkami “wherewasu”, po nowoczesne “Focu$”, w którym Rimon pokazuje nam się z innej strony – słodka dotąd dziewczyna wystawia pazurki i zaczyna skupiać się jedynie na sobie, śpiewając lekko i bez większego wysiłku na tle chłodnych, zahaczających o trap bitów. “BBGIRL FOCU$” nie jest może i epką, która sprawiłaby, że z niecierpliwością wyczekiwałabym pełnego longplay’a sygnowanego imieniem Rimon. Na razie zamiast niego otrzymaliśmy kolejny mini album (“I Shine, U Shine”), o którym być może wkrótce napiszę. A na razie ponownie zatapiam się w debiucie Erytrejki, bo ta muzyka ma spore właściwości przyciągające i odprężające.

Warto: Sugarcoated Love

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *