LUŹNE TAŚMY: listopad ’21

Gwiazdorskie kolaboracje. Odgrzany, choć wcale nie pozbawiony smaku kotlet od jednej z najpopularniejszych współczesnych wokalistek. Powrót dream popowego duetu. Singlowe zapowiedzi albumów, których warto wyczekiwać w 2022 roku. Te i inne kawałki znajdziecie na moich listopadowych taśmach.

QUEBONAFIDE X VITO BAMBINO RUMPELSTILSKIN (2020)

Wróciłam ostatnio do ostatniej płyty Quebonafide i zdziwiłam się, że dotychczas z taką obojętnością podchodziłam do kompozycji “Rumpelstilskin” – być może to kwestia ciężkiego do zapamiętania (i napisania) tytułu. Warto jednak wkuć go na blachę, bo to najbardziej wysublimowany utwór na “Romantic Psycho”. Jeśli lubicie, gdy hip hop wchodzi we współpracę z nieoczywistymi dźwiękami (jak w przypadku tego nagrania z jazzem), duet Quebo z Vito Bambino jest dla was.

ZELLA DAY GOLDEN (2021)

W 2020 roku Zella Day bardzo pozytywnie zaskoczyła epką “Where Does the Devil Hide?”, na której śmiało zanurkowała w świat oldskulowego disco. I, co udowadnia jeden z jej najlepszych tegorocznych singli, nie zamierza go na razie opuszczać. “Golden” ma w sobie delikatny smutek, ale całość zachęca do tego, by choć na chwilę nie przejmować się problemami, tylko błyszczeć na parkiecie.

JOAN AS POLICE WOMAN X TONY ALLEN X DAVE OKUMU THE BARBARIAN (2021)

Rockowo-jazzująca Joan As Police Woman, zmarły w 2020 roku pionier afrobeatu Tony Allen oraz elektroniczny Dave Okumu – trio odpowiada za niezwykły projekt “The Solution Is Restless”, którego perełką jest ponad kolos “The Barbarian”. Przeszło jedenastominutowe nagranie jest miksującym soul, jazz i elektronikę nagraniem, którego atmosfera gęstnieje z minuty na minutę, a perkusja i ostrzejsze smyczki tylko podbijają ten lekko psychodeliczny klimat.

NICK CAVE AND THE BAD SEEDS LIFE PER SE (2013/2014)

Odwołana trasa koncertowa sprawiła, iż zespół Nick Cave and the Bad Seeds miał dużo czasu na robienie porządków w archiwach. Zaowocowało to drugim albumem z rarytasami. Lubię ostatnio tego lirycznego Cave’a, więc szybko trafiła do mnie kompozycja “Life Per Se”. Zaaranżowany na pianino utwór datuje się na przełom 2013 i 2014 roku, choć on sam przywodzi na myśl melancholijne, uczuciowe kompozycje z ery “The Boatman’s Call”.

KYLIE MINOGUE X JESSIE WARE KISS OF LIFE (2021)

Jedna i druga wydały w 2020 roku krążki, którymi udowodniły, że zasługują na miano królowych dancefloorów. Rok później postanowiły połączyć siły, choć delikatna zazdrość i rywalizacja w duecie “Kiss of Life” została fajnie przez obie ograna. Sama kompozycja już należy do grona moich ulubionych kobiecych kolaboracji. Funkująco-dyskotekowe nagranie szybko wpada w ucho i atakuje feerią barw. Skutecznie też przenosi w czasie do lat 70.

CATE LE BON RUNNING AWAY (2021)

Brytyjska wokalistka Cate Timothy zapowiedziała na 2022 rok premierę nowej płyty (“Pompeii”), a zapowiada ją podwójnym singlem: “Moderation” i “Running Away”. Oba kawałki zasługują na uwagę, lecz to drugi z nich mocniej się mnie uczepił. To piosenka pełna kontrastów. Przestrzenna, ale lekko klaustrofobiczna. Nowoczesna, ale z odniesieniami do progresywnego rocka i ejtisowych syntezatorów. Wychillowana, ale z podnioślejszymi zrywami.

CRYST I JUST WANT TO BE THE ONE YOU LOVE (2019)

Ciężko dokopać się do informacji, kto skrywa się za pseudonimem CrYst. Zagadkowa wydaje się być i sława kompozycji “I Just Want to Be the One You Love” z 2019 roku. Piosenka zgromadziła już niemalże 20 milionów odsłuchów w serwisie Spotify. Oparty na powtórzeniach (zarówno tekstu jak i melodii) utwór ma w sobie jednak coś hipnotyzującego i takiego odprężającego. Atutem są także wokale stylizowane na odtwarzane ze zdartej czarnej płyty.

BEN HOWARD THE STRANGE LAST FLIGHT OF RICHARD RUSSELL (2021)

W 2018 roku Amerykanin Richard Russell ukradł samolot, którym następnie się rozbił. Mężczyzna cierpiał na depresję i uważał, że jego życie jest nic nie warte. W ostatnich jego chwilach postanowił zrobić coś szalonego. Eksperymentalna, folkowo-elektroniczna kompozycja Bena Howarda przedstawia historię Russella z perspektywy jego żony. Nie jest to smutne nagranie, a w samych wokalach artysty niewiele jest emocji. Mimo wszystko numer hipnotyzuje i pozostawia po sobie ślad.

TAYLOR SWIFT ALL TOO WELL (2021)

Nie jestem fanką nagrywania przez Taylor Swift ponownie tych samych płyt, choć rozumiem jej decyzję podyktowaną względami biznesowymi. Mnie osobiście powrót do ery “Fearless” czy “Red” nie interesuje, aczkolwiek na drugim z wydawnictw artystka udostępniła rozszerzoną wersję ballady “All Too Well”. Ten utrzymany w country rockowo-popowo-folkowym stylu dziesięciominutowy numer to przykład niezłego story tellingu. Każdy wyśpiewany przez Swift wers to nowy obraz przed oczami słuchacza.

BEACH HOUSE PINK FUNERAL (2021)

Duet Beach House rozpoczął epką “Once Twice Melody” piosenkową ofensywę. Każda z czterech ujawnionych już kompozycji zasługuje na uwagę, lecz najmocniej uczepiło się mnie nagranie “Pink Funeral”. Tu zaintrygował sam tytuł oraz stojąca za utworem historia nawiązująca do “Jeziora łabędziego”. Elegancja i podniosły nastrój baletu są wyczuwalne u Beach House wchodząc we współpracę z niemalże trapowymi zagrywkami.

One Reply to “LUŹNE TAŚMY: listopad ’21”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *