BONUSLAND: Sabrina Carpenter “Short n’ Sweet”

Wiele lat pukała Sabrina Carpenter do drzwi show biznesu przez wielkie S. Aż w końcu w ubiegłym roku zaparzyła nam taką kawę, że nie chcieliśmy przez kilka miesięcy pić niczego innego. Jej lekki, wakacyjny kawałek “Espresso” rozlał się po całym świecie i nadał muzyce pop tak potrzebnej jej energii. Komu mało piosenek Amerykanki, ten cieszyć się może z kilku dodatkowych nagrań.

Przełomowa płyta Sabriny, “Short n’ Sweet”, ukazała się pod koniec sierpnia 2024 roku. Atmosferę przed jego premierą skutecznie podgrzały dwa singlowe przeboje – wspomniane już “Espresso” oraz “Please Please Please”. Wzięciem cieszył się i sam album, który nie schodził z listy bestsellerów a do końca roku znalazł przeszło dwa miliony nabywców. Za swoją pracę Carpenter nagrodzona została Grammy w kategorii Best Pop Vocal Album pokonując m.in. Billie Eilish, Arianę Grande i Taylor Swift. Edycja deluxe płyta ukazała się 14 lutego i zawiera pięć dodatkowych kompozycji.

A w zasadzie to cztery utwory i przeróbkę hitu “Please Please Please”. Nowa interpretacja piosenki zawiera gościnne wokale samej Dolly Parton, dla której zmieniono aranżację na bardziej country i… usunięto wulgaryzmy. Chętniej zostaję jednak przy oryginale. Kariera Dolly trwa już dekady, zaś nad swoimi piętnastoma minutami Sabrina pochyla się w “15 Minutes”. Jest to piosenka żywiołowa, zabawna choć o nieco topornym bicie. Na razie jednak artystka ma w co ręce włożyć i sama siebie określa mianem “Busy Woman”. Kompozycja o takim tytule to pop spokojniejszy, delikatnie oldskulowy. Co ciekawe wokale Carpenter w tym kawałku przypominać mogą Arianę Grande. Pop w swoim folkowym wydaniu mruga do nas z niedługiego “Bad Reviews”. W piosence o takim tytule wokalistka nie odpowiada na złe recenzje jej ostatniej płyty (o ile takie się w ogóle pojawiły), lecz śpiewa o zauroczeniu osobą będącą chodzącą czerwoną flagą. Najlepszą nowością jest jednak słodka ballada “Could’t Make It Any Harder” zaaranżowana m.in. na gitarę akustyczną i smyczki, która brzmi ponadczasowo.

Autor

Zuzanna Janicka

Rocznik '94. Dziewczyna, która najbardziej na świecie kocha muzykę. Nie straszny jej (prawie) żaden gatunek, ale najbardziej lubi sięgać po r&b z lat 90. oraz indie/alt rocka. The-Rockferry prowadzi od 2010 roku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *