Luźne taśmy: czerwiec ’25

Powrót jednej z najpopularniejszych wokalistek wszech czasów. Bardzo udany cover przeboju Madonny. Współpraca Raye i Marka Ronsona. Zespół Morcheeba wskakujący w świat psychologii. Te i inne piosenki zwróciły moją uwagę w czerwcu.

Little Simz Young (2025)

Brytyjska raperka wróciła z nową płytą (“Lotus”) i znów udowadnia, że w kobiecym hip hopie mało kto może jej podskoczyć. O ile często jej twórczość brzmi poważnie, w kompozycji “Young” pozwoliła sobie na trochę swobody, żartu i ironii. W luźny sposób nawija o codziennych sprawach, z którymi mierzą się wszystkie młode osoby. A to wszystko na tle melodii będącej mieszanką takich gatunków jak r&b i post punk.

Mariah Carey Type Dangerous (2025)

W ostatnich latach Mariah tak bardzo skupiła się na odcinaniu kuponów, że przestałam wierzyć w jej nowe nagrania. A tu niespodzianka. MC16 jest ewidentnie na horyzoncie, a zapowiada go singiel “Type Dangerous”. Wokalistka kroczy tą samą ścieżką od lat, prezentując nam r&b oparte na mocniejszych bitach wchodzące we współpracę z hip hop soulem. Nie jest to kawałek o wielkim, radiowym refrenie, ale brzmi niesamowicie smacznie i zaostrza apetyt na jej longplay.

Morcheeba x Amanda Zamolo Pareidolia (2025)

Zespół Morcheeba w latach 90. stanowił mocny punkt brytyjskiej trip hopowej sceny. Dziś sława nie ta, ale formacja nadal regularnie wydaje kolejne płyty. Najnowsza zwróciła moją uwagę kompozycją o enigmatycznym tytule “Pareidolia”. To trip hop w wersji z elektryczną gitarą i lekkimi wpływami ambientu, którego tekst kręci się wokół psychologicznego zjawiska polegającego na zauważania znanych kształtów w przypadkowych szczegółach. Ja widzę w niej po prostu dobrą piosenkę.

Halle Bailey Braveface (2025)

Chlöe Bailey ma na koncie już dwa albumy, tymczasem jej siostra, Halle, zostaje na razie w świecie pojedynczych singli. Swoją premierę miał ostatnio efekt jej kolaboracji z Raye – nagranie “Braveface”. W tej surowej kompozycji r&b o stonowanej aranżacji i emocjonalnych, choć nieprzesadzonych wokalach artystka otwarcie mówi o tym, że jej samoocena nie jest zbyt wysoka, czym z łatwością trafić może do sporej grupy osób.

Michał od kości Wiosna (2024)

Powoli klaruje się line up łódzkiego showcase’owego festiwalu Great September stawiającego na wchodzące gwiazdy polskiej sceny muzycznej. Chociaż się nie wybieram, ciekawa byłam twórczości kogoś kryjącego się za pseudonimem Michał od kości. Proponowana przez wokalistę piosenka “Wiosna” zauroczyła mnie swą prostotą (delikatne buty zestawione z gitarą akustyczną), bijącym z niej spokojem oraz przekazem, że wszystko w końcu wraca do życia. 

Nick Leng Ruth (2022)

Pochodzący z Republiki Południowej Afryki Nick Leng nie może pochwalić się zbyt dużą dyskografią, ale jego ostatnia płyta “Spirals” udowadnia, że artysta stawia na jakość a nie ilość. Warto zerknąć na kawałek “Ruth”, który z jednej strony brzmi współcześnie za sprawą delikatnie elektronicznych, ambientowych momentów, z drugiej zaś za sprawą melancholijnego, żywego instrumentarium plasuje się gdzieś kilka dekad temu. Ciekawa produkcja.

Gregory Porter Day Dream (2016)

Jazzowy wokalista Gregory Porter oczarował mnie kompozycją “Day Dream” wchodzącą w skład albumu “Take Me to the Alley”, w której następuje zderzenie jego ciepłego, stonowanego głosu z eleganckim brzmieniem jazzu i soulu. Ważny jest tu i sam tekst, w którym wokalista kreśli nam historię człowieka uciekającego w świat marzeń, by zaznać odrobiny spokoju. Jest w tym coś ponadczasowego.

Raye x Mark Ronson Suzanne (2025)

Nie, nie jest to cover pięknej piosenki Cohena z lat 60. Producent Mark Ronson i wciąż budząca ogromne emocje Raye nagrali utwór o swojej własnej Suzanne. Ich kolaboracja jest taka, jak sobie wymarzyłam – ocieka retro sosem, zachwyca ciepłymi melodiami i klasycznym instrumentarium. Można spytać gdzie tu miejsce na zaskoczenie? Nie ma. Jest po prostu ładnie i przebojowo. Chciałabym, by właśnie “Suzanne” była piosenką tegorocznego lata.

Jade Frozen (2025)

Wystarczyło kilka singli by znana z Little Mix Jade sprawiła, bym z niecierpliwością wyczekiwała jej debiutu. Teraz Brytyjka zaskakuje w inny sposób. Prezentuje nam emocjonalną interpretację utworu Madonny z 1998 roku. Nadała przebojowi “Frozen” bardziej melancholijnego, nowoczesnego klimatu, zachowując jego mroczny, lodowaty wydźwięk. Elektroniczna poezja.

Thom Yorke Dialing In (2025)

Znany z działalności w Radiohead Thom Yorke nie przestaje mnie zachwycać. Nie przestaje też angażować się w tworzenie muzyki do filmów i seriali. Jego nowość, singiel “Dialing In”, powstał z myślą o produkcji Apple TV+ “Smoke”. To piękny numer o typowej dla Yorke’a melancholii. Aranżacja ograniczona jest do minimum (dominują ambientowe dźwięki), a za sukces numeru odpowiadają eteryczne wokale artysty i klimat pełen napięcia.

__________________

Playlista

Autor

Zuzanna Janicka

Rocznik '94. Dziewczyna, która najbardziej na świecie kocha muzykę. Nie straszny jej (prawie) żaden gatunek, ale najbardziej lubi sięgać po r&b z lat 90. oraz indie/alt rocka. The-Rockferry prowadzi od 2010 roku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *