RANKING: 5 najlepszych piosenek z “One Touch” Sugababes

Gdy w 2000 roku ukazał się album “One Touch”, niewiele osób spodziewało się, że trzy nastolatki (Siobhan Donaghy, Mutya Buena i Keisha Buchanan) wprowadzą do popu coś tak intrygującego. Zamiast typowego radiowego brzmienia, Sugababes (tak nazwały swój zespół) zaproponowały mieszankę r&b, elektroniki a przede wszystkim dojrzałych emocji. Dziś mija 25 lat, a “One Touch” wciąż brzmi aktualnie. Z okazji jubileuszu wskazuję 5 utworów, które najlepiej oddają magię tamtych momentów.

5. Same Old Story

Kiedy kilkanaście lat temu po raz pierwszy natrafiłam na album “One Touch”, piosenka “Same Old Story” była moim faworytem. Dziś z podium spadła, ale nadal uważam ją za jedną z najlepszych propozycji z krążka. Kompozycja łączy miękki, elektroniczny bit z melancholijnym nastrojem, tworząc brzmienie na pograniczu r&b i trip-hopu. Wokalne harmonie Keishy, Mutyi i Siobhan nadają całości głębi, podkreślając kontrast między chłodnym bitem a ciepłem ich głosów. Nawet, jeśli same dziewczyny brzmią tu na nieco zniecierpliwione.

4. Soul Sound

“Soul Sound” – numer wybrany na ostatni singiel promujący “One Touch” – jest jednym z najbardziej charakterystycznych i nastrojowych utworów na tejże płycie. Piosenka urzeka ciepłym, organicznym brzmieniem, miękkim basem, przestrzennymi gitarami i spokojnym rytmem. Dodając do tego emocjonalną dojrzałość kryjącą się za kolejnymi wersami tej opowieści o odnajdywaniu harmonii w chaosie otrzymujemy dowód na to, że Sugababes nie były kolejnymi radiowymi gwiazdkami, ale artystkami z bogatą duszą.

3. One Foot It

Za każdym razem, gdy sięgam po piosenkę “One Foot In”, przed oczami natychmiast staje mi P!nk. Nie, żeby Sugababes samplowały któreś z jej nagrań (co ciekawe Różowowłosa zadebiutowała w tym samym roku), lecz sama aranżacja utworu ze swoimi inspiracjami trip hopem i r&b z przełomu wieków oraz mocniejszymi akcentami kojarzy mi się z erą “Can’t Take Me Home”. I jest to jak najbardziej komplement. Dla wszystkich pań. 

2. Lush Life

“Lush Life” to jeden z bardziej energicznych i pewnych siebie momentów na “One Touch”. Utwór opiera się bowiem na wyrazistym bicie i mocnym basie, które nadają mu niemal funkowy puls. Do aranżacji dostosowały się same członkinie girlsbandu, które brzmią tu zadziornie, ale wciąż dziewczęco i ze sporą dawką uroku. Oryginalna wersja nagrania brzmi dziś nieco archaicznie, ale warto na playlisty wrzucić jej remaster – jaki to ma klimat!

1. Run For Cover

Dziś najmocniej kojarzonym z “One Touch” singlem jest “Overload”, lecz ja dużo chętniej wracam do “Run For Cover”. Piosenka traktuje o ucieczce przed przemocą i toksycznymi relacjami, a jej szczerość i powaga zaskakiwały, biorąc pod uwagę młody wiek członkiń girlsbandu. Uwielbiam momenty, gdy dziewczyny śpiewają razem – wzmacniają tym samym poczucie solidarności, tworząc wrażenie wspólnego nawoływania o wolność. A robią to na tle popowej, utrzymanej w średnim tempie aranżacji z delikatnymi wpływami pianina. “Run For Cover” jest jedną z niewielu kompozycji z debiutu Brytyjek, które wciąż brzmią współcześnie.

Autor

Zuzanna Janicka

Rocznik '94. Dziewczyna, która najbardziej na świecie kocha muzykę. Nie straszny jej (prawie) żaden gatunek, ale najbardziej lubi sięgać po r&b z lat 90. oraz indie/alt rocka. The-Rockferry prowadzi od 2010 roku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *