RECENZJA: Siouxsie and the Banshees “A Kiss in the Dreamhouse” (1982) (#1650)

W 1982 roku brytyjska formacja Siouxsie and the Banshees weszła do studia nie tylko po to, by nagrać kolejną płytę, ale by dalej przesuwać własne granice i w pełni skorzystać z dobrodziejstw pracy w tymże miejscu. Rok po mroczniejszym albumie “Juju” Susan Janet Ballion i spółka zmontowali materiał, który wciąż ma ten gotycki vibe, lecz w zmysłowym wydaniu, a eksperymenty nie wymykają się spod kontroli, lecz tworzą piękny, barokowy krajobraz.

Czytaj dalej RECENZJA: Siouxsie and the Banshees “A Kiss in the Dreamhouse” (1982) (#1650)

Just a Feeling – Kim Wilde “Kim Wilde” (1981) & “Select” (1982)

Zawodowa droga brytyjskiej wokalistki Kim Wilde została ustalona już w czasie jej beztroskiego dzieciństwa. Rodzina szykowała ją na zostanie piosenkarką. Jej ojciec, Marty Wilde, w latach 50. był gwiazdą rock & rolla. Matka śpiewała w grupe The Vernons Girls. Także i jej brat zajmował się muzyką. Na początku lat 80. do tego artystycznego grona dołączyła i Kim.

Czytaj dalej Just a Feeling – Kim Wilde “Kim Wilde” (1981) & “Select” (1982)

#687 Michael Jackson “Thriller” (1982)

Miano najlepiej sprzedającej się płyty w historii muzyki. Ukoronowanie Michaela Jacksona na Króla Muzyki Pop. Piosenki, które po dziś dzień cieszą się ogromną popularnością. Szósty studyjny album amerykańskiego wokalisty jest płytą, o której napisano i powiedziono już wiele. “Thriller” należy także do grona tych wydawnictw, o których mówi się albo dobrze albo… wcale. Bo jak tak można krytykować legendę? Jak dotąd było mi z Michaelem Jacksonem nie po drodze. Postanowiłam jednak sprawdzić, jakie wrażenie zrobi na mnie jego nieśmiertelny album.

Czytaj dalej #687 Michael Jackson “Thriller” (1982)

#223 Kate Bush “The Dreaming” (1982)

„The Dreaming” to czwarta, a zarazem pierwsza przeze mnie poznana płyta Kate Bush. Poprzednie utwierdziły tylko jej pozycję w panteonie najpopularniejszych (wówczas), najlepszych oraz najciekawszych artystek. Z tego co zdążyłam się zorientować czytając o „The Dreaming”, album ten przedstawia zupełnie inną stronę Kate Bush. Bardziej eksperymentowała z muzyką i swoim głosem. Mimo, iż krążek okazał się jej największym artystycznym sukcesem, był doceniany przez słuchaczy i krytyków, nie sprzedał się tak dobrze jak poprzednie. Składa się z mniej przyswajalnego materiału. Samo w sobie jest to powodem, by sięgnąć po „The Dreaming”. Warto również dodać, że główną producentką płyty jest właśnie Kate. Bez słuchania kogokolwiek, bez oglądania się na innych i zważania na ewentualne konsekwencje… Ta płyta jest tylko jej.

Czytaj dalej #223 Kate Bush “The Dreaming” (1982)