I’d move to Rockferry… | 10. rocznica albumu “Rockferry” Duffy

Nie wiem, gdzie dziś jest ani co robi walijska wokalistka Duffy. Rok temu na chwilę przypominała o sobie coverem “I Put a Spell on You”, lecz ani się obejrzeliśmy, słuch o niej ponownie zaginął. Aż dziwnie się robi, kiedy zerkamy w kalendarz i zdajemy sobie sprawę, że dziesięć lat temu Duffy należała do grona najpopularniejszych wokalistek. 3 marca 2008 roku “Rockferry” ujrzało światło dzienne. Czy kilka piosenek może zmienić życie? Oj tak.

Nie trzeba być Sherlockiem Holmesem by zauważyć, że adres mojej muzycznej strony i tytuł debiutanckiego longplay’a Walijki coś łączy. Od 2010 roku działam pod szyldem The-Rockferry nie przypadkowo. Album ten znaczy dla mnie bardzo wiele. Może i dziś słucham go z mniejszym zachwytem, ale nie zmienia to faktu, że właśnie “Rockferry” zawdzięczam swoje otworzenie się na muzykę i gatunki, które do pewnego momentu od siebie odsuwałam, sądząc, że to, co proponuje mi radio (pop, dance itp.), jest najlepszą możliwą muzyką. Zabawnie to brzmi, bo właśnie stacje radiowe podsunęły mi “Mercy”. Z początku bardzo ten numer hejtowałam, by rok później z ciekawości sięgnąć po całe “Rockferry”. I wsiąkłam. Już po pierwszej kompozycji. Debiut Duffy katowałam całymi dniami. Z czasem zapragnęłam poznać inne artystki poruszające się po takim retro polu (Amy Winehouse, Norah Jones, Melody Gardot itp.), by znacząco poszerzyć swoje muzyczne horyzonty. Dziękuję, Duffy.

TRACKLISTA

Podstawowa edycja wydawnictwa “Rockferry” składa się z zaledwie dziesięciu kompozycji, które dają mniej niż czterdzieści minut muzyki. Płytę otwiera nostalgiczne nagranie tytułowe. Duffy żegna nas zaś najdłuższym (pięciominutowym) kawałkiem – balladowym “Distant Dreamer”. Niecały rok później do sklepów trafiła rozszerzona edycja albumu. Artystka umieściła na niej aż siedem dodatkowych kompozycji, wśród których pojawiają się m.in. “Oh Boy”, “Breaking My Own Heart”, “Fool for You” i późniejszy singiel “Rain on Your Parade”. Amerykańska i japońska wersja krążka kusi zaś cichym, zagranym na pianinie “Save It For Your Prayers”. Co nieco Walijka poukrywała na stronach B poszczególnych singli. I tak “Warwick Avenue” skrywa “Put It In Perspective” i “Loving You”; “Stepping Stone” kusi “Frame Me” i “Big Flame”; “Mercy” ukrywa “Tomorrow” a “Rain on Your Parade” zawiera “Smoke Without Fire”.

SINGLE

Co ciekawe pierwszym singlem zapowiadającym “Rockferry” nie było wcale popularne “Mercy”. Utworem, którym Duffy przywitała się ze słuchaczami, była tytułowa kompozycja. Piosenka wydana została w grudniu 2007 roku. Doszła do 45. miejsca na brytyjskiej liście przebojów i 35. na szwajcarskiej. Klip do “Rockferry” nakręcono w walijskiej wiosce Porthmadog zamieszkałej przez mniej niż 5 tysięcy mieszkańców. 11 lutego 2008 roku świat usłyszał “Mercy”. Przebojowa kompozycja szybko stała się hitem, zdobywając szczyty list przebojów m.in. w Niemczech, Wielkiej Brytanii i Austrii. Także w Polsce numer cieszył się sporą popularnością, wracając na chwilę na listę przebojów w 2016 roku. Kilka miesięcy później Duffy postawiła na smutniejsze brzmienia i promowała album utworem “Warwick Avenue”. Piosenka nie powtórzyła sukcesu “Mercy”, ale i tak zaznaczyła swoją obecność na chartsach na całym świecie (od Europy po Japonię i Nową Zelandię) i uznana została za jedną z najlepszych kompozycji 2008 roku przez magazyn “Rolling Stone”. Kolejnym singlem zostało balladowe “Stepping Stone”, które najlepiej przyjęło się w Grecji i Szkocji. Erę “Rockferry” zamknęło wydane w listopadzie 2008 roku “Rain on Your Parade”. Utwór ten promował rozszerzoną edycję bestsellerowego krążka. Singiel doszedł m.in. do 10. miejsca we Włoszech, 15. w Wielkiej Brytanii i 29. w Niemczech. Ciekawostką jest, iż numer powstał z myślą o… jednym z filmów o przygodach Jamesa Bonda. Ostatecznie jednak postawiono na kompozycję Jacka White’a i Alicii Keys.

CYFERKI

W dniu premiery “Rockferry” rozeszło się w 60 tysiącach kopii w UK, stając się jednym z najszybciej sprzedających się debiutanckich wydawnictw. Do końca roku na Wyspach Brytyjskich płyta znalazła 1,685 miliona nabywców, co dało jej miano najpopularniejszego brytyjskiego albumu 2008 roku. W USA “Rockferry” dotarło do 4. miejsca na Billboard Hot 100. Szacuje się, że całkowita sprzedaż albumu za Oceanem wynosi około 900 tysięcy sztuk. Świetne wyniki debiutu Duffy sprawiły, iż krążek był 4. na liście najlepiej sprzedających się płyt 2008 roku. Lepsi okazali się być tylko Coldplay, Amy Winehouse i AC/DC. Według danych na maj 2016 “Rockferry” rozeszło się w prawie 10 milionach egzemplarzy na całym świecie. A jak album poradził sobie w Polsce? Duffy doszła do 5. miejsca na OLiS. Jej debiut pokrył się platyną dzięki sprzedaniu nieco ponad 70 tysięcy kopii.

CIEKAWOSTKI

» Praca nad “Rockferry” trwała cztery lata. Duffy rozpoczęła kompletowanie materiału na swój debiut już w 2004 roku. Kropkę nad i postawiła pod koniec 2007 roku.
» “Rockferry” nie było pierwszym wydawnictwem artystki. W 2004 roku wydała epkę “Aimée Duffy”, na której umieściła trzy kompozycje nagrane w języku walijskim, inspirowane… celtyckimi brzmieniami.
» Kompozycja “Rockferry” była pierwszą, jaka powstała na album. Duffy początkowo nie była do niej przekonana. Chciałam, by utwór brzmiał głośno i epicko. To piosenka o walce, o zmaganiu się z samym sobą. Dlatego też zdecydowałam się nadać jej tytuł na cześć miasta, które znajduje się na granicy Anglii i Walii – mówiła w wywiadach artystka.

» Wydawać by się mogło, iż stacja londyńskiego metra Warwick Avenue jest znaczącym dla wokalistki punktem na mapie stolicy Anglii. Taki tytuł nosi w końcu jedna z piosenek zawartych na jej debiucie. W rzeczywistości na wspomnianej stacji Duffy była dwa razy w życiu, w tym raz przypadkowo.
» W 2009 roku Duffy nominowana została do nagród Grammy w trzech kategoriach. W Best New Artist pokonana została przez Adele. Podobnie jak w Best Female Pop Vocal Performance, gdzie lepsza od “Mercy” okazała się być kompozycja “Chasing Pavements”. Swoją nagrodę wokalistka zdobyła w kategorii Best Pop Vocal Album.
» Szczęśliwsze okazały się być dla artystki BRIT Award. Z gali w 2009 roku wyszła z trzema statuetkami. Rok później nominowana została do specjalnej kategorii BRITs Album of 30 Years, gdzie przegrała z “(What’s the Story) Morning Glory?” Oasis.
» W ramach promocji “Rockferry” Duffy zagrała jeden koncert w Polsce. Pojawiła się 3 lipca 2009 roku na Open’er Festival.
» Zamykająca album piosenka “Distant Dreamer” powstała, według słów Duffy, po naprawdę ciężkim i wyczerpującym dniu. Kompozycja była jedną z tych, które Walijka wręcz uwielbiała wykonywać na żywo. Ciekawe jak odebrała występ Rebeki Ferguson, która zaśpiewała “Distant Dreamer” podczas finału brytyjskiego “X Factora”.
» Duffy uważa “Stepping Stone” za swoją najbardziej osobistą kompozycję, gdyż jej tekst skierowała do jednej, konkretnej osoby, w której była zakochana, a która tego nie dostrzegała. Utwór powstał pod koniec prac nad płytą.
» Kompozycja “Hanging On Too Long” dała się wokalistce we znaki, spędzając jej sen z powiek. Dosłownie. Po pracy nad nią Duffy udała się do domu, mając z tyłu głowy myśl, że nie jest zadowolona z kierunku, w którym zmierza nagranie. Spędziła całą noc nad rozmyślaniem, co jest nie tak. Po kilku dniach wróciła do studia z gotową odpowiedzią. Co nieco pozmieniała, a efektu jej bezsennej nocy możemy posłuchać na “Rockferry”.
» Na koniec nie może zabraknąć czegoś o piosence, która uczyniła z Duffy gwiazdę. “Mercy” było jedną z ostatnich napisanych przez artystkę piosenek z myślą o “Rockferry”. Zdjęcie, które zdobi okładkę singla, powstało w małej wiosce Porthdinllaen na północy Walii. Do stworzenia utworu wokalistkę zainspirowała m.in. kompozycja “I Can’t Give Back The Love I Feel For You” Rity Wright. “Mercy” usłyszeć można w wielu serialach (m.in. “Glee”, “Criminal Minds” i “Grey’s Anatomy”), talent shows czy nawet grach (“FIFA 09”). Swoje covery numeru zaprezentowali m.in. OneRepublic, John Mayer i The Fratellis.

9 odpowiedzi do “I’d move to Rockferry… | 10. rocznica albumu “Rockferry” Duffy”

  1. Słuchając tego albumu nie mogłam odpędzić się od myśli, że te piosenki mogłaby wykonywać Adele, jednak ta płyta bardziej podoba mi się od “19” i “21”.
    Z ciekawości, czy zdarzało Ci się dodawać “the” z przodu, kiedy pisałaś ten wpis? 😀
    U mnie to samo, zapraszam i pozdrawiam.

  2. Szkoda, że dziewczyna wystraszyła się “szołbiznesu”, bo mogła była nim rządzić. Bardzo lubię “Warwick Avenue” i “Stepping Stone”, ale moja ulubiona piosenka to “Rain On Your Parade”.

  3. Rzeczywiście słuch o niej zaginął, a głos ma świetny. Ciężko uwierzyć, że to już 10 lat od “Mercy”

  4. Nienawidziłam “Mercy” i do dziś pamiętam jak byłam niezadowolona że zgłosiłaś to na Resenie do recenzji. I do dziś pamiętam jak wieczorem, idąc do pracy włączyłam sobie tę płytę (bodajże pierwszy raz) i się w niej zakochałam 🙂 rzadko do niej wracam, ale nadal ją lubię 🙂 kurde, może sobie jej dziś albo kiedy w najbliższym czasie przesłucham 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *