Luźne taśmy: marzec ’20

Niespodziewany duet dwóch różnych muzycznych światów. W podwójnej dawce. Udany cover utworu Radiohead w wykonaniu polskiego zespołu. Ponowne spotkanie amerykańskiej wokalistki z disneyowską, filmową bohaterką. Te i więcej kawałków znajdziecie w marcowych taśmach.

THE CLEMENTINES CALM DOWN (2020)

On jest wokalistą i poetą, który swoją wersją piosenki aktorskiej podbił moje serce w 2015 roku. Ona zaś folkową artystką. Benjamin Clementine i Flo Morrissey są małżeństwem, a od tego roku i nowym duetem w branży. Ich wspólny debiut wydany pod szyldem The Clementines, kompozycja “Calm Down”, łączy oba ich muzyczne światy. Jest folkowo, jest teatralnie. Skromnie i prosto, ale i artystycznie. Utwór rozbudza apetyt na kolejne wspólne nagrania pary.

BOKKA DAYDREAMING (2020)

Nancy Sinatra, Joy Division i Radiohead – polski zespół BOKKA stwierdził, że jak przerabiać, to najlepszych. Na wydanej w marcu epce “Roll Down the Hill” elektro grupa sięgnęła m.in. po “Daydreaming” Radiohead. Mało który wykonawca ma w głosie smutek choć w procencie zbliżony do tego, jaki mieszka w Thomie Yorke’u i wpływa na jego wewnętrzny instrument, ale wersja polskiej formacji przeszywa na wylot równie skutecznie co oryginał.

GIRLPOOL LIKE I’M WINNING IT (2020)

Duet Girlpool dopiero co wydał nowy album (“What Chaos Is Imaginary”), a już raczy nas nowym singlem. O ile płyta przepełniona była indie rockowym, choć niespecjalnie mocnym brzmieniem, tak premierowe “Like I’m Winning It” zaskakuje zmianą klimatu. Tym razem Avery Tucker i Harmony Tividad sięgają po elektronikę, która przybiera tu mroczną, tajemniczą i delikatnie rozmarzoną formę.

CHRISTINA AGUILERA LOYAL BRAVE TRUE (2020)

Po przeszło dwudziestu latach Christina Aguilera ponownie połączyła siły z “Mulan” i do nowej wersji disney’owskiej bajki zrealizowała popową power balladę “Loyal Brave True”, zachwycającą wojowniczym tekstem, pięknymi wokalizami Aguilery (raz silnymi, raz delikatnymi) oraz aranżacją, w której przewijają się smyczki i tradycyjne chińskie instrumenty. I naprawdę ciężko mi zdecydować, czy wolę “Loyal Brave True” czy “Reflection”.

LIANNE LA HAVAS BITTERSWEET (2020)

Pięć lat. Naprawdę tyle czasu zajęło Lianne La Havas powrócenie z nowym utworem. I to jakim. Nie wiemy jeszcze, czy singiel “Bittersweet” zapowiada coś większego (oby!), ale jedno jest pewne – za tym soulowym, eleganckim głosem się tęskniło. Kompozycja dryfuje łagodnie i niespiesznie między soulową a jazzującą aranżacją, otulając nas swoim ciepłem.

BARTEK x ANNE GROEN SQUARE LINES (2020)

Niewielu mam znajomych, którzy nawet hobbystycznie zajmują się muzyką. Dlatego jak już ktoś się pojawia, to wspieram. Swoją debiutancką epkę “Te quiero. Take Me Home” wydał właśnie Bartek, którego możecie kojarzyć z tej strony. Mini album jest do odsłuchu na Spotify, więc jeśli szukacie nowych elektronicznych dźwięków – polecam. Mi do gustu szczególnie przypadło chłodne “Square Lines”, które zdecydowanie nie należy do statycznych numerów.

ODETTE PETERS LOSE MY MIND (2019)

Urodzona w Manchesterze Odette Peters od dziecka wiedziała, że zwiąże swoje życie ze sztuką. Chciała być poetką, lecz szybko dodała do swoich tekstów muzykę. Na koncie ma na razie dwa single, ale warto wypatrywać płyty. Tym bardziej po takim nagraniu jak vintage’owym, soulowo-jazzującym “Lose My Mind”, w którym chwali się niebanalną barwą swojego głosu. Coś dla fanów Amy Winehouse.

PATRICK THE PAN RUDE (2018)

Piotrek Madej, występujący pod pseudonimem Patrick The Pan, podzielił się na w mediach społecznościowych informacją, że szykuje dla nas nową płytę, a ja tymczasem wracam do wydanego w 2018 roku krążka “trzy.zero”. Na mojego drugiego, obok refleksyjnego “S03E01”, ulubieńca wyrosła kompozycja “Rude”. Skromne nagranie zabiera nas w czasie do lat 60., będąc jedną z najpiękniejszych kompozycji, jakie polski wokalista oddał w nasze ręce. Rozpływam się.

ARIANA GRANDE X MAXY GRAY LEAVE ME LONELY (2016)

To zdecydowanie nie był duet, którego się spodziewałam. Ariana Grande i Macy Gray to wokalistki z dwóch różnych światów – jedna tworzy lepszy lub gorszy pop, druga trzyma się r&b, neo soulu i funku. Razem stworzyły jednak coś bardzo ładnego. “Leave Me Lonely” zachwyca filmowym podkładem o delikatnie retro wykończeniu. Najciekawsze rzeczy dzieją się jednak na poziomie wokali – chropowaty głos Gray ciekawie kontrastuje ze słodkim wokalem Grande.

KING DUDE A FUNERAL SONG FOR ATHEISTS (2020)

Każda informacja o pojawieniu się nowej płyty King Dude jest dla mnie małym świętem. Tym razem amerykański Książę Ciemności postawił na brzmienie bardzo spokojne i akustyczne, robiąc ukłon w stronę swoich początków. Zaskoczeniem jest zaaranżowana na pianino kompozycja “A Funeral Song for Atheists”. Tak jasnej produkcji Thomas Cowgill jeszcze nie miał, ale największe ciarki i tak wywołują jego wokale – bardzo kruche, niepewne, niezmiernie delikatne.

4 Replies to “Luźne taśmy: marzec ’20”

  1. Wielkie dzięki za umieszczenie mnie w Twoich taśmach! 🙂

    Co do pozostałych utworów , The Clementines brzmią bardzo intrygująco (nawet nie wiedziałem, że Benjamin się ożenił), a do tego jeszcze zachwyciła mnie Odette Peters. Bardzo fajny wokal.

  2. “Daydreaming” mile mnie zaskoczyło, na pewno muszę się bardziej zagłębić w temat. Lianne La Havas też bardzo przyjemna.
    Zapraszam na nowy wpis 🙂

  3. Fajnie, że zaangażowano ponownie Aguilerę do wykonania piosenki do “Mulan”, to taki miły ukłon w stronę animowanego pierwowzoru.
    Nawet nie wiedziałam, że Clementine i Morrisey są małżeństwem. Urzekło mnie “Calm Down”, nie tylko piosenka, ale i teledysk. Nie podeszło mi jednak “Lose My Mind”, wokalistka ma fajny głos, ale momentami był już zbyt fajny. 😛
    Pozdrawiam.

Odpowiedz na „KarolinaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *