#1053, 1054 Greentea Peng “RISING” (2019) & Raveena “Moonstone” (2020)


Odkrywania nowych dźwięków ciąg dalszy. Tym razem mam dla was dwie egzotyczne wokalistki, którym przyszło dorastać w Zachodnim świecie i chłonąć nowoczesną muzykę. Jedna o swoich korzeniach ciągle pamięta, druga się od nich odcina. Jedna stacjonuje w Londynie, druga w Nowym Jorku. Różni je także rodzaj wykonywanej muzyki.

Czytaj dalej #1053, 1054 Greentea Peng “RISING” (2019) & Raveena “Moonstone” (2020)

#1050, 1051 Laura Misch “Lonely City” (2019) & Joy Crookes “Influence” (EP) (2017)

Przymusowe siedzenie w domu ma jeden plus – w końcu mam czas na nadrobienie muzycznych zaległości. I mówię tu nie tylko o płytach uznanych wykonawców, ale i twórczości tych mniejszych, dopiero stawiających swoje pierwsze kroki w show biznesie. To właśnie tych drugich warto wspierać w ten trudny czas. Co jakiś czas będę wam więc podrzucać teksty o artystach, którzy ostatnio wpadli mi w ucho. Po wczorajszej Poppy Ajudha przyszła pora na dwie kolejne reprezentantki londyńskiej sceny muzycznej.

Czytaj dalej #1050, 1051 Laura Misch “Lonely City” (2019) & Joy Crookes “Influence” (EP) (2017)

#1049 Poppy Ajudha “FEMME” (EP) (2018)

Brytyjka Poppy Ajudha wkroczyła na muzyczną scenę pół dekady temu wraz z singlem “David’s Song”. Podrzucała nam potem pojedyncze tracki oraz udzielała się na płytach innych wykonawców (jej duet z londyńskim wokalistą i multiinstrumentalistą Tomem Mischem, “Disco Yes”, zgromadził ponad dwadzieścia sześć milionów odtworzeń w Spotify!), aż w końcu w 2018 roku wydała długo wyczekiwaną debiutancką epkę “FEMME”.

Czytaj dalej #1049 Poppy Ajudha “FEMME” (EP) (2018)

#1048 Macy Gray “The Id” (2001)

1999 rok był rokiem wielu niezapomnianych debiutów w mainstreamowej muzyce. Sukcesy odnosiły wówczas pierwsze studyjne krążki Britney Spears, Jennifer Lopez, Christiny Aguilery i Jessiki Simpson. Z grona debiutantek wyróżniała się Macy Gray. Jej mikstura złożona z funku, soulu i r&b, okraszona charakterystycznym, mogącym irytować wokalem narobiła sporo szumu. Dwa lata później amerykańska artystka postanowiła umocnić swoją pozycję w show biznesie.

Czytaj dalej #1048 Macy Gray “The Id” (2001)

#1013 Imany “Time Only Moves” (EP) (2019)

Są wokalistki, których nie słucham jakoś namiętnie, ale kiedy oddają w nasze ręce nowe utwory, chętnie po nie sięgam, bo ufam, że się na nich nie zawiodę. Jedną z takich postaci jest urodzona we Francji Imany. Jej historię dobrze znamy. Porzuciła modeling dla muzycznej kariery, by za chwilę podbić stacje radiowe singlem “You Will Never Know”. Artystka nie kuła jednak żelaza póki gorące. Na swój kolejny krążek kazała nam czekać pół dekady. Dziś ponownie nam o sobie przypomina.

Czytaj dalej #1013 Imany “Time Only Moves” (EP) (2019)

#1007 Hope Tala “Sensitive Soul” (EP) (2019)

Równie mocno co muzykę kocha literaturę. W gronie jej idoli jest zarówno Lauryn Hill, jak i Szekspir. Wokalną karierę łączy z ambitnymi studiami. Hope Tala, londyńska studentka, o której po raz pierwszy usłyszeliśmy niedawno, bo w 2018 roku, u chyłku tegorocznych wakacji oddała w nasze ręce swą drugą epkę, “Sensitive Soul”. Sam jej tytuł sporo nam mówi o zawartości.

Czytaj dalej #1007 Hope Tala “Sensitive Soul” (EP) (2019)

#1001 Emeli Sandé “Real Life” (2019)

Okładka jej pierwszej płyty, “Our Versions of Events”, wyglądała monumentalnie i posiadała artystyczny pierwiastek. Na drugiej, “Long Live the Angels”, Emeli Sandé postawiła na ciemny look i konkretny kolor (moja ulubiona butelkowa zieleń), pozując na kobietę, która dużo przeszła, ale wciąż ma siły do dalszej walki o lepsze jutro. Tegoroczne dzieło przedstawia nam Brytyjkę w jeszcze innym wydaniu. Fotografia zdobiąca “Real Life” jest totalnie zwyczajna. Jakby Emeli przyłapana została na rozmyślaniu o czymś. Sądząc po jej minie, chyba znów jakieś problemy zaprzątają jej głowę.

Czytaj dalej #1001 Emeli Sandé “Real Life” (2019)