
Niespodziewany powrót Westermana. Vocal jazz od Laufey i Samanthy Sidley. Przypomnienie o muzycznych początkach Teyany Taylor. Kasia Lins czytająca po swojemu Grzegorza Ciechowskiego. Oraz kawałek z lat 80., który odkryłam za sprawą… Ciary. Te i inne piosenki towarzyszyły mi w sierpniu.
Kasia Lins Zasypiasz sama (2025)
Czego Kasia Lins się nie dotknie, zamienia w złoto. Dwa lata po świetnej płycie “Omen” szykuje nowe wydawnictwo, na którym zmierzy się z nagraniami Grzegorza Ciechowskiego, lidera zespołu Republika. Pierwsza zapowiedź już jest – “Zasypiasz sama” w jej wykonaniu jest mroczą, balansującą na granicy alt popu a art rocka kompozycją, która niewiele ma w sobie z tego chłodu znanego z oryginału. Lins przepuściła ten numer przez swój własny filtr i to jest właśnie to, co powinno się robić z coverami.
Teyana Taylor Google Me (2008)
W 2008 roku świat usłyszał po raz pierwszy o Teyanie Taylor dzięki singlowi „Google Me”. To jej debiutancka piosenka, która może i sławy nie zdobyła, ale dziś zapewnia podróż w czasie do końcówki pierwszej dekady 00’s. Social media dopiero nabierały rozpędu, MySpace był muzyczną wizytówką artystów, a każdy chciał być wyszukiwalny w sieci, co zainspirowało Amerykankę do stworzenia rhythm’and’bluesowego kawałka o hip hopowych wpływach.
Heartworms Smugglers Adventure (2025)
“Smugglers Adventure” autorstwa ukrywającej się pod pseudonimem Heartworms wokalistki jest utworem, który w subtelny sposób łączy elementy indie rocka, psychodelii oraz muzyki alternatywnej, tworząc niepowtarzalny, pełen napięcia i tajemnicy klimat. W swojej kompozycji wchodzącej w skład płyty “Glutton for Punishment” artystka bawi się przestrzenią dźwiękową budując atmosferę, która jest zarazem intrygująca i nieco surrealistyczna.
Samantha Sidley I Can’t Listen (2019)
Piosenka “I Can’t Listen” Samanthy to utwór, który od pierwszych dźwięków przenosi słuchacza do innego świata. Artystka obraca się w vocal jazzowych kręgach, śpiewając tu w towarzystwie minimalnej liczby instrumentów (na pierwszy plan wysuwa się prosty, elegancki fortepian) o tym, że warto czasem pobyć w ciszy. A robi to w uroczy, miękki i ciepły sposób.
Attawalpa True Love Trajectory (2025)
Po odświeżającym przebój Fergie “London Bridge” brytyjskim serialu “Too Much” spodziewałam się dużo więcej, ale przyznać muszę, że to kolejny netflixowy produkt, który postawił na niezły soundtrack. To właśnie w tym serialu usłyszałam po praz pierwszy kompozycję “True Love Trajectory” zespołu Attawalpa, która balansuje między indie rockowym klimatem a smyczkowym instrumentarium.
Empire of the Sun Alive (2013)
„Alive” – jedno z najbardziej rozpoznawalnych elementów dyskografii Empire of the Sun – jest utworem utrzymanym w klimacie elektropopu i dance popu, który łączy energetyczne syntezatory z chwytliwym refrenem. W czasie swojej świetności przeszło dekadę temu nie należałam do fanów tej kompozycji, lecz dziś doceniam jej promienność, przestrzenność i pewną eteryczność.
Westerman Adriatic (2025)
Brytyjski wokalista Westerman po dwóch latach od premiery “An Inbuilt Fault” gotowy jest na udostępnienie nowej porcji muzyki. Ta ukaże się pod szyldem “A Jackal’s Wedding” na początku listopada, a zwiastuje ją singiel “Adriatic”. Dawno już nie słuchałam jego twórczości i zaskoczył mnie wydźwięk tego numeru – jest to elektroniczny kawałek pełen ostrzejszych bitów, które towarzyszą niskim, stonowanym wokalom artysty. Ta płyta może być ciekawa.
Snõõper Guard Dog (2025)
Lata temu lubiłam słuchać M.I.A i jej dziwacznych, pokręconych brzmień. Mało jest jednak artystów, którzy podobnie absurdalne kawałki chcą nam zapodawać. Aż tu nagle trafiłam na tajemniczy projekt Snõõper i singiel “Guard Dog”. Piosenka wciąga od pierwszego odsłuchu i ma w sobie pewną dzikość. Odznacza się punkowym klimatem i energicznym tempem.
Laufey Serendipity (2023)
Styl muzyczny “Serendipity” z debiutanckiej płyty Laufey łączy elementy jazzu i popu, które tworzą delikatną aurę o nostalgiczno-romantycznym wydźwięku. Klimat utworu jest ciepły i sentymentalny, a w refrenie pojawiają się symbole szczęścia i przypadkowych, lecz znaczących zdarzeń. Całość jest niemalże kołysankowa i emanuje przyjemnym spokojem.
Evelyn “Champagne” King Love Come Down (1982)
Być może piosenka “Love Come Down” jeszcze długo byłaby przeze mnie nie odkryta, gdyby nie Ciara i sample z tego nagrania w kawałku “Drop Your Love”. W wydanej na początku lat 80. kompozycji uchwycono moment przejścia muzyki disco w stronę nowoczesnego (jak na tamte czasy) r&b. Piosenka łączy elegancję i luz balansując między klubową euforią a radiową przebojowością.
________________
Nie sądziłam, że początki kariery Teyany Taylor sięgają aż 2008. W dzisiejszych czasach ta piosenka miałaby pewnie tytuł “Chat GPT me”. 😀 Fajny kawałek. Dzięki też za przypomnienie “Alive”, bo wieki go nie słyszałam.
Pozdrawiam. 😊