
Ciągnęło mnie w maju do albumów, które ukazały się w pierwszej dekadzie XXI wieku. Tu reprezentowane są chociażby przez P!nk oraz Avril Lavigne. A poza tym masa nowości. Zarówno od wschodzących gwiazd muzyki (Sienna Spiro, Lime Garden), jak i starych wyjadaczy (Father John Misty, Olivia Rodrigo). A na deser kompozycja, którą odkryłam dopiero podczas Eurowizji.