POZNAJ: Charli XCX | #500 Charli XCX “True Romance” (2013)

Naprawdę nazywa się Charlotte Emma Aitchison i na świat przyszła 2. sierpnia 1992 roku. Na scenie występuje jednak pod pseudonimem Charli XCX. Muzyką zajęła się na poważnie w 2008 roku, jednak pierwsze sukcesy przyszły dopiero parę lat później. Pora przyjrzeć się tej brytyjskiej wokalistce, która z pewnością jeszcze nie raz nie dwa nas zaskoczy.

14 (2008-2010)

O muzycznej karierze Charli XCX marzyć zaczęła, kiedy miała zaledwie czternaście lat. W 2007 roku zaczęła nagrywać debiutancki album. Krążek “14”, na którego nagranie rodzice wokalistki wzięli kredyt w banku, nie został jednak nigdy oficjalnie wydany. Istnieje jedynie kilka limitowanych, promocyjnych kopii płyty. Za produkcję pierwszych piosenek Charli XCX odpowiada Darren Bazzoni. Wszystkie utwory zaś są autorstwa młodej Brytyjki. Swoje kompozycje wokalistka zaczęła wrzucać na popularny niegdyś portal MySpace. Z płyty “14” wydane zostały dwa single: “!Franchesckaar!” i “Emelline”/”Art Bitch”. Warto odnotować, że w latach 2008-2010 Charli XCX zagrała kilka krótkich koncertów, dzięki którym uwagę na nią zawróciła wytwórnia IAMSOUND Records, z którą w 2010 roku wokalistka podpisała kontrakt, co zaowocowało wydaniem debiutanckiej epki.

YOU’RE THE ONE (2011-2012) 12. czerwca 2012 roku nakładem IAMSOUND Records ukazała się epka “You’re the One”, będąca pierwszym minialbumem Charli XCX. Na krążku znalazły się dwie piosenki, które wokalistka ujawniła w 2011 roku: “You’re the One” oraz “Nuclear Seasons”. Na Brytyjskiej wersji epki pojawia się jeszcze “So Far Away”. Na australijskiej znajdziemy zaś “Stay Away”. Na każdej edycji umieszczone zostały remixy tytułowego kawałka. Tego samego dnia ukazał się również mixtape Charli XCX “Heartbreaks and Earthquakes”, w skład którego weszło siedem premierowych utworów (m.in. “Grins”, “Lock You Up” i “Spoons”) i jeden remix “You’re the One”. We wrześniu pojawiła się kolejna epka Brytyjki – “iTunes Festival: London 2012”, zawierająca, jak można się domyśleć, zapis koncertu Charli XCX na tym festiwalu, a w listopadzie do sieci trafił następny mixtape wokalistki, “Super Ultra”. Na krążku znalazły się takie piosenki jak “Glow”, “Forgiveness” i “Cloud Aura”, w której gościnnie pojawia się Brooke Candy. Jednak najważniejszym momentem 2012 roku było wydanie singla “I Love It” przez szwedzki duet Icona Pop, w którym usłyszeć możemy i Charli XCX. Piosenka ta stała się światowym przebojem i notowana była w takich krajach jak Wielka Brytania (1. miejsce), Australia (3.), USA (7.) czy Niemcy (3.). Kawałek zgarnął nagrodę w kategorii Song of the Year podczas SESAC Pop Awards a także nominowany był m.in. do Billboard Music Awards, Teen Choice Awards i iHeartRadio Music Awards. Jak się później okazało, nie była to ostatnia współpraca Charli XCX, która osiągnęła niebywały sukces.

TRUE ROMANCE (2013-2014) 12. kwietnia 2013 roku w sklepach pojawiła się druga (pierwsza oficjalna i nagrana dla dużej wytwórni) płyta Charli XCX. Krążek zatytułowany został “True Romance”. Album doszedł do 85. miejsca na brytyjskiej liście bestsellerów. W Australii był 11., a na amerykańskiej US Billboard Top Heatseekers 5. Na podstawową wersję płyty trafiło trzynaście piosenek. Nie były to jednak tylko premierowe kompozycje. Sporą część albumu zajęły bowiem utwory z epek i mixtape’ów (m.in. “Stay Away”, “Grins” i “Lock You Up”). Edycja deluxe zawiera dodatkowo aż szesnaście remixów. Pod koniec 2013 roku Charli XCX supportowała zespół Paramore podczas ich trasy w Wielkiej Brytanii. W lutym 2014 roku premierę miał duet artystki z australijską raperką Iggy Azaleą – “Fancy”. Piosenka stała się przebojem i spędziła siedem tygodni na szczycie Billboard Hot 100. Utwór był numerem 1. również w takich krajach jak Australia, Kanada i Nowa Zelandia. Na fali sukcesu “Fancy” Charli XCX przyjęła propozycję od twórców soundtracku do filmu “Gwiazd naszych wina” i nagrała kawałek “Boom Clap”. Piosence udało się wejść do pierwszej dziesiątki amerykańskiej listy przebojów. Kawałek nominowany był do Teen Choice Awards w kategorii Choice Music: Love Song. Niestety, statuetka przypadła “You & I” One Direction.

SUCKER (2014-)

18. sierpnia Charli XCX podzieliła się informacją dotyczącą jej kolejnej płyty. Nowy krążek Brytyjki zatytułowany został “Sucker”. Do sklepów trafić ma 21. października. Pierwszym singlem promującym album została kompozycja “Break the Rules”. Czy piosenka powtórzy sukces “Boom Clap” i duetów Charli XCX?

TRUE ROMANCE

Pamiętacie program “Od przedszkola do Opola”, który emitowany był od połowy lat 90. w telewizji publicznej? Występowały w nim utalentowane dzieciaki, których rodzice marzyli o świetlanej, muzycznej przyszłości dla swoich pociech. Bohaterka dzisiejszej recenzji, Brytyjka Charlotte Emma Aitchison (znana jako Charli XCX), mogłaby załapać się do jednego z odcinków. Głos ma, wsparcie rodziców również. Dorastała jednak w erze Internetu, który posłużył jej za narzędzie do promocji własnej muzyki. Będąc zaledwie czternastolatką, dzięki finansowemu wsparciu mamy i taty, wydała album “14”, który rozdała przyjaciołom i uczestnikom jej pierwszych małych koncertów. W ubiegłym roku, mając w kieszeni kontrakt płytowy oraz sporą grupkę fanów zdobytych dzięki portalowi MySpace, zrealizowała swoje marzenie i nagrała krążek, który sprawił, że stała się rozpoznawalna także poza ojczyzną.

Oglądając teledyski Charli XCX nie da się nie zauważyć, że inspiruje ją subkultura hip hopowa, a także mroczna, gotycka estetyka. W jej muzyce jednak niewiele jest wpływów tych styli i klimatów. Są za to przebojowe, popowe rytmy ze sporą dawką elektronicznych udziwnień, mających swoje źródło w synthpopie. Muszę pochwalić wokalistkę za to, że brała udział w pisaniu tekstów, dzięki czemu mam pewność, że w pełni utożsamia się z tym, o czym śpiewa. O odpowiednie muzyczne podkłady do niebanalnych i nieraz kontrowersyjnych piosenek Charli XCX zadbali głównie tacy producenci jak Patrik Berger (Icona Pop, Robyn) i Ariel Rechtshaid (Little Boots, Haim).

Młoda wokalistka niezmiernie kojarzy mi się z Mariną & The Diamonds z ery “Electra Heart”, kiedy ta zrobiła zwrot w kierunku lekkich, niezajmujących popowych melodii. Charli XCX nie tylko podobnie wygląda, ale też blisko jest jej muzycznie do autorki takich przebojów jak “Primadonna”. Artystkę postawić mogę również obok wokalistek w stylu  Lorde, Natalia Kills czy (wczesna) Sky Ferreira. Razem tworzą grupę młodych, utalentowanych piosenkarek, które przy pomocy swojej nieszablonowej muzyki chcą zawojować świat. Szkoda tylko, że z nich wszystkich muzyki Charli XCX słucha się najciężej.

Niby Brytyjka dysponuje interesującym, dojrzałym wokalem, a jej utworom daleko do arytmicznej sieczki rodem z wiejskich dyskotek, ale drobnostki sprawiają, że nie potrafię do końca polubić twórczości Charli XCX. Cenię średnie tempo otwierającej album piosenki “Nuclear Seasons”, ale irytują mnie doklejone w refrenie dziecinne popiskiwania. W szybkim “Take My Hand” momentami nie słyszę Charli XCX, lecz Britney Spears. “So Far Away” czy próbujące łączyć lata 90. z współczesnymi czasami “What I Like” nie należą do najciekawszych produkcji, ale posiadają świetne rapowane partie. A jak już zahaczamy o hip hopowe brzmienie – tajemnicza kompozycja “Cloud Aura” sporo by zyskała, gdyby fragmenty rymującej ze średnim skutkiem Brooke Candy trafiły może nie tyle do innej raperki, co samej Charli XCX.

Mocniejsza muzyka w “Black Roses” czy “How Can I” nijak nie integruje się ze śpiewającą jakby bez życia wokalistką. Oprócz wymienionych kawałków, których fragmenty w jakimś stopniu tolerują, na “True Romance” są i piosenki-zapychacze. Należą do nich “You (Ha Ha Ha)” i “Grins”. Skoro już są, to niech i sobie będą. Od biedy można posłuchać, choć sądzę, że nie jest to szczyt możliwości Charli XCX, zarówno pod względem tekstowym, jak i wokalnym czy producenckim.

Na szczęście na debiutanckim krążku młodej wokalistki znalazłam kilka utworów, których słuchanie sprawia mi, najzwyczajniej pisząc, frajdę. Lubię sięgać po spokojniejsze “Stay Away”, charakteryzujące się chwytliwym refrenem i zwrotkami, w których Charli XCX bliżej jest do zjawiskowej, refleksyjnej Jessie Ware aniżeli zapatrzonej w synthpopowe brzmienie dziewczyny. “Set Me Free (Feel My Pain)” to popis wokalny Brytyjki. Momentami może i przypomina mi Gwen Stefani, ale wyśpiewując chociażby takie słowa jak

You’re tearing me apart so give me one last kiss (PL: Sprawiasz że się rozpadam więc pocałuj mnie po raz ostatni)

mam pewność, że Charli XCX nikogo nie udaje, i prezentuje nam wachlarz swoich emocji czy uczuć. Te dwie kompozycje należą do spokojniejszych punktów “True Romance”. Kolejne dwie, które z czystym sumieniem polecam, bardziej nadają się do popląsania na parkiecie: zadziorne “You’re the One”, z wyrazistym basem i housowymi wpływami oraz przywołujące klimat lat 80. “Lock You Up”.

Słyszałam wiele ochów i achów pod adresem debiutanckiego albumu Charli XCX “True Romance”. Napływające zewsząd opinie, jakoby młoda Brytyjka była nadzieją popowej sceny muzycznej sprawiły, że oczekiwałam po jej krążku wiele, bardzo wiele. I, niestety, się zawiodłam. Przede wszystkim jak na tak barwną postać, jaką bez wątpienia jest Charli XCX, otrzymujemy materiał dość jałowy, pozbawiony wyrazu. Piosenki są, krótko mówiąc, nudne. Oj, nie udał mi się ten prawdziwy romans z nagraniami wokalistki.

 

Jedna odpowiedź do “POZNAJ: Charli XCX | #500 Charli XCX “True Romance” (2013)”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *