#1187 Demi Lovato “Confident” (2015)

Premiera głośnego dokumentu o Demi Lovato oraz ukazanie się jej nowej, siódmej już studyjnej płyty zatytułowanej “Dancing With The Devil…The Art of Starting Over” sprawiły, że postanowiłam zmierzyć się sama ze sobą i sięgnąć po album, który przez lata straszył mnie nie tylko plastikową do bólu okładką, ale i jednym z singli. Skoro na tegorocznym krążku Lovato gotowa jest stawić czoła swoim demonom, nic nie stoi na przeszkodzie, bym i ja jednego z nich oswoiła – mowa tu o krążku “Confident”.

Czytaj dalej #1187 Demi Lovato “Confident” (2015)

#1183 Rita Ora & Imanbek “Bang” (EP) (2021)

Obserwując już niemalże dekadę karierę pochodzącej z Kosowa Rity Ory (wokalistka zadebiutowała w 2012 roku singlem “How We Do (Party)”) nie da się nie odnieść wrażenia, że coś tu poszło nie tak. Miała być międzynarodowa kariera na miarę Rihanny, jest masa pobocznych projektów i ciągłe poszukiwanie swojego miejsca na scenie.

Czytaj dalej #1183 Rita Ora & Imanbek “Bang” (EP) (2021)

#1177 Rhye “Home” (2021)

Mike Milosh, odkąd pozbył się wspólnika tworzącego wraz z nim duet Rhye (mowa tu o producencie Robinie Hannibalu), jest nie do zatrzymania. Jeszcze jakiś czas temu czekaliśmy pól dekady na następcę albumu “Woman”, a teraz w ciągu zaledwie trzech lat jego dyskografia wzbogaciła się o trzy kolejne krążki. Najnowszy, raczej nieprzypadkowo zatytułowany “Home”, dotarł do nas wraz z początkiem 2021 roku.

Czytaj dalej #1177 Rhye “Home” (2021)

#1168 Melanie C “Northern Star” (1999)

Ciężko polemizować ze stwierdzeniem, iż Spice Girls są jednym z najbardziej znaczących girlsbandów w historii muzyki. W latach 90. naprawdę nie miały sobie równych, a przyznać trzeba, iż konkurencja była wówczas spora, bo dekada ta obfitowała w wiele świetnych żeńskich formacji wokalnych. Po dwóch płytach dziewczyny postanowiły od siebie odpocząć, lecz część z nich nie potrafiła trzymać się z dala od śpiewania.

Czytaj dalej #1168 Melanie C “Northern Star” (1999)

#1163 Jessy Lanza “Pull My Hair Back” (2013)

Przez moment uczyła muzyki, a w swoim curriculum vitae ma ukończenie szkoły muzycznej na wydziale jazzu. W jej słuchawkach najczęściej gościła twórczość Janet Jackson, Missy Elliott i Timbalanda. Tymczasem Kanadyjka Jessy Lanza nie chciała być kolejną wokalistką będącą spadkobierczynią Billie Holiday czy piosenkarką proponującą nam jedynie rhythm’and’bluesowe brzmienia. Miała na siebie jeszcze inny pomysł.

Czytaj dalej #1163 Jessy Lanza “Pull My Hair Back” (2013)

#1156 The Weeknd “After Hours” (2020)

Najbardziej zwariowany rok, jaki przyszło mi przeżyć, dobiega już końca i w jego ścisłej końcówce wręcz wypada wspomnieć o płycie, która w mijających dwunastu miesiącach narobiła sporo szumu. Kanadyjski wokalista The Weeknd, który od początku kariery prezentuje nam chłodne, elektroniczne r&b, albumem “After Hours” tylko umocnił swą pozycję w panteonie najsławniejszych męskich wokali ostatniej dekady. Do jego pierwszego od niemalże czterech lat wydawnictwa wracam po kilku miesiącach.

Czytaj dalej #1156 The Weeknd “After Hours” (2020)

#1154 Astrid S “Leave It Beautiful” (2020)

Astrid Smeplass miała zaledwie szesnaście lat, gdy zawędrowała daleko w norweskiej edycji “Idola”. Kilka miesięcy później zadebiutowała z singlem “Shattered”, a kilka tygodni temu ukazała się jej pierwsza płyta zatytułowana “Leave It Beautiful”. I nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, iż te dwa wydarzenia dzieli aż siedem lat.

Czytaj dalej #1154 Astrid S “Leave It Beautiful” (2020)