
Charli XCX nie ogląda się za siebie. To o tyle zaskakujące, iż wcześniej było przecież “Brat” – krążek, który przed dwoma laty uczynił z niej jedną z najważniejszych postaci współczesnego popu. Zamiast jednak celebrować ten sukces, Charli przez kolejne miesiące sprawiała wrażenie coraz bardziej zmęczonej własnym triumfem. W wywiadach traktowała erę “Brat” z wyraźnym chłodem, jakby chciała jak najszybciej zamknąć ten etap i rozpocząć następny. Gdy stwierdziła nawet, że jej dancefloor is dead, trudno było nie odczytać tego jako symbolicznego pogrzebu estetyki, która jeszcze chwilę wcześniej podbiła świat. Płyta “Music, Fashion, Film” ma być ucieczką od tego, co było.
Czytaj dalej RECENZJA: Charli XCX “Music, Fashion, Film” (2026) (#1718)





