
Debiut “Days Are Gone”, który dotarł do 1. miejsca na brytyjskiej liście bestsellerów. Przeboje “The Wire” i “Falling”. Nominacja do nagród Grammy w kategorii Best New Artist. Siostry Este, Danielle i Alana Haim były jednym z najgłośniej komentowanych zespołów w 2013 roku, a przyznać trzeba, że konkurencja była wówczas spora. Dziewczyny dały sobie jednak czas na odpoczynek i przemyślenie kolejnych kroków. Cztery lata po przełomowym debiucie gotowa była płyta numer dwa.
Jeśli Haim chciały mocno zaakcentować swój powrót, lepiej piosenki otwierającej krążek “Something to Tell You” wybrać nie mogły. Kawałek “Want You Back” może nie wypada optymistycznie, gdy zerkniemy na jego warstwę liryczną, ale już sama melodia należy do dynamicznych, nieznośnie chwytliwych i łączących indie pop z soft rockiem. Do przepełnionych energią kompozycji należą również taneczny country rock “Little Of Your Love”; “Kept Me Crying” o aranżacji wykorzystującej gitarę elektryczną; mieszające smyczki z elektroniką, lekko dramatyzujące “Found It in Silence” czy retro popowe “Nothing’s Wrong”. Już z opisu tych utworów wywnioskować można, iż grupa na drugim albumie chce wymykać się swojej indie łatce. Czasem dziewczyny sięgają po zabarwiony stylistyką new wave pop (“Ready For You”), innym razem dream pop zestawiają z klimatem lat 70. (kapitalne “You Never Knew”), w “Walking Away” próbują swoich sił w chłodniejszym rhythm’and’bluesie, zaś w “Right Now” bawią się nie tylko tempem i napięciem, ale i elektroniką. Na deser zostaje nam nostalgiczny, wyciszający, choć dość mroczny numer “Night So Long”.
Po czterech latach od debiutu Haim powróciły z płytą odważniejszą i bardziej zróżnicowaną. “Something to Tell You” kontynuuje wprawdzie to, co zapoczątkowały na “Days Are Gone”, ale nie brakuje tu udanych prób rozszerzenia tej stylistyki. Podczas gdy debiut był przebojowym zestawem inspirowanym soft rockiem i festiwalowym, letnim indie popem, tutaj siostry walczą o to, by nie być zamknięte w określonej szufladce. “Something to Tell You” zdaje się przekazywać nam więcej emocji przy produkcji równie nieskomplikowanej, ale bardziej złożonej. O ile deszcz pochwał, jaki spłynął na “Days Are Gone” wciąż jest dla mnie niezrozumiany, z drugim krążkiem Haim szybko się zaprzyjaźniłam.
Warto: Night So Long & You Never Knew