#929 CLOVES “One Big Nothing” (2018)

Naprawdę nazywa się Kaity Dunstan, ale kilka lat temu, zainspirowana podróżą na Bali, przyjęła pseudonim CLOVES. Pochodzi z Australii i wkrótce świętować będzie dwudzieste trzecie urodziny. O muzyce myślała od najmłodszych lat, mając na koncie epizod z występami w lokalnych pubach i barach. Niedługo potem wzięła udział w talent show “The Voice Australia”, z którym pożegnała się dość szybko, choć została zauważona przez słuchaczy. Wówczas zniknęła, by dojrzeć do nagrania debiutanckiej płyty.

Czytaj dalej #929 CLOVES “One Big Nothing” (2018)

#925 MGMT “Little Dark Age” (2018)

Czy można zadebiutować dwa razy? Przykład amerykańskiego duetu MGMT (tworzą go Andrew VanWyngarden i Ben Goldwasser) pokazuje, że jak najbardziej. Zespół miał świetny start, kiedy przeszło dziesięć lat temu wylansował z pierwszej studyjnej płyty trzy hity: “Kids”, “Electric Feel” i “Time to Pretend”. Dobra passa szybko się skończyła, a wydany w 2013 roku imienny krążek nie przypadł słuchaczom do gustu. Na MGMT postawiono krzyżyk. Album “Little Dark Age” jest nowym rozpoczęciem.

Czytaj dalej #925 MGMT “Little Dark Age” (2018)

#920 Wallice “Big Sugar” (EP) (2018)

Kiedy w 2012 roku amerykańska nastolatka Wallice usłyszała “Video Games” Lany Del Rey zapragnęła zostać wokalistką. Zaczęła pisać, amatorsko nagrywać i wrzucać swoje piosenki do Internetu. Z czasem zyskiwała coraz większe grono słuchaczy, nadal pozostając niezależną artystką, mającą pełną kontrolę nad swoją twórczością. Pora przyjrzeć się, jak skorzystała z tego na debiutanckiej epce. Czytaj dalej #920 Wallice “Big Sugar” (EP) (2018)

#911 Tom Odell “Jubilee Road” (2018)

Poprzednio przekonywał nas, że wpadł w złe towarzystwo, a po zakończeniu działań promocyjnych albumu “Wrong Crowd” chce zrobić sobie przerwę od muzyki i zwyczajnie odpocząć. Brytyjski wokalista Tom Odell przeniósł się do spokojniejszego wschodniego Londynu i zamiast nadrabiać serialowe i książkowe zaległości podglądał codzienne życie swoich sąsiadów. Swe obserwacje przełożył na teksty piosenek i dość szybko powrócił z nową płytą. Kto mieszka przy tytułowej Jubilee Road?

Czytaj dalej #911 Tom Odell “Jubilee Road” (2018)

#872 Bishop Briggs “Church of Scars” (2018)

W Internecie znaleźć można kilka jej dodatkowych piosenek (…), wystarczyłoby dograć ze dwie-trzy i voilà. To mógłby być najlepszy płytowy debiut tego roku – pisałam w recenzji ubiegłorocznej epki Bishop Briggs. Dwudziestosześcioletnia Brytyjka muzyczną karierę rozpoczęła w 2015 roku, szybko zwracając na siebie uwagę fanów kobiecych, alternatywnych postaci. Z wydaniem debiutanckiego longplay’a zwlekała jednak do tego roku. Dość czasu, by nagrać wiele piosenek. W Briggs obudził się mały leniuszek, ale warto przymknąć na to oko.

Czytaj dalej #872 Bishop Briggs “Church of Scars” (2018)

#868 Florence + The Machine “High As Hope” (2018)

Trzy lata minęły jak jeden dzień. Fani nie wytrzepali do końca brokatu po open’erowym koncercie, a kwiatki wykorzystane do stworzenia kolejnej porcji wianków nie zdążyły wydać ostatniego tchnienia. Florence Welch ponownie zaprogramowała swoją maszynę, wróciła na scenę (zaliczając, a jakże, przystanek w Polsce) i wydała nową płytę. Wydawnictwo górnolotnie zatytułowane “High As Hope” wjechało na sklepowe półki pod koniec czerwca bieżącego roku. Długo jednak zbierałam się do jej przesłuchania. Drogi moje i Florence rozeszły się trzy lata temu i bałam się, że “High As Hope” jeszcze bardziej nas od siebie oddali.

Czytaj dalej #868 Florence + The Machine “High As Hope” (2018)

#860 Superorganism “Superorganism” (2018)

Podręczniki do biologii definiują organizm jako każdą żywą istotę, która wykonuje wszystkie czynności życiowe. Oddycha, odżywia się, rozmnaża. Patrząc na Superorganism – zbiór komórek z różnych części kuli ziemskiej – chce się do tej definicji dodać także śpiewanie, granie i wymyślanie chwytliwych utworów. Takich jak te, które wypełniły album “Superorganism”.

Czytaj dalej #860 Superorganism “Superorganism” (2018)