RECENZJA: Arctic Monkeys “Whatever People Say I Am, That’s What I’m Not” (2006) (#1662)

Minęło dwadzieścia lat od premiery “Whatever People Say I Am, That’s What I’m Not”, a Arctic Monkeys są dziś zespołem z zupełnie innej bajki – eleganckim, filmowym, pełnym klasy. Trudno uwierzyć, że ta sama grupa zaczynała jako banda nieśmiałych chłopaków z Sheffield, którzy nie planowali podboju świata. Zamiast tego chcieli tylko opowiedzieć, jak wygląda ich typowa piątkowa noc. Album nie brzmiał gwiazdorsko i wymuskanie, lecz jak zbiór historii, przeżyć i emocji młodych ludzi. I właśnie dlatego, dwie dekady później, to wciąż działa i ekscytuje. Alex Turner i spółka w kilka chwil stali się głosem swojego pokolenia.

Czytaj dalej RECENZJA: Arctic Monkeys “Whatever People Say I Am, That’s What I’m Not” (2006) (#1662)

RECENZJA: Cat Power “The Greatest” (2006) (#1661)

Dwie dekady temu amerykańska wokalistka Cat Power wypuściła album o tytule, który sugerować mógł podsumowanie jej dotychczasowego muzycznego dorobku. “The Greatest” wyglądało z daleka jak kompilacja jej największych hitów (jeśli można tak powiedzieć w kontekście artystki z alternatywnej strony sceny), jak chwila zatrzymania i spojrzenia wstecz. Tymczasem dostaliśmy nie archiwalne zbiory, lecz zupełnie nowe piosenki. Krążek z 2006 roku był pierwszym momentem, w którym Chan Marshall nie tylko potwierdziła swój status kultowej postaci, ale także przebiła się na światowe listy bestsellerów, zdobywając uwagę słuchaczy spoza niszy.

Czytaj dalej RECENZJA: Cat Power “The Greatest” (2006) (#1661)

RECENZJA: Stella Donnelly “Love and Fortune” (2025) (#1652)

Australijska wokalistka i songwriterka Stella Donnelly zaliczyła przed kilkoma laty niezły start. Jej indie popowa płyta “Beware of the Dogs” zebrała niezłe recenzje i wprowadziła artystkę na niezależne listy przebojów. Odpowiedniemu przyjęciu i promocji drugiej, “Flood”, przeszkodziła światowa pandemia. Dziś Donnelly prezentuje krążek numer trzy z perspektywy wykonawcy, który ponownie chce zainteresować sobą słuchaczy.

Czytaj dalej RECENZJA: Stella Donnelly “Love and Fortune” (2025) (#1652)

RECENZJA: The Last Dinner Party “From the Pyre” (2025) (#1642)

Minęło zaledwie półtora roku od premiery “Prelude to Ecstasy”, a dziewczyny z The Last Dinner Party powracają z nowym albumem, “From the Pyre”. Tempo, w jakim działają, zaskakuje – zamiast zniknąć na chwilę po intensywnym debiucie i trasie koncertowej, zespół praktycznie nie zwolnił ani na moment. Mimo wyczerpującej trasy koncertowej znalazły czas by nagrać materiał z nowym producentem. Ich poprzedni album był absolutnie uzależniający. Do dziś regularnie do niego wracam. Poprzeczka ustawiona jest więc naprawdę wysoko. Płytą “From the Pyre” kapela musi udowodnić, że nie jest tylko sensacją jednego sezonu, ale zespołem z prawdziwym artystycznym ogniem.

Czytaj dalej RECENZJA: The Last Dinner Party “From the Pyre” (2025) (#1642)

RECENZJA: Haim “Something to Tell You” (2017) (#1621)

Debiut “Days Are Gone”, który dotarł do 1. miejsca na brytyjskiej liście bestsellerów. Przeboje “The Wire” i “Falling”. Nominacja do nagród Grammy w kategorii Best New Artist. Siostry Este, Danielle i Alana Haim były jednym z najgłośniej komentowanych zespołów w 2013 roku, a przyznać trzeba, że konkurencja była wówczas spora. Dziewczyny dały sobie jednak czas na odpoczynek i przemyślenie kolejnych kroków. Cztery lata po przełomowym debiucie gotowa była płyta numer dwa.

Czytaj dalej RECENZJA: Haim “Something to Tell You” (2017) (#1621)

RECENZJA: Lord Huron “The Cosmic Selector Vol. 1” (2025) (#1613)

Choć dla wielu słuchaczy wciąż są tym zespołem od “The Night We Met”, Lord Huron od dawna wymykają się wszelkim etykietom i konsekwentnie robią swoje, nie patrząc zbytnio na statystyki. Od czasu, gdy melancholijny hit zespołu rozbrzmiał w serialu “13 powodów”, dowodzona przez Bena Schneidera amerykańska grupa nie spoczęła na laurach i wciąż ma apetyt na rozszerzanie swojego katalogu. Po wydaniu ostatniego studyjnego albumu (“Long Lost”, 2021) Lord Huron na dłużej zniknęli z radarów, zajmując się między innymi pracą nad ścieżką dźwiękową do filmu “The Starling Girl”. Dziś wracają z nowym longplayem.

Czytaj dalej RECENZJA: Lord Huron “The Cosmic Selector Vol. 1” (2025) (#1613)

RECENZJA: Wet Leg “Moisturizer” (2025) (#1612)

Trzy lata to w dzisiejszym świecie muzyki cała epoka – szczególnie dla zespołu, który zadebiutował z takim hukiem jak Wet Leg. Pierwszy krążek tworzonego przez Rhian Teasdale i Hester Chambers duetu był jedną z największych sensacji 2022 roku. Była to muzyka świeża, błyskotliwa, bezczelna. A do tego kusząca kilkoma mocnymi refrenami. Luźny styl dziewczyn i ich ironiczny humor także wpłynęły na sukces tego projektu. A potem zapadła cisza, którą w końcu przerywa płyta “Moisturizer”.

Czytaj dalej RECENZJA: Wet Leg “Moisturizer” (2025) (#1612)

RECENZJA: Blondshell “If You Asked for a Picture” (2025) (#1598)

Amerykańska wokalistka Blondshell, która zadebiutowała w 2023 roku albumem zatytułowanym po prostu “Blondshell”, zebrała niezłe recenzje, lecz ciężko powiedzieć, by z podobnym entuzjazmem na jej twórczość rzucili się słuchacze. Artystka pozostała więc w tej swojej indie rockowej niszy, jakby zdając sobie sprawę, że kto ma trafić na jej muzykę, na pewno prędzej czy później trafi. Jeśli nie na “Blondshell”, to na tegoroczny krążek “If You Asked for a Picture”.

Czytaj dalej RECENZJA: Blondshell “If You Asked for a Picture” (2025) (#1598)

RECENZJA: Clairo “Charm” (2024) (#1571)

W 2021 roku amerykańska wokalistka Claire Elizabeth Cottrill miała ochotę pokazać się szerszej publiczności, ale jednocześnie pozostać w tej swojej indie popowej niszy. W osiągnięciu tego celu pomóc miał rozchwytywany producent Jack Antonoff, który nadawał łagodny ton kompozycjom wielu innych artystek w tamtym czasie. dziś Clairo, jak nam się Claire woli przedstawiać, działa na własną rękę pisząc, aranżując, produkując i będąc do tego swoim własnym wydawcą. Tu wiele rzeczy mogło pójść nie tak.

Czytaj dalej RECENZJA: Clairo “Charm” (2024) (#1571)

RECENZJA: Lutalo “The Academy” (2024) (#1533)

Lutalo Jones, amerykański wokalista i instrumentalista, dłuższy czas stał w cieniu innych muzyków. Brał udział w sesjach nagraniowych, a także koncertował u ich boku. Przy pracy podpatrywał m.in. Katy Kirby, Hannah Read (projekt Lomelda) czy Adriannę Lenker z formacji Big Thief, która prywatnie jest jego kuzynką. Zebrane doświadczenie przydało mu się podczas kompletowania materiału na własną płytę.

Czytaj dalej RECENZJA: Lutalo “The Academy” (2024) (#1533)