#1165 Cat Power “Dear Sir” (1995)

Kiedy wydaje się, że debiutancka płyta jest oczkiem w głowie każdego wykonawcy i tym jego słynnym być albo nie być, przykład Cat Power (a właściwie Charlyn Marie Marshall) może szokować. Amerykańska wokalistka nagrywała jednocześnie dwa albumy (kilka miesięcy po premierze “Dear Sir” oddała w nasze ręce krążek “Myra Lee”), a po premierze pierwszego zwykła nazywać go swoją epką. Sami przyznacie, iż jej podejście wskazywać może, że niezbyt chce się z tym wydawnictwem identyfikować.

Czytaj dalej #1165 Cat Power “Dear Sir” (1995)

#1164 Laurel “Dogviolet” (2018)

Brytyjka Laurel Mae Arnell-Cullen jest jednym z tych wykonawców, którzy wyznają zasadę, że sami najlepiej wiedzą, co i jak mają zrobić. Swoje piosenki od samego początku pisze, komponuje i nagrywa w zaciszu własnej sypialni. Co więcej początkowo epki mające przedstawić jej twórczość coraz to szerszej grupie odbiorców wydawała z ramienia własnej wytwórni Next Time. Jednak dopiero po podpisaniu kontraktu z większym labelem jej kariera nabrała tempa. Punktem kulminacyjnym była premiera debiutanckiej płyty.

Czytaj dalej #1164 Laurel “Dogviolet” (2018)

#1160 Phoebe Bridgers “Punisher” (2020)

Nie ma listy podsumowującej płytowy 2020 rok bez wydawnictw od Fiony Apple, Dua Lipy, Run the Jewels czy Jessie Ware.  Obok nich pojawia się jednak nazwisko, które z pewnością wielu z was musiało sobie wygooglować. Tak, ja to zrobiłam. Phoebe Bridgers, bo tak nazywa się autorka tego całego zamieszania, nazbierała sporo pochwał za album “Punisher”. Podczas rozmyślania o powstającym powoli zestawieniu moich ulubionych krążków mijającego roku postanowiłam sprawdzić, czy podążę za tłumem.

Czytaj dalej #1160 Phoebe Bridgers “Punisher” (2020)

#1159 Asaf Avidan “Anagnorisis” (2020)

Jeszcze parę lat temu moja znajomość z pochodzącym z Izraela wokalistą i muzykiem Asafem Avidanem ograniczała się do podkręconej przez pewnego DJ’a wersji przeboju “Reckoning Song”. Nie po drodze było mi z solowymi nagraniami tego obdarzonego androgenicznym głosem artysty. Aż do przypadkowego wejścia w posiadanie albumu “The Study on Falling”. Szybko nadrobiłam pozostałe wydawnictwa i zaczęłam wypatrywać kolejnej porcji premierowych nagrań Avidana.

Czytaj dalej #1159 Asaf Avidan “Anagnorisis” (2020)

#1152 Sir Chloe “Party Favors” (2020)

Akademicki projekt, który doczekał się kontynuacji po wystawieniu ocen. Tak najszybciej przedstawić można historię amerykańskiej formacji Sir Chloe, którą tworzą Dana Foote (wokale), Teddy O’mara (gitara) Palmer Foote (perkusja) i Austin Holmes (gitara basowa). Dziś nie mówimy już o grupce studentów, którzy chcieli zaliczyć przedmiot na muzycznej uczelni, ale o kapeli, której na Spotify słucha przeszło dwa miliony osób. Będzie więcej, bo chwilę temu Sir Chloe wydali debiutancki album.

Czytaj dalej #1152 Sir Chloe “Party Favors” (2020)

#1151 Taylor Swift “Evermore” (2020)

“Folklore” jest tą indie płytą Taylor, której potrzebowaliśmy, choć nie zdawaliśmy sobie z tego sprawy. Liczę na ciąg dalszy – pisałam w recenzji albumu-niespodzianki, który w nasze ręce Swift oddała niecałe pół roku temu. Mimo wszystko myślałam, iż muzyka będąca efektem współpracy m.in. z Aaronem Dessnerem będzie tylko jednorazowym strzałem w dziesiątkę. 2020 rok nie zdążył się skończyć, a Amerykance zamarzył się ciąg dalszy tej folklorystycznej historii.

Czytaj dalej #1151 Taylor Swift “Evermore” (2020)

#1149 The War on Drugs “Wagonwheel Blues” (2008)

Przyznam, iż The War on Drugs jest jedną z najbardziej osobliwych nazw zespołów, o jakich kiedykolwiek słyszałam. Od początku uważałem, że to nazwa, pod którą mogę nagrywać różne rodzaje muzyki bez jakiejkolwiek przewidywalności – tak jej genezę wyjaśnia Adam Granduciel, wokalista i lider amerykańskiej formacji. Ta powstała w 2005 roku, ale z wydaniem debiutanckiego longplay’a czekała jeszcze trzy lata.

Czytaj dalej #1149 The War on Drugs “Wagonwheel Blues” (2008)