#1015 Fink “Bloom Innocent” (2019)

Każda nowa płyta jest dla mnie jak czysta kartka – mówi w wywiadach promujących nowy album, “Bloom Innocent”, brytyjski wokalista Fink. W przypadku tegorocznego wydawnictwa zamiast kompletnie nowego arkuszu papieru mamy odwrócenie kartki na drugą stronę i bazowanie na notatkach, jakie powstały podczas prac nad “Resurgam” z 2017 roku. Fink kombinować nie chciał i ponownie przyjął pomocną dłoń Flooda. W końcu zwycięskiego składu się nie zmienia…

Czytaj dalej #1015 Fink “Bloom Innocent” (2019)

#1011 Foals “Everything Not Saved Will Be Lost – Part 2” (2019)

Brytyjska indie rockowa kapela Foals bardzo rozpieszcza swoich fanów w tym roku. Po czterech latach, jakie minęły od premiery “What Wen Down”, zespół powrócił nie z jednym, lecz aż dwoma wydawnictwami. Pierwsza część intrygująco zatytułowanego projektu “Everything Not Saved Will Be Lost” wpadła w nasze ręce na wiosnę. Kolejna ukazała się w październiku.

Czytaj dalej #1011 Foals “Everything Not Saved Will Be Lost – Part 2” (2019)

#1009 Angel Olsen “My Woman” (2016)

Angel Olsen nie należy do artystów, którzy swoją debiutancką płytą rozbili bank. Jej krążek “Half Way Home” z 2012 roku nie zwrócił zbytniej uwagi ani słuchaczy, ani branżowej prasy. Sprawiający wrażenie nagranego w domowym zaciszu album także i mnie niezbyt zainteresował. Bez większego szumu przeszedł także jego następca, ładniejsze wydawnictwo “Burn Your Fire for No Witness”. Na oklaski Olsen czekać jednak musiała do premiery swego trzeciego krążka.

Czytaj dalej #1009 Angel Olsen “My Woman” (2016)

#988 Kero Kero Bonito “Time ‘n’ Place” (2018)

We do whatever the fuck we want. Takie słowa przyświecały brytyjskiemu zespołowi Kero Kero Bonito podczas prac nad nowym studyjnym krążkiem. Historii dowodzonej przez Sarah Perry grupy przybliżać ponownie nie będę (robiłam to przy okazji wyrażania swej opinii o epce “TOTEP”), ale warto zatrzymać się na minionym roku. Kero Kero Bonito postanowili wówczas przetestować wierność swoich wielbicieli. Zmiana stylistyki nie przeszła niezauważona.

Czytaj dalej #988 Kero Kero Bonito “Time ‘n’ Place” (2018)

#985 Willow “Willow” (2019)

Podpisała kontrakt z wytwórnią Jay’a Z, nagrywała z Nicki Minaj, a na jej utwór czaiła się Rihanna. To wszystko działo się na początku drugiej dekady XXI wieku. Dziś, u jej schyłku, Willow Smith jest już zupełnie inną osobą. Z dzieciaka, z którego chcieli uczynić nową gwiazdę pop-r&b produkującą hit za hitem, stała się artystką, która gra na własnych warunkach. 

Czytaj dalej #985 Willow “Willow” (2019)

#975 Vampire Weekend “Father of the Bride” (2019)

Kiedy przed paroma laty zaczęła się moja przygoda z indie rockiem, na celowniku miałam także zespół o intrygującej nazwie Vampire Weekend. Wydawali wówczas swój trzeci studyjny krążek, “Modern Vampires of the City” (okładka tego albumu nadal należy do moich ulubionych artworków ostatnich lat). Zrobił się spory szał, ale mi ciężko przechodziło się przez tę płytę. Podobnie jak dwie ją poprzedzające – “Vampire Weekend” i “Contra”. Planuję dać im jeszcze szansę, ale na razie mój czas pochłania nowość sygnowana nazwą wampirzego zespołu.

Czytaj dalej #975 Vampire Weekend “Father of the Bride” (2019)

#971 Nick Murphy “Run Fast Sleep Naked” (2019)

Kiedy przed dwoma laty Nick Murphy, australijski wokalista i producent, zdradził, iż rezygnuje z nagrywania pod pseudonimem Chet Faker, poczułam lekkie ukłucie żalu. Album “Built on Glass” i poprzedzającą go epkę “Thinking in Textures” darzę sporym sentymentem. Było w nich coś niezwykle świeżego. Do jazzujących motywów (w końcu zapożyczenie pseudonimu od trębacza Cheta Bakera zobowiązuje) dodał niebanalną elektronikę. I chociaż wielu wykonawców z czasem w tych komputerowych brzmieniach się zatraca, on teraz poszedł pod prąd.

Czytaj dalej #971 Nick Murphy “Run Fast Sleep Naked” (2019)