RECENZJA: Katy Kirby “Cool Dry Place” (2021) (#1286)

Urodzona w Teksasie Katy Kirby wychowywała się w chrześcijańskiej rodzinie, która skutecznie ograniczała artystce doświadczanie tego, co normalne było dla jej rówieśników. Katy uczyła się w domu, a wolny czas spędzała w kościele, gdzie śpiewała w chórkach. Zazdroszczę ludziom, którzy dorastali z Beach Boys i słuchali fajnej kolekcji płyt swoich rodziców – mówiła w wywiadach. Z biegiem lat zaczęła odkrywać świecką muzykę i kwestionować swoją wiarę.

Czytaj dalej RECENZJA: Katy Kirby “Cool Dry Place” (2021) (#1286)

RECENZJA: Glass Animals “How to Be a Human Being” (2016) (#1278)

Zaczynający na tej samej studenckiej scenie co Radiohead zespół Glass Animals stał się sensacją 2014 roku. Stworzona przy pomocy Paula Epwortha (producent kompozycji m.in. Adele, Florence + The Machine i Coldplay) płyta “Zaba” rozlała się po całym świecie, a jej autorzy rozpoczęli przygodę, o jakiej pewnie nawet nigdy nie śnili. Aby ten piękny sen trwał nadal, potrzebny był nowy zestaw utworów.

Czytaj dalej RECENZJA: Glass Animals “How to Be a Human Being” (2016) (#1278)

RECENZJA: Miles Kane “Change the Show” (2022) (#1275)

Lubimy to, co już znamy – wielu artystów mocno bierze sobie do serca te słowa i śmiało przemyca do swojej twórczości brzmienia, jakie wywoływały euforię słuchaczy wiele lat temu. Po ostatnim wskrzeszeniu mody na disco czy synth pop rodem z lat 80. pora na coś zupełnie innego. Brytyjczyk Miles Kane swoją maszynę do podróży w czasie zaprogramował na lata 50.

Czytaj dalej RECENZJA: Miles Kane “Change the Show” (2022) (#1275)

RECENZJA: Cat Power “What Would the Community Think” (1996) (#1271)

Już nie dla małej, niezależnej wytwórni, ale większego labelu. Już nie w piwnicy budynku znajdującego się w centrum Nowego Jorku, ale wygodnym studiu nagraniowym w Memphis. Już nie w jeden dzień, ale w przeciągu miesiąca. Za to z podobnym zaangażowaniem i współpracownikami. Chan Marshall po dwóch płytach wydanych w przeciągu sześciu miesięcy ze swoim kolejnym dziełem wskoczyła na nowy poziom.

Czytaj dalej RECENZJA: Cat Power “What Would the Community Think” (1996) (#1271)

RECENZJA: Alfie Templeman “Forever Isn’t Long Enough” (2021) (#1262)

Alfie Templeman miał dziesięć lat, gdy w czterech ścianach własnej sypialni zaczął marzyć o muzycznej karierze i sklejać swoje pierwsze piosenki. Dziś ma lat osiemnaście, na koncie kilka epek i jeden studyjny album. Początkowo wydawał je własnym sumptem, lecz szybko pod swoje skrzydła wzięła go wytwórnia ChessClub, która słynie ze wspierania niezależnych twórców. Choć sam Alfie ma zadatki na sypiącą hitami jak z rękawa pop gwiazdę.

Czytaj dalej RECENZJA: Alfie Templeman “Forever Isn’t Long Enough” (2021) (#1262)

RECENZJA: Julien Baker “Little Oblivions” (2021) (#1261)

Amerykańska wokalistka Julien Baker nie miała dwudziestu pięciu lat, gdy wpadła w alkoholowy nałóg. Do tego doszła depresja i stany lękowe. Artystka początkowo ograniczyła swoją aktywność, by potem krok po kroku wracać na scenę. Swój trzeci studyjny krążek “Little Oblivions” skompletowała przed pandemią, lecz musiał minąć rok, byśmy otrzymali zaproszenie do jej posklejanego z rozbitych kawałków świata.

Czytaj dalej RECENZJA: Julien Baker “Little Oblivions” (2021) (#1261)

RECENZJA: The National “High Violet” (2010) (#1241)

Jeśli płyta “Boxer” z 2007 roku zaczęła modę na smutną muzykę zespołu The National, to wydany trzy lata później krążek “High Violet” tylko ugruntował pozycję dowodzonej przez Matta Berningera kapeli na scenie indie. Do dzisiaj wielu fanów formacji z rozrzewnieniem wspomina to wydawnictwo, wskazując je jako największe dokonanie w karierze Amerykanów. Na mnie mocniej działa “Trouble Will Find Me”, ale uczciwie muszę przyznać, że i bez “High Violet” mój świat byłby uboższy.

Czytaj dalej RECENZJA: The National “High Violet” (2010) (#1241)