#165 Corinne Bailey Rae “Corinne Bailey Rae” (2006)

Jeszcze dwa miesiące temu nie znałam  muzyki tej wokalistki. Ba, nie wiedziałam nawet, że ktoś taki w ogóle jest. Poleciła mi ją autorka jednego bloga. Na początku parę słów o bohaterce dzisiejszej recenzji. Jest Brytyjką, która swój debiutancki album (właśnie ten, który oceniam) wydała w 2006 roku. Gra muzykę z pogranicza popu, r&b oraz soulu. Jej płytę “pochłonęłam” za jednym zamachem. Nie mogłam się od niej oderwać. Mimo to nie pamiętam niektórych utworów, ale co mi szkodzi zaraz je sobie po raz kolejny włączyć i przesłuchać. No właśnie szkodzi to, że niestety płyta Corinny szybko mi się znudziła. Jest do posłuchania raz czy drugi, ale ponownie radzę wrócić do niej za kilka miesięcy. Największym hitem Corinne był utwór “Put Your Records On”. Taneczna (lecz ze smakiem) piosenka szybko wpadła mi w ucho. Uwielbiam szczególnie fragment, gdy Rae śpiewa Put your records on, tell me your favourite song (PL: nastaw swoje płyty, powiedz mi swoją ulubioną piosenkę). Oprócz tego w tej piosence podoba mi się barwa głosu Corinny i to, że utwór jest bardzo pozytywny. Każdy się przy nim uśmiechnie. Daję słowo, nawet ja to zrobiłam. Inną piosenką, która spodobała mi się od pierwszego przesłuchania jest “Like a Star”. Numer ten się wyróżnia. Nie ma na tej płycie innej takiej piosenki. Piosenki, która została zaśpiewana tylko przy wsparciu gitary akustycznej. Ona w połączeniu z oryginalnym głosem Corinne daje świetny efekt. Jest bardzo delikatna i subtelna. Fajnie, że Corinne nie skopała jej złym tekstem: Just like a star across my sky, Just like an angel off the page, You have appeared to my life, Feel like I’ll never be the same, Just like a song in my heart, Just like oil on my hands, Oh.. I do love you (PL: Po prostu jak gwiazda na moim niebie,  Po prostu jak anioł na stronie,  Zjawiasz się w moim życiu,  Czuję się jakbym nigdy nie była już taka sama,  Po prostu jak piosenka w moim sercu,  Po prostu jak olejek dla moich rąk,  Oh…Kocham cię). Oprócz “Like a Star” na swojej płycie Corinne umieściła i inne spokojne numery. Należy do nich m.in. “Enchantment”, które nie zdobyło niestety mojego uznania. Nie bardzo podoba mi się głos Corinne w tej piosence. Jedynie refren jakoś daje radę. Balladowe jest też “Tilt It Happens to You”. Ta piosenka podoba mi się dużo bardziej. Jest nieco leniwa, ale ma swój urok. Do spokojnych punkcików należy też m.in. “Choux Pastry Heart”. Jednak mnie bardziej Corinne zaczarowała za sprawą szybkich piosenek. “I’d Like To” jest super. Nie podobają mi się tylko fragment, gdy śpiewa I’d , I’d like (PL: Miałabym ochotę). Ma wtedy taki nie za ładny głosik. Jednak nauczyłam się już nie zwracać na to uwagi. Całkiem podoba mi się też “Breathless”. Świetna muzyka (z pogranicza soulu i r&b) + fajny wokal Corinny + niezły tekst. To musi równać się sukces. Wiem, bo miałam 4 z maty w liceum 😉 Piosenka opowiada o uczuciu jakim Rae darzy swojego przyjaciela. Czy odwzajemni je? Corinne śpiewa m.in. Seems like everyone else has a love just for them, I dont mind, we have such a good time, My best friend, but sometimes, well, I wish we could be more than friends (PL: Wygląda, jakby każdy miał miłość tylko dla niego, Nie przeszkadza mi to, mamy dobry czas, Mój przyjacielu, ale czasem Chciałabym, żebyśmy byli więcej niż tylko przyjaciółmi). Podsumowując, Corinne Bailey Rae jest wokalistką jakich z pewnością tysiące. Fajnie, że wiele osób otwiera się na muzykę jaką jest soul czy jazz. Na szczęście ma ciekawy głos. Na dzień dzisiejszy porównałabym ją nieco do Ayo, której płyty (“Joyful”) ostatnio słucham. Z korzyścią dla Ayo, ale przede mną jeszcze jeden krążek Corinny. Jaki będzie? Tego ja sama na razie nie wiem.

7 Replies to “#165 Corinne Bailey Rae “Corinne Bailey Rae” (2006)”

  1. słyszałam kiedyś tę piosenkę o tanecznym rytmie, całkiem fajna jest, i także się przy niej uśmiecham, chociaż u mnie wzbudzić uśmiech przy tanecznych rytmach to nic trudnego, a to za sprawą, tego iż sama tańczę i po prostu mam takie zboczenie zawodowe, że ja już się zacznę ruszać w rytm czegoś to lepiej się czuje ;D no to zrobiłam dużo powtórzeń, mam nadzieję że coś się da z tej paplaniny zrozumieć [t-teenager]

  2. Myślisz, że poświęcałybyśmy tyle czasu dla zespołu, które każde z was by znało? ;] Mam nadzieję, że sięgniesz po debiut (i go docenisz);) kilka najlepszych piosenek możesz przesłuchać nad recenzjami;]Twoją recenzję przeczytam w najbliższym czasie;)

  3. Jak na 16-latkę, która dopiero zaczyna śpiewać to i tak nie jest źle 😉 Dlatego, żeby faktycznie usłyszeć jaki ona ma głos, a nie chce Ci się słuchać wszystkiego, to polecam coś z ostatnich recenzji, czy z “Halestorm”, “ReAniMate” czy “Live in Philly” – gdzie masz nagrania na żywo;)

  4. Bardzo mi miło, że o mnie wspomniałaś w związku z recenzją ;* Ja debiut Corinne oceniam bardzo podobnie, taka przyjemna płyta, ale na dłuższą metę nic specjalnego 😉 Chociaż uwielbiam “Like a Star” i “Trouble Sleeping”, ale o wiele bardziej podoba mi się jej druga płyta, bo ma to coś w sobie, taki pazur, zresztą mam nadzieję, że posłuchasz jej kiedyś sama. A debiut Ayo kocham całym sercem, chyba jest to jedna z moich ulubionych w ogóle płyt. Nowe notowanie, zapraszam serdecznie – http://twoje-hity.blog.onet.pl/

Odpowiedz na „~MandyAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *