
Dwie dekady temu amerykańska wokalistka Cat Power wypuściła album o tytule, który sugerować mógł podsumowanie jej dotychczasowego muzycznego dorobku. “The Greatest” wyglądało z daleka jak kompilacja jej największych hitów (jeśli można tak powiedzieć w kontekście artystki z alternatywnej strony sceny), jak chwila zatrzymania i spojrzenia wstecz. Tymczasem dostaliśmy nie archiwalne zbiory, lecz zupełnie nowe piosenki. Krążek z 2006 roku był pierwszym momentem, w którym Chan Marshall nie tylko potwierdziła swój status kultowej postaci, ale także przebiła się na światowe listy bestsellerów, zdobywając uwagę słuchaczy spoza niszy.
“The Greatest” jest pierwszym wydawnictwem w karierze Cat Power, na którym artystka umieściła tylko i wyłącznie autorskie kompozycje. I to kompozycje, które mimo upływu lat wciąż brzmią aktualnie. Rozpoczyna się w folkowym duchu – utworem tytułowym o miękkiej sekcji rytmicznej i melancholijnych wokalizach Amerykanki. Następujące po nim nagranie “Living Proof” to Chan w mniej doszlifowanym wydaniu przypominająca o swoich starszych dokonaniach. Klimat utworu kojarzyć się może z występem w niedużym pubie. Za taką autentyczność cenię sobie Marshall. Co zabawne kolejny kawałek, jazzująca ballada “Lived in Bars”, nawiązuje do prowadzenia rozrywkowego trybu życia. Nie ma w niej jednak uśmiechu. Piosenkami proponującymi podobne klimaty są bluesujące “Empty Shell” oraz poruszająca piano torch song “Where Is My Love”. W inną stronę artystka zerka w zahaczającym o country “Could We” czy jaśniejszym “After It All” o spokojnym, pogodnym tonem.
Najlepsze Cat Power zostawiła na sam koniec. “Hate”, najbardziej posępny moment płyty, to wolny, ciężki blues. Aranżacja jest oszczędna, acz gęsta – nisko brzmiący bas i powolna perkusja tworzą klimat klaustrofobicznej nocy. Nie dzieje się tu dużo, ale ja wsiąkam z łatwością w tę atmosferę. “Love & Communication” odkrywa przed nami podobne, lecz nieco głośniejsze melodie, zabierając nas do lat 70.
Dziś, po dwudziestu latach, płyta powraca jak pytanie zadane w tytule – czy to rzeczywiście jest Cat Power w the greatest formie? Odpowiedź spróbowałam odnaleźć poprzez zagłębienie się w dźwięki i klimat albumu, którego rocznicę z taką pompą chce artystka świętować w najbliższych miesiącach*. Na tle wcześniejszych płyt wokalistki “The Greatest” brzmi jak wyraźny zwrot – mniej tu rozedrganej surowości znanej z “Moon Pix” czy dźwięków lo-fi znanych z “What Would the Community Think”. Więcej tu zaś świadomości brzmienia, zespołowej gry i klasycznej, niemal ponadczasowej elegancji. To płyta, na której Cat Power znalazła język zdolny dotrzeć dalej niż dotąd, nie tracąc przy tym własnego ja. Krążkiem “The Greatest” udowodniła, że jej muzyka może być nie tylko osobista, ale i uniwersalna.
Warto: Hate & Love & Communication
* 14.10.2026 wystąpi w Warszawie z materiałem z tej płyty
_______________
Dear Sir ♠ Myra Lee ♠ What Would the Community Think ♠ Moon Pix ♠ You Are Free