#1189 Kwiat Jabłoni “Mogło być nic” (2021)

Przed paroma laty Donatan wraz z Cleo wprowadzili do mainstreamu nowoczesny folk za sprawą takich przebojów jak “My Słowianie” czy “Brać”. Ich twórczość jest już jednak pieśnią przeszłości, a my na kolejny projekt odwołujący się do tego gatunku musieliśmy poczekać kilka lat. Aż do pojawienia się rodzeństwa Katarzyny i Jacka Sienkiewiczów, którzy występują razem pod szyldem Kwiat Jabłoni.

Czytaj dalej #1189 Kwiat Jabłoni “Mogło być nic” (2021)

#1186 Lana Del Rey “Chemtrails Over The Country Club” (2021)

W październiku 2011 roku świat usłyszał “Video Games” i natychmiast oszalał na punkcie tajemniczej Lany Del Rey, której życie osobiste okazało się nie mniej wymyślne niż sam sceniczny pseudonim. Mija dekada, a wszystkie grzeszki są amerykańskiej wokalistce z miejsca wybaczane, a ona sama stała się artystką, w której najbardziej elektryzuje nas muzyka. Nieco ponad półtora roku od ukazania się poprzedniego krążka Lana ma dla nas nowe wydawnictwo.

Czytaj dalej #1186 Lana Del Rey “Chemtrails Over The Country Club” (2021)

#1184 Arlo Parks “Collapsed in Sunbeams” (2021)

Arlo Parks tak naprawdę urodziła się jako Anaïs Oluwatoyin Estelle Marinho w rodzinie o nigeryjsko-francuskich korzeniach. Zdając sobie jednak sprawę, że mało kto zapamiętałby jej wszystkie imiona, poszła tropem swoich idoli (King Krule oraz Franka Oceana) i wymyśliła dla siebie sceniczny, krótki pseudonim. Myślę jednak, że nawet bez tej zmiany stacjonująca w Londynie wokalistka mogłaby liczyć na uznanie. Dawno żaden debiut tak mnie nie oczarował. Nawet Celeste.

Czytaj dalej #1184 Arlo Parks “Collapsed in Sunbeams” (2021)

#1182 Hayley Williams “Flowers for Vases / Descansos” (2021)

Kiedy w połowie minionego roku Taylor Swift wyskoczyła z albumem “Folklore”, na którym jej popowe oblicze ustąpiło miejsca zagubionej w ciemnym lesie indie folkowej wokalistce, zgadywać tylko można było, kto dołączy do niej podczas tego spaceru. Rzeczywistość okazała się być dość zaskakująca, by gdy myślami byliśmy przy nowej płycie Paramore, liderka formacji – Hayley Williams – postanowiła kontynuować solową karierę.

Czytaj dalej #1182 Hayley Williams “Flowers for Vases / Descansos” (2021)

#1170 Leonard Cohen “The Future” (1992)

Lata 80. dla kanadyjskiego wokalisty Leonarda Cohena były niesamowicie udaną dekadą. Wydał zaledwie dwa albumy, ale oba należą dziś do czołówki jego najważniejszych wydawnictw. “Various Positions” przyniosło przeboje “Dance Me to the End of Love” i nieśmiertelne “Hallelujah”. Zaś “I’m Your Man” było zaskakującym romansem z syntezatorami. Nic dziwnego, że każdy zadawał sobie pytanie, jaka będzie przyszłość wokalisty. Może właśnie stąd takie a nie inny tytuł jego następnego krążka.

Czytaj dalej #1170 Leonard Cohen “The Future” (1992)

#1160 Phoebe Bridgers “Punisher” (2020)

Nie ma listy podsumowującej płytowy 2020 rok bez wydawnictw od Fiony Apple, Dua Lipy, Run the Jewels czy Jessie Ware.  Obok nich pojawia się jednak nazwisko, które z pewnością wielu z was musiało sobie wygooglować. Tak, ja to zrobiłam. Phoebe Bridgers, bo tak nazywa się autorka tego całego zamieszania, nazbierała sporo pochwał za album “Punisher”. Podczas rozmyślania o powstającym powoli zestawieniu moich ulubionych krążków mijającego roku postanowiłam sprawdzić, czy podążę za tłumem.

Czytaj dalej #1160 Phoebe Bridgers “Punisher” (2020)

#1155 Mojave 3 “Ask Me Tomorrow” (1995)

Pamiętacie jeszcze zespół Slowdive, który dziś znany jest szczególnie z takich nagrań jak “Sugar for the Pill”, “Alison” czy “Catch The Breeze”? W działalności tej shoegazowo-dream popowej kapeli powstała licząca niemalże dwie dekady przerwa. Jej członkowie nie wybrali się jednak na wczasy, lecz powołali do życia nową grupę, o której istnieniu słuch już zaginął.

Czytaj dalej #1155 Mojave 3 “Ask Me Tomorrow” (1995)