
Olive Jones należy do grona artystek, które sprawiają wrażenie, jakby od zawsze wiedziały, dokąd zmierzają. Sama podkreśla, że od najmłodszych lat widziała siebie na scenie z mikrofonem w dłoni. Pierwsze utwory publikować zaczęła dopiero w 2023 roku, a już teraz prezentuje “For Mary” – swój debiutancki longplay. Brytyjska wokalistka opisuje ten projekt jako prezent dla wszystkich, którzy szukają w muzyce pocieszenia i ukojenia. W tym prędkim świecie warto sprawdzić, jak jej słowa przekładają się na rzeczywistość.
W soulująco-jazzowym stylu rozpoczyna swój krążek Olive. Piosenka “Mary” dryfuje sobie spokojnie proponując tylko kilka mocniejszych momentów. Żwya perkusja wzbogaca “A Woman’s Heart” – utwór o pięknych wokalnych harmoniach, które przewijają się także w innych nagraniach Jones stając się dodatkowym, nienarzucającym się instrumentem robiącym w tle niezwykły klimat. Warto zerknąć na zamglone “All in My Head”; melancholijny jazz pop “End of Time”; ciepłe niczym lipcowy deszczyk “Summer Rain” czy w końcu na majestatyczną soulową balladę “Talk About Love”, w której gitary i perkusja nadają lekkiej szorstkości. Gitary zresztą są częściej obecne w twórczości Brytyjki. I to na różne sposoby. Czasem otulają folkowymi dźwiękami (indie “Colour On the Wall”, ciche “Mary Come Home”), innym razem wprowadzają pewną nerwowość (“Kingdom”) lub filmowy klimat (momentami przytłumione “Only You”, w którym artystka robi nura w ciepłe, soulowo-ambientowe wody). Całość wieńczy vintage’owa ballada “Blossom Tides” zaaranżowana na smyczki i pianino.
Płyta “For Mary” Olive Jones pojawia się w momencie, gdy odchodzimy od głośnych, napędzanych elektronicznymi zabawkami brzmień w stronę artystów, którzy proponują dźwięki bardziej organiczne. Kiedyś tak zasłuchiwaliśmy się w Norah Jones, a po ubiegłorocznym sukcesie Olivii Dean poszukujemy kolejnych artystek o podobnej wrażliwości i równie ciepłej, naturalnej barwie głosu. I taką muzykę proponuje nam właśnie Olive – ponadczasową, elegancką, dojrzałą. A jednocześnie dość przystępną i łatwą w odbiorze. Nawet, gdy poruszane przez Jones tematy nie zawsze należą do najprostszych, jej twórczość przynosi odrobinę spokoju.
Warto: All in My Head & Summer Rain & Talk About Love & Only You