#871 Mura Masa “Mura Masa” (2017)

Będąc nastolatkiem Alex Crossan opanował grę na takich instrumentach jak gitara, pianino i perkusja, co otworzyło mu drogę do współpracy z lokalnymi (producent i muzyk pochodzi z małej wyspy Guernsey należącej do Wielkiej Brytanii) grupami specjalizującymi się w brzmieniach punk czy deathcore. On sam zasłuchiwał się w Gorillaz i The Smiths, a niedługo potem odkrył takich przedstawicieli muzyki elektronicznej jak SBTRKT, James Blake i Cashmere Cat. Alex przybrał pseudonim Mura Masa i postanowił dołączyć do ich paczki.

Świat o młodym Brytyjczyku usłyszał już w 2014 roku, kiedy to ukazał się jego mixtape o dość pesymistycznym tytule – “Soundtrack to a Death”. Rok później Mura Masa zaprezentował epkę “Someday Somewhere” a w końcu – w 2017 roku – debiutancki, imienny longplay, który aż puchnie od znanych nazwisk, które dołożyły swoje trzy grosze (czytaj: wokale) do poszczególnych kompozycji. Na “Mura Masa” udzielają się m.in. Charli XCX, Damon Albarn, A$AP Rocky i Christine and the Queens.

Tymczasem jednak wydawnictwo otwiera utwór, w którym pierwsze skrzypce gra sam Alex. Rozpoczynające się dźwiękami ulicy nagranie “Messy Love” kieruje nasze kroki do hipsterskiego klubu, gdzie wysokim, niewinnym głosem Mura Masa śpiewa o dziewczynie, która wpakowała go w kłopoty. A to wszystko na tle nienarzucającej się, tanecznej melodii. Drugim (i ostatnim) solowym popisem jest gitarowe, surowe “Give Me the Ground”. Króciutki numer, ale zwracający uwagę mocnymi obróbkami wokalu Brytyjczyka.

Najbardziej ciekawiły mnie dwie piosenki – “Blu” z Albarnem i “Firefly” z NAO. Pierwsza z nich szybko stała się moim ulubionym momentem albumu. Te melancholijne, wolne dźwięki idealnie komponują się ze smutnym głosem Damona. Radośniejszym, wręcz wiosennym kawałkiem jest za to inspirowane housem “Firefly”. Lepiej od kolaboracji z NAO wypadają dwa duety z Bonzai – hip hopowe, ciemne “Nuggets” oraz eksplorujące UK-garage’owe terytoria “What If I Go?”, w którym wokalistka nieco przypiłowała pazurki i pokazała się z bardziej kobiecej strony. Mieszane uczucia zostają po zapoznaniu się z duetami z Christine & the Queens (“Second 2 None”) i Charli XCX (“1 Night”). Pierwszy z nich wydaje się być kawałkiem, któremu aż za bardzo zależało na łatce “experimental”. Nie przekonuje mnie połączenie chłodnych, folkowych brzmień z wyraźniejszym drum’n’bassem. Na przeciwległym biegunie ląduje “1 Night” będące najbardziej komercyjnym elementem “Mura Masa”, stworzonym dla miłośników modnego niedawno tropikalnego popu. Nagranie wpada w ucho, ale jak na mój gust jest zbyt kiczowate. Z pozostałych kompozycji warto posłuchać hipnotycznego, świeżego “Love$ick” (feat. A$AP Rocky), funkującego “NOTHING ELSE!” (feat. Jamie Lidell) i opartego na grze bębnów, lekkiego “Helpline” (feat. Tom Tripp).

Mura Masa na swoim debiutanckim albumie upchnął wiele różnorodnych nazwisk i nie mniej muzycznych inspiracji. Niby elektronika, ale raz zabarwiona r&b, raz klubowymi rytmami, innym razem tropikalnymi bitami, housem czy EDM, popem czy hip hopem. Na papierze dzieje się więc sporo. Mniej na samym krążku, który do zabawy zaprasza raczej z małym przekonaniem. Co nie zmienia faktu, iż Alex Crossan ma talent i z pewnością jeszcze dużo asów chowa w rękawie. Byle z rozwagą je wyjmował.

Warto: Blu & Nuggets

10 odpowiedzi do “#871 Mura Masa “Mura Masa” (2017)”

  1. Zastanawiałem się, co o tej płycie napiszesz, a że mam podobne odczucia, postanowiłem nie powielać. Według mnie druga połowa albumu jest ciekawsza i podobają mi się tam trzy piosenki: NOTHING ELSE!, helpline i Second 2 None. Nie będę więc recenzować, ale z chęcią podejmę inne wyzwanie 😉

    Pozdrowienia!

  2. Słyszałam sporo dobrego o tym artyście, ale nie miałam okazji słuchać tej płyty. Podoba mi się “What If I Go”, jest takie nieoczywiste.
    Zapraszam do siebie na nowy wpis.
    Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *