#CUTOFF: lipiec ’18

#SHOCK

Momma, I’m so sorry I’m not sober anymore and daddy, please forgive me for the drinks spilled on the floor śpiewa w swoim nowym singlu “Sober” Demi Lovato. Przekonana byłam, że kompozycja odnosi się do czasów, gdy wokalistka miała problemy z alkoholem i narkotykami. Nie sądziłam jednak, że w rzeczywistości utwór ten jest wołaniem o pomoc. Ta w odpowiednim czasie nie nadeszła. Była gwiazda Disney’a po kilku latach trzeźwości wpadła w złe towarzystwo i wróciła do nałogów. Kilka dni temu wokalistka trafiła do szpitala z powodu przedawkowania heroiny. Jej stan jest stabilny. Myślicie, że skończy jak Amy Winehouse?

#COMEBACK

Dwa newsy a ja ponownie poczułam się, jakbym cofnęła się w czasie do 2009 roku, kiedy to moje wakacje zrobiły dwie płyty – “Fantasy Ride” Ciary i “Guilty Pleasure” Ashley Tisdale. Zapomniane dziś gwiazdki postanowiły ponownie powalczyć o uwagę słuchaczy. Ciara, księżniczka crunk&b, powróciła po 3 latach z wpadającym w ucho singlem “Level Up”. Co ciekawe w remixie tego kawałka udziela się sama Missy Elliott – obie artystki współpracują z sobą od lat i mają na koncie takie numery jak “Work” (wciąż za tym szaleję!) i “1,2 Step”. O płycie nic na razie nie wiemy. Co innego w przypadku aktorki i wokalistki Ashley Tisdale, która singla na razie nam nie sprezentowała, ale zdradziła, że jej trzeci studyjny album (pierwszy od dziewięciu lat) zatytułowany został “Symptoms”. Premiera jeszcze w tym roku.

#COLLABORATION

Jeden jest współzałożycielem najsmutniejszego bandu świata. Drugi autorem naprawdę świetnych płyt, z których ostatnia wylądowała już w XXII wieku. Aaron Dessner z The National i Justin Vernon (znany jako Bon Iver) postanowili połączyć siły i założyć nowy zespół – Big Red Machine. Panowie zapowiedzieli już premierę debiutanckiego krążka. Album “People” ukaże się pod koniec sierpnia i zawierać będzie 10 kompozycji. Cztery z nich są już do posłuchania w sieci – “Gratitude”, “Forest Green”, “Hymnostic” i “Lyla”. Stylistyka? Bez zaskoczenia. Wymieszajcie sobie płyty Vernona i The National. Nieco dziwny miks, ale po kilku razach naprawdę smaczny.

#COVER

Niemalże dzień po dniu pojawiły się dwa niezwykłe covery. I to covery polskich klasyków muzyki rozrywkowej w wykonaniu artystów, którzy tamtych czasów pamiętać raczej nie mogą. Na potrzeby kampanii marki Puma The Dumplings i Mary Komasa zabrali się za “Jestem kobietą” Edyty Górniak. Ten całkiem uroczy, subtelny numer przerobili na elektroniczną, mroczną modłę, przez co cover trafia do mnie szybciej niż oryginał. A Justyna Święs częściej powinna sięgać po język polski. Podobnie jak Brodka, która z A_GIM’em odświeżyła hit lat 80. – “Wszystko, czego dziś chcę” Izabeli Trojanowskiej. Ich cover jest ciężki, hipnotyczny.

#AWAITEDALBUM

Jeśli smutno wam, że wasz ulubiony artysta od roku milczy i nie wydaje nowej muzyki, pomyślcie, co przeżywać każdorazowo muszą wielbiciele brytyjskiej formacji Sade, która zadebiutowała w latach 80. albumem “Diamond Life” a na koncie ma takie przeboje jak “No Ordinary Love” czy “Smooth Operator”. Zespół ostatni studyjny album, “Soldier of Love”, wydał w 2010 roku a dopiero w tym roku oddał w nasze ręce premierową piosenkę, “Flowers of the Universe”. Nie jesteśmy zainteresowani sławą, dla nas liczy się sztuka – powiedział w nowym wywiadzie jeden z członków grupy. Dodając, co postawiło na nogi pół Internetu, że Sade mają przygotowanych kilka nowych nagrań. Być może kolejna płyta legendarnej kapeli ukaże się na przełomie 2018 i 2019 roku. Czekamy!

#KONCERTOMANIA

Koncertowym newsem lipca bez wątpienia jest wieść o powrocie do Polski Paula McCartney’a. Trzon legendarnych Bitlesów zaśpiewa i zagra w Krakowie 3.12.  Nie mniej szumu zrobiła wieść o halowym występie Florence + The Machine. Grupa, która w Polsce gości regularnie, zaprezentuje się 15.03 w Łodzi. Fani kobiecych wokali z pewnością zainteresują się planowanymi koncertami Lykke Li (09.11, Warszawa), (21.11, Warszawa) oraz Kero Kero Bonito (29.11, Warszawa). Z bliższych, jeszcze wakacyjnych występów, wiemy o pojawieniu się w Polsce rapera A$AP Rocky’ego i wokalistki Jessie Ware (oboje są gwiazdami Kraków Live Music Festival) oraz całej plejady radiowych wykonawców podczas Sopot Festival 2018 (Anastacia, James Arthur, Welshly Arms, Aloe Blacc czy Sunrise Avenue). Inne wydarzenia? 15.02 w Łodzi zagrają Twenty One Pilots a 27.09 we Wrocławiu Son Lux.

#ANNIVERSARY

13 lipca 1993 roku amerykańska wokalistka r&b Toni Braxton zaprezentowała światu swój imienny debiut. Krążek odbił się szerokim echem po świecie, przynosząc takie przeboje jak “Another Sad Love Song”, “Breathe Again” i “You Mean the World to Me”. Płytę w swoich domach ma ponad 10 milionów słuchaczy. Sporym sukcesem był także wydany 5 lat później album “The Boy Is Mine” innej gwiazdy kobiecego r&b – Moniki. Artystka znana jest dziś głównie z kompozycją tytułową (feat. Brandy), która 20 lat temu była wielkim hitem. Pozostając jeszcze w czarnych klimatach… 1 lipca 2003 roku swoją drugą płytę wydała zapomniana dziś Ashanti. Krążek “Chapter II” promowany był takimi numerami jak “Rock Wit U (Awww Baby)” i “Rain on Me”. Wydawnictwo doszło do 1. miejsca na amerykańskiej liście przebojów. 8 lipca 2008 roku swój debiut oddała w nasze ręce estońska wokalistka Kerli. “Love Is Dead”, płyta utrzymana w alt rockowo-gotycko-popowej stylistyce, jest jak na razie ostatnim longplay’em w karierze artystki. Promował ją singiel “Walking on Air”. Co ciekawe piosenki na ten album Kerli zaczęła pisać w wieku 14 lat.

#RETRO

Podczas pobieżnego studiowania niedużej dyskografii Grace Jones w uszy wpadło mi niewiele piosenek. “Pull Up to the Bumper” jest jednak jedną z nich. Nagranie powstało na samym początku lat 80. i znalazło się na albumie “Nightclubbing”. Przez tekst, w którym wiele osób doszukuje się seksualnych kontekstów, singiel nie zagrzał miejsca w stacjach radiowych. Co ciekawe sama Jones dopiero w 2008 roku odniosła się do tych zarzutów. Ban nie przeszkodził jednak piosence w zaistnieniu na listach przebojów. “Pull Up to the Bumper” dotarło m.in. do 2. miejsca na Billboard Hot Dance Club Songs i 5. na Billboard R&B Singles. Singiel był także 10. w Irlandii, 12. w UK i 26. w Niemczech.

#5XPIOSENKA

THOMAS AZIER – ECHOES. Dość prosty, indie-elektroniczny rytm przecinany w dalszej części mroźniejszym, zgrzytliwym gitarowym riffem. Ale u Thomasa Aziera i jego premierowej kompozycji “Echoes” (wchodzącej w skład epki “S t r a y”) liczy się klimat. Jest bardzo melancholijnie i ponuro. Sporo smutku jest w wokalach głównego bohatera, który raz śpiewa niżej, raz próbuje falsetu. Za każdym razem skutecznie wwiercając się w mój umysł. Po prostu… the voices that I hear, they’ve never felt so near.

BILLIE EILISH – YOU SHOULD SEE ME IN A CROWN. Coraz mocniej puka młoda Brytyjka do drzwi muzycznego show biznesu. Nie chciałabym jednak, by artystkę zjadła komercja. Tym bardziej gdy wiem, jakie potrafi nagrywać utwory. Niewinny, cichy początek zarozumiale zatytułowanej kompozycji “You Should See Me in a Crown” przechodzi w mocne, elektroniczne uderzenie, którego ozdobą są niezwykle opanowane, zimne wokale Eilish. Jej nowy singiel jest piosenką, której słuchasz i nagle czujesz się jak królowa/król tego świata. No dobra, na razie własnych czterech ścian.

TACO HEMINGWAY – 2031. Długo łudziłam się, że nowy projekt polskiego rapera (płyta “Cafe Belga” + epka “Flagey”) przekona mnie do siebie tak, jak przed rokiem udało się to wydawnictwu “Szprycer”. Niestety, do całości wracać się nie chce, ale “2031” już dołączyło do moich ulubionych punktów dyskografii Taco. To nagranie (w którym raper przenosi się do przyszłości i wróży, że lada chwila nikt nie będzie o nim pamiętać) zwyczajnie mnie wzrusza.

IMAGINE DRAGONS – NATURAL. Do zespołu Imagine Dragons mam słabość. Może i nie wszystkie ich piosenki do mnie trafiają, ale mają w swojej dyskografii kilka takich, których mogę słuchać non stop. W lipcu dołączyła do tej grupy kompozycja “Natural”. Mocne bębny, wyrazisty rytm, stadionowe wręcz flow. I ten agresywny, szorstki wokal Reynoldsa! Trafia do mnie także sam tekst, w którym grupa serwuje nam takie wersy jak you gotta be so cold to make it in this world. Brutalne, ale prawdziwe.

ZAYN – SOUR DIESEL. Harry Styles nadal zostaje moim ulubionym ex-onedirectionerem, ale i Zayn Malik ma kilka asów w rękawie. O ile jednak Harry sięgnął po rockową klasykę, tak Zayn poszedł w rhythm’and’bluesowe klimaty. I nie tylko takie, o czym przekonuje jego niesamowity singiel “Sour Diesel”. Piosenka przenosi nas do przełomu lat 70. i 80., będąc kawałkiem opartym na funk-rockowej melodii. Rasowy numer.

#LASTFM

10 piosenek lipca

  1. Taco Hemingway – 2031
  2. Jorja Smith – February 3rd
  3. Taco Hemingway – Wszystko na niby
  4. Jorja Smith – Where Did I Go?
  5. Thomas Azier – Echoes
  6. Jorja Smith – Teenage Fantasy
  7. Jorja Smith – Wandering Romance
  8. Jorja Smith – Lost & Found
  9. Jorja Smith – The One
  10. Taco Hemingway – ZTM

10 płyt lipca

  1. Jorja Smith – Lost & Found
  2. Taco Hemingway – Cafe Belga
  3. Kaleo – A/B
  4. Florence + The Machine – High As Hope
  5. Mura Masa – Mura Masa
  6. Taconafide – Soma 0,5mg
  7. Gorillaz – Demon Days
  8. Gorillaz – The Now Now
  9. Gorillaz – Humanz
  10. Asaf Avidan – The Gold Shadow

10 artystów lipca

  1. Gorillaz
  2. Taco Hemingway
  3. Jorja Smith
  4. Florence + The Machine
  5. Nick Cave & the Bad Seeds
  6. Kaleo
  7. Taconafide
  8. Mura Masa
  9. Joss Stone
  10. Asaf Avidan

3 odpowiedzi do “#CUTOFF: lipiec ’18”

  1. Nie słucham Demi Lovato na co dzień ani też nie śledzę jej kariery, ale na wieść o przedawkowaniu heroiny zrobiło mi się jej całkowicie żal. Za dużo już wybitnych wokalistów i wokalistek odeszło z powodu jakiegokolwiek uzależnienia. Oczywiście Demi Lovato wybitną piosenkarką nie jest, ale tak po ludzku i zwyczajnie, po prostu jest mi jej żal.

    Tak poza tym, to wyjątkowo udana playlista numerów 🙂

    Pozdrawiam!
    https://songarticles.wordpress.com/

  2. Jak się dowiedziałam o tym, że Demi trafiła do szpitala, autentycznie zrobiło mi się jej żal, bo ja ją polubiłam właśnie za to, że mówiła o walce z uzależnieniami, chorobą i za jej “Bądź swoją siłą” i tak długo wydawało się, że wyszła na prostą…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *