
Można zadać sobie pytanie, co ze świętami Bożego Narodzenia ma wspólnego liderka rockowej kapeli The Pretty Reckless, ale gdy zagłębimy się w karierę Taylor Momsen dostrzeżemy, iż dobre ćwierć wieku wcielała się ona w postać Cindy Lou Who w legendarnym filmie “Grinch: Świąt nie będzie“. Dziś wokalistka postanowiła przypomnieć sobie czasy, gdy klimat świąt faktycznie ją fascynował, i przy pomocy zespołu zarejestrowała epkę, która może być niezłym antidotum na popowe christmasowe przeboje.
Do chwili swojej filmowej kreacji Momsen wraca już na samym początku epki “Taylor Momsen’s Pretty Reckless Christmas”. Wyciąga z szuflady występ z kompozycją “Where Are You Christmas?” (a wiecie, że autorką tekstu jest… Mariah Carey?) z dziecięcych lat, by przenieść się w czasie do lat współczesnych i dokończyć numer w towarzystwie eksplodujących gitar nadających utworowi rockowego drive’u. Spokojna wersja tej piosenki czeka na nas na końcu tego niedługiego wydawnictwa. W “Christmas, Why Can’t I Find You?”Momsen brzmi szczerze i autentycznie śpiewając nam o poszukiwaniu świątecznego ducha. W inną stronę zespół zmierza w zaskakująco łagodnym i seksownym “I Wanna Be Your Christmas Tree”, by wrócić nabuzowany punkową wściekłością w agresywnym “Christmas Is Killing Me”. To jednak wyjątek. Świąteczną epką The Pretty Reckless chcą przekonać do siebie nowych, mniej rockowych słuchaczy, a pomóc im mają w tym jeszcze takie kawałki jak (a jakże) bluesujące, rasowe “Blues on Christmas” czy akustyczne “When We Were Young”.
Na epce “Taylor Momsen’s Pretty Reckless Christmas” zespół wyraźnie przypiłował pazurki, rezygnując z ciężaru i brudu, do których przyzwyczaił na regularnych wydawnictwach. To nie jest płyta, na której The Pretty Reckless próbują grać głośniej niż zwykle – oni raczej pozwalają sobie na więcej miękkich melodii i emocji. Dużym plusem jest fakt, że materiał opiera się na autorskich kompozycjach, dzięki czemu nie brzmi jak kolejny projekt z coverami, lecz jak osobisty komentarz do świątecznego czasu. Mocno wybrzmiewają tu nostalgia i tęsknota za świętami sprzed lat. Może i mniej idealnymi, ale prawdziwszymi. To uczucie jest na tyle uniwersalne, że łatwo się z nim utożsamić. I jeśli w tym roku zamierzacie przesłuchać tylko jeden christmasowy krążek, niech to będzie właśnie ten.
Warto: Blues on Christmas & Christmas, Why Can’t I Find You?
______________
Light Me Up ♥ Going to Hell ♥ Who You Selling For ♥ Death by Rock and Roll ♥ Hit Me Like a Man EP
Pewnie gdybym dziesięć lat temu przeczytała, że Taylor Momsen nagrała świąteczną EP-kę, albo zobaczyła tę okładkę w Internecie, to pomyślałabym, że kogoś poniosła fantazja. 😀 Teraz już nie czuję świątecznej atmosfery, ale muszę tego koniecznie przesłuchać w okolicy następnego Bożego Narodzenia.
Pozdrawiam.