TOP150: najlepsze piosenki 2025 roku (150-101)

150. M.I.A. Armour

Mało ostatnio dzieje się u ekscentrycznej M.I.A. Ubiegły rok przyniósł jednak całkiem ciekawy singiel “Armour” – przepełnioną duchowością kompozycję, która cechuje się psychodelicznym brzmieniem, zastosowaniem pogłosu i efektów dźwiękowych oraz mistyczną atmosferą.

149. Tommy Cash Espresso Macchiato

Estoński raper znany z dziwacznego, ale i zabawnego podejścia do muzyki, wygrał preselekcje i pojechał reprezentować swój kraj na Eurowizji. A wraz z nim piosenka, która nie chciała długi czas wylecieć mi z głowy. “Espresso Macchiato” to śmieszny mix angielskiego i basic włoskiego zawieszony gdzieś między komediowym hip hopem a EDM. Właśnie dla takich dziwolągów oglądam ten konkurs.

148. Jennie x Childish Gambino x Kali Uchis Damn Right

Miałam duże oczekiwania w stosunku do “Damn Right” widząc na liście kolaborantów koreańskiej wokalistki Jannie Kali Uchis i Childisha Gambino. Zawód szczęśliwie się nie pojawił, bo kawałek jest po prostu świetnym, zmysłowym utworem z nurtu rhythm’and’blues. Perełka jej debiutanckiej płyty.

147. Oklou Endless

Jeśli pierwsza piosenka ma zachęcić do pozostania w dźwiękowym świecie wykreowanym przez danego artystę, to “Endless” – nagranie otwierające album “Choke Enough” – spełnia się w tej roli na piątkę z plusem. Przytłumiona melodia, trochę niespodziewanych hałasów w tle, saksofonowe wstawki – dzieje się tu sporo, choć całość wygląda minimalistycznie.

146. Sophie Ellis-Bextor Dolce Vita

Sophie Ellis-Bextor na nowej płycie, “Perimenopop”, wraca z dalekich podróży wprost na parkiet, choć w kawałku “Dolce Vita” pozwala sobie na jeszcze jeden city break. Wybiera się do Włoch i przywozi stamtąd inspirowaną italodisco piosenkę “Dolce Vita”. Utwór jest tak sympatyczny i tak skutecznie przywołuje klimat nadmorskich wakacji, że nie sposób go nie polubić.

145. Black Country, New Road For the Cold Country

Brytyjska formacja Black Country, New Road przeszła sporą metamorfozę w ostatnich latach. Wystarczyła jedna zmiana w składzie, by dziś kapela brzmiała zupełnie inaczej. Jak? Niestety gorzej, choć na albumie “Forever Howlong” przemyciła dawny geniusz w eksperymentalnym numerze “For the Cold Country”.

144. Kiesza Ruin My Life

Ponad dekadę temu piosenka Kieszy “Hideaway” była wszędzie. Dziś artystka wciąż jest aktywna i wydaje kolejne single. Mi w ucho wpadło “Ruin My Life” – pulsujący, taneczny utwór, który łączy klubową energię z subtelną dawką melancholii,

143. Lambrini Girls Cuntology 101 (Peaches Remix)

Nowe buntowniczki na muzycznej scenie, dziewczyny z formacji Lambrini Girls, pozwoliły zremixować jeden ze swoich numerów innej buntowniczce. Peaches wzięła na warsztat “Cuntology 101”. Piosenka nabrała mocniejszego elektronicznego, klubowego sznytu. Punk spotkał taneczną elektronikę. Efekt? Wybuchowy.

142. Gelli Haha Bounce House

“Bounce House” jest nagraniem kolorowym, choć niespecjalnie przebojowym czy radosnym. Raczej takim lądującym gdzieś po środku, ale wciąż oryginalnym. I pozostaje życzyć (nam i samej Gelli Haha), by te poszukiwania własnego stylu nie ustawały.

141. Lady Gaga The Beast

The Beast” Lady Gagi jest potężnym, pełnym emocji utworem, którym artystka pokazuje swą wrażliwość i siłę. Wokalistka łączy tu podszyty dramatyzmem, teatralnością wokal z nowoczesną produkcją tworząc piosenkę o hipnotyzującym napięciu i niezwykłej intensywności. Gaga ma swój 50 shades of Grey moment.

140. Sanah x Mela Koteluk Maj 1939

Duety i poezja – nowa płyta Sanah, “Dwoje ludzieńków”, łączy uwielbienie Zuzy do polskiej muzyki i wierszy. W intensywnym, elektronicznym nagraniu “Maj 1939” opartym na wojennym wierszu autorstwa Zuzanny Ginczanki towarzyszy jej Mela Koteluk. Nowoczesność miesza się tu z nadzieją, ale i niepokojem.

139. Mac Miller x SZA DJ’s Chord

Chociaż Millera nie ma z nami już kilka lat, co jakiś czas ukazuje się porcja nowej muzyki sygnowanej jego nazwiskiem. W “DJ’s Chord Organ” dołącza do niego SZA i razem tworzą intymny dialog o samotności. Minimalistyczny podkład i surowa produkcja nadają piosence szczerości, a ona sama brzmi bardziej jak zapis chwil aniżeli dopieszczony kawałek.

138. Bad Bunny NUEVAYoL

Szaleństwo na punkcie Bad Bunny od lat mnie omija, ale nawet ja nie mogłam przejść obojętnie obok piosenki “NUEVAYoL”, którą portorykański artysta określa hymnem dla swoich rodaków na emigracji. Chociaż moim ulubionym momentem kawałka są sample z “Un Verano en Nueva York” nadające całości vintage’owego charakteru, doceniam i urban-latynoskie rytmy tworzące ten numer.

137. Sault S.O.T.H.

Brytyjski duet SAULT, który tworzą Dean Josiah Cover i Cleo Sol, jest niesamowicie zapracowany. Od 2019 roku pod tym szyldem ukazało się bowiem… dwanaście albumów. Najnowszy, “10”, wydany został w kwietniu. To muzyka bardzo równa, dzięki czemu polecić można przypadkowy numer, a i tak trafi się w gust osoby ceniącej sobie oszczędnego rhythm’and’bluesa o łagodnych, intymnych wokalach – ode mnie łapcie “S.O.T.H”.

136. Ofelia Simsy

“Simsy”, wiosenny singiel Ofelii, to przebojowy utwór, który nie tylko wpada w ucho dzięki energicznemu brzmieniu z rockowym pazurem, ale także trafia w moje czułe struny – nostalgia i sentyment do pierwszej części The Sims są wciąż spore. Pograłabym w tę grę tak samo chętnie, jak posłuchałabym już kolejnej płyty autorstwa polskiej wokalistki.

135. Ela Minus IDK

I don’t know what I’m doing komunikuje nam w “IDK” Ela, ale ja akurat tym słowom nie dowierzam. Jej piosenka jest przemyślaną produkcją złożoną z zniekształconych syntezatorów i wokalnych modyfikacji. Kolumbijska wokalistka balansuje tu na granicy mechaniczności a osobistych wokali pozwalając by całość miała futurystyczny sznyt.

134. Natalie Bergman Dance

Nawołujący do celebracji życia mimo najróżniejszych zawirowań utwór “Dance” to Natalie Bergman w retro popowo-funkowym wydaniu. Słychać tu lata 60., bas pulsuje aż miło, a całość ma analogowy klimat. Niesamowicie podobają mi się także podszyte lekkim efektem echo wokale Amerykanki.

133. Hope Tala Miracle

Miałam większe oczekiwania po debiutanckim longplay’u Hope Tala, “Hope Handwritten”, ale cieszę się, że chociaż jedna piosenka przypomina jej początkowe dokonania. Neo soulowe “Miracle” wpisuje się w jej charakterystyczny styl pełen intymności.

132. Rochelle Jordan Sweet Sensation

“Sweet Sensation” zdaje się być jej hołdem dla brzmień lat 80., łącząc syntezatory, perkusję i stonowane klawisze, co przekłada się na piosenkę zachęcającą do ruszenia nóżką, ale jednocześnie całkiem relaksującą. Niby nic przełomowego czy odkrywczego, ale i takie letniaczki są czasem potrzebne.

131. Blood Orange x Caroline Polachek x Lorde x Mustafa Mind Loaded

Traktująca o psychicznym przeciążeniu kompozycja “Mind Loaded” jest piosenką eteryczną i utkaną z delikatnych dźwięków, które w dalszej części nagrania nabierają bardziej elektronicznego wydźwięku. I chociaż każdy z zaproszonych gości (a mamy tu ich aż trójkę!) ma inny styl, razem stworzyli wspólny emocjonalny kolaż.

130. Girl in Red Hemingway

W 2024 roku znalazłam się w naprawdę złym miejscu przyznała szczerze Girl in Red zapowiadając piosenkę “Hemingway”. Traktująca o uzależnieniu od alkoholu i depresji kompozycja jest miękką, lekko filmową produkcją pełną melancholijnych wokali. To jeden z tych utworów, które odsłaniają wrażliwość artystki i zapraszają słuchacza do jej wewnętrznego świata.

129. Kathia Odpłyń

Po dwóch latach Kathia powróciła z albumem “Nie chcę być tu sama”, który pełen jest popowych, niepozbawionych emocji i głębi nagrań. Moim faworytem jest kompozycja “Odpłyń” – utwór utrzymany w oszczędnej, intymnej aranżacji, który porusza tematy takie jak samotność, wyzwolenie czy bycie pod silnym wpływem drugiej osoby. Prosta, ładna, ponadczasowa piosenka.

128. Bishop Briggs Good Witch

Ucieszył mnie fakt, iż Bishop Briggs nie próbowała przypomnieć o sobie porcją świątecznych coverów, lecz zaprosiła nas do spędzenia wspólnie Halloween. Temu świętu poświęcona jest epka “When It’s Halloween”, z której pochodzi utrzymana w mroczniejszym, elektroniczno-smyczkowym klimacie kompozycja “Good Witch”.

127. Dust Restless

Podsłuchany w radiu singiel “Restless” australijskiej formacji Dust zapowiadał swego czasu ich debiutancki album “Sky Is Falling”. Utwór łączy post punkową surowość z delikatnymi jazzowymi akcentami (łkający w tle saksofon). Całość ma nocną, nieco duszną aurę zderzającą się w klimatem na zmianę nostalgicznym i niepokojącym.

126. Marika Hackman x Laura Marling Skin

W 2015 roku Marika zadebiutowała albumem “We Slept at Last”, którego 10. urodziny świętowała. Jedną z pierwszych piosenek, “Skin”, zarejestrowała na nowo przy pomocy Laury Marling. O ile skromny oryginał nie robi na mnie większego wrażenia, tak jego przeróbka mocno na mnie oddziałuje. Jest mroczniej i bardziej klaustrofobicznie, a nakładające się na siebie głosy obu artystek nadają całości niesamowitej głębi.

125. Tom Odell Wonderful Life

Po dość słabej płycie Tom Odell powrócił w dużo lepszym stylu. Kto jeszcze nie wierzy, ten zerknąć powinien na nagranie “Wonderful Life”. Tytułowy utwór z jego ubiegłorocznego albumu to misternie przygotowana propozycja, w której krok po kroku zbliżamy się do magnetycznego finału.

124. Folk Bitch Trio Foreign Bird

Chociaż debiutancka płyta zespołu Folk Bitch Trio, “Now Would Be a Good Time” prezentuje głównie folkowe, analogowe granie, dziewczyny co nieco rozszerzają swoje skromne melodie o elementy innych gatunków. Idealnym przykładem ich dźwiękowej wszechstronności jest flirtujące z americaną “Foreign Bird”.

123. CMAT EURO-COUNTRY

Mieliśmy już modę na euro dance czy euro pop. Irlandzka wokalistka CMAT (a właściwie Ciara Mary-Alice Thompson) tworzy swoje euro country. Jej utwór “EURO-COUNTRY” przemyca wpływy country, lecz opiera się raczej na soft rockowej stylistyce będąc kompozycją zainspirowaną kryzysami gospodarczymi. To zaangażowana politycznie piosenka o dużej dawce melancholii.

122. Matt Berninger Frozen Oranges

Berninger ponownie, po pięciu latach, odłączył się od The National i nagrał płytę pod własnym nazwiskiem. Nie nagrał jej jednak sam. Do współpracy zaprosił wielu innych artystów, a efektem pracy z wokalistką Meg Duffy z zespołu Hand Habits jest refleksyjnie, utrzymane w wolnym tempie indie rockowe “Frozen Oranges”.

121. Mariah Carey Type Dangerous

Wokalistka w “Type Dangerous” kroczy tą samą ścieżką od lat, prezentując nam r&b oparte na mocniejszych bitach i wchodzące we współpracę z hip hop soulem. Nie jest to kawałek o wielkim, radiowym refrenie, ale brzmi niesamowicie smacznie.

120. Lana Del Rey Bluebird

Co się dzieje z Laną Del Rey ciężko nawet podsumować. Z obiecanej na 2025 rok płyty nie wyszło prawie nic. Prawie, bo dostaliśmy dwie kompozycje. Mnie zauroczyło “Bluebird”, które jest dowodem na to, że rozpowiadane przez artystkę informację o zwróceniu się w stronę country i americany nie są kłamstwem. To naprawdę uroczy, subtelny kawałek o klimacie, który tylko ona potrafi zbudować.

119. Biig Piig Decimal

Na próżno szukać zjawiskowych nagrań na debiucie Biig Piig “11:11”, ale jedna z zawartych na płycie piosenek puszcza oczko do fanów jej starszych dokonań. W klubowym “Decimal” Smyth wraca do języka hiszpańskiego przypominając o tych latach swego życia, gdy stacjonowała na Półwyspie Iberyjskim.

118. Sir Chloe Holy

Nie przebiłam się jeszcze z należytą uwagą przez płytę “Swallow the Knife” kapeli Sir Chloe, ale ta piosenka została ze mną na dłużej. “Holy” to porządna dawka alternatywnych rockowych brzmień i głębokich, stonowanych wokali Dany Foote. 

117. Ella Eyre Kintsugi

Dekadę zajęło Elli skomponowanie drugiej studyjnej płyty. Po drodze była cała lista singli, a wśród nich ta piosenka. “Kintsugi”, utwór zatytułowany na cześć japońskiej techniki naprawy ceramiki złotem, to Eyre w nowoczesnym, soulowym wydaniu z pogrywającymi w tle syntezatorami.

116. Blauka Figura Lichtenberga

Uczucie, które uderza gwałtownie i wywołuje metaforyczne trzęsienie ziemi – taką tematykę obrał zespół Blauka z piosence “Figura Lichtenberga”. Utwór łączy w sobie elementy alternatywnego popu i muzyki indie stawiając na intensywność, energię i dynamizm.

115. The Lumineers Sugar Mountain

Neil Young stał się kolejnym artystą, który uhonorowany został albumem, na którym inni wykonawcy dzielą się swoimi interpretacjami jego kompozycji. Przepadłam, gdy usłyszałam “Sugar Mountain” w wersji The Lumineers. Grupa, która jest jedną z najważniejszych indie folkowych kapel ostatnich lat, zachowała akustyczny charakter piosenki, ale wniosła do niej jeszcze więcej melancholii i smutku.

114. Wolf Alice Bloom Baby Bloom

Na płycie “Blue Weekend” każda kompozycja była jak kandydat do piosenkowego podsumowania roku. Nowy album Wolf Alice aż tak mnie nie porwał, choć zapowiadający go singiel, “Bloom Baby Bloom”, po czasie rozkwitł w moich oczach. To mocne, energetyczne wejście formacji w nową erę.

113. Perfume Genius Hanging Out

Pełna niepokojących obrazów piosenka “Hanging Out” autorstwa Perfume Genius operuje mrocznym, zahaczającym o industrial brzmieniem. Mamy tu zniekształcone syntetyczne dźwięki, drone music a obok nich pojawiającą się  znienacka ciszę – mającą tu jednak klaustrofobiczny, niepokojący vibe. To utwór, który wywołuje pewien dyskomfort.

112. Summer Walker x Latto x Doja Cat Go Girl

Summer Walker jest wokalistką, która wykręca lepsze liczby na streamingach aniżeli listach przebojów. Wystarczyło to, by zgromadzić wokół siebie inne znane panie. W niespiesznym “Go Girl” wchodzi we współpracę z Latto i Doja Cat. Każda artystka wnosi tu coś od siebie – od miękkich, melodyjnych wokali Walker przez bezkompromisowe wersy Latto po pełne luzu linijki Amali.

111. Hesse Kassel Postparto

Staram się sięgnąć pamięcią wstecz i pewna jestem, że muzyki z Chile jeszcze wam nie proponowałam. Trafiłam na zespół Hesse Kassel, który trzyma się z daleka od latynoskich klimatów. Otwierająca ich debiut piosenka “Postparto” (10 minut!) to intensywna, niespokojna podróż przez krajobraz o rockowych, jazzujących, eksperymentalnych barwach.

110. King Princess x Joe Talbot Say What You Will

Kiedy zobaczyłam nazwisko Joe Talbota na trackliście albumu “Girl Violence” King Princess, przepadłam. Znany z zespołu Idles artysta to gwarancja czegoś intrygującego. Ich wspólne nagranie jest piosenką bardzo nastrojową i oszczędną w brzmieniu – tu każdy dźwięk ma swoje znaczenie i zostawia przestrzeń dla emocji. “Say What You Will” jest króciutkie, ale charakterystyczne.

109. Kesha Freedom

Trwająca przeszło sześć minut kompozycja “Freedom” jest klimatycznym, pop rockowym okrzykiem na cześć, a jakże, wolności. Świetna, mocna piosenka. I aż szkoda, że reszta albumu “.” nie dorasta jej do pięt.

108. Sugababes Weeds

Powrót Sugababes do pierwotnego składu to jedna z milszych niespodzianek ostatnich lat. Dziewczyny nie skupiają się na graniu starych numerów, ale podrzucają premierowe kawałki. Kompozycja “Weeds” utrzymana jest w klimacie zmysłowego, bardzo klimatycznego r&b. Na szczególną uwagę zasługują wokale wszystkich trzech dziewczyn, które tworzą piękną harmonię.

107. Japanese Breakfast Leda

Po romansie z jasnym popem na “Jubilee” Japanese Breakfast wrócili na ścieżkę melancholijnych, spokojnych nagrań. Takim cichym kawałkiem jest “Leda”, w którym akustyczna gitara i smyczki są tylko tłem dla kruchych wokali artystki. W samej piosence (wzbogaconej wieloma odniesieniami do greckiej mitologii) jest coś magicznego i ulotnego.

106. Reneé Rapp Leave Me Alone

Ironiczne, buntownicze “Leave Me Alone” zaśpiewane nonszalancko przez Reneé Rapp rozpoczyna jej nową erę “Bite Me” w nowoczesnym pop rockowym stylu o cheerleaderskim zacięciu. To jedna z jej ciekawszych, bardziej energicznych nowości.

105. Little Simz Young

O ile często twórczość Little Simz brzmi poważnie, w kompozycji “Young” raperka pozwoliła sobie na trochę swobody, żartu i ironii. W luźny sposób nawija o codziennych sprawach, z którymi mierzą się wszystkie młode osoby. A to wszystko na tle melodii będącej mieszanką takich gatunków jak r&b i post punk.

104. Demae Stepper

Jedną z kompozycji, które oczekiwanie na nowy album Demae nam umilały, jest “Steppers” – nagranie, którego ciemne bity kontrastują z neo soulowymi wokalizami artystki, a stylistyka zahacza o elektronikę i r&b z dużym naciskiem na metaliczną grę bębnów.

103. Mlecze Minie jesień

Indie-bedroom-popowa formacja Mlecze jest autorem jednej z tych polskich płyt, do których szczególnie chętnie wracałam w minionym roku. To muzyka bardzo klimatyczna czego dowodem jest chociażby nagranie “Minie jesień” – łagodny, melodyjny utwór, który jest blisko codziennych uczuć.

102. Haute & Freddy Freaks

Porwał mnie halloweenowy singiel “Freaks” – popowa awangarda w najlepszym wydaniu, zderzająca się z synth popem i wyrazistymi bitami. To hymn na cześć indywidualności i odmienności. W bardzo przebojowym wydaniu. Jeśli podoba wam się Lady Gaga na “Mayhem”, ten numer jest dla was.

101. Not For Radio Vueltas

María Zardoya, frontmenka zespołu The Marías, który w 2025 przebił się w końcu do mainstreamu, zaskoczyła solowym projektem Not For Radio. Nie odcina się do końca od kolegów z kapeli, a piosenką, która łączy jej obie działalności i podkreśla latynoskie korzenie jest hipnotyczne “Vueltas”.  Góruje nad tym nienachalna zmysłowość, ale i smutek.

Autor

Zuzanna Janicka

Rocznik '94. Dziewczyna, która najbardziej na świecie kocha muzykę. Nie straszny jej (prawie) żaden gatunek, ale najbardziej lubi sięgać po r&b z lat 90. oraz indie/alt rocka. The-Rockferry prowadzi od 2010 roku.

2 komentarze do “TOP150: najlepsze piosenki 2025 roku (150-101)”

  1. Nie słuchałam w ogóle Bad Bunny’ego w 2025 i czuję się, jakby coś ważnego mnie ominęło. 😀
    Liczyłam, że po bardzo fajnych singlach Sugababes otrzymamy chociażby zapowiedź albumu, ale najwidoczniej się nie zapowiada. Zdążyłam też zapomnieć, że otrzymaliśmy coś nowego od Lany. Chyba ma być nowy album w 2026? Chyba że zapomniała 😜

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *