
Gdy letnie festiwale są już tylko wspomnieniem, warto planować powoli klubowe i arenowe koncertowe kroki, tym bardziej, że ogłoszeń co miesiąc pojawia się tyle, że każdy znajdzie coś dla siebie. Zapraszam więc na krótkie podsumowanie koncertowych, sierpniowych newsów.
BitterSweet + Łódź Summer Festival
Festiwale lubią podtrzymywać zainteresowanie i robią to coraz szybciej. Chwilę po zakończeniu kolejnej edycji darmowego Łódź Summer Festivalu organizatorzy już ogłosili termin następnej: 23-25 lipca. W poprzednich latach na festiwalowej scenie pojawili się m.in. Bastille, Placebo, Sean Paul i Tom Odell, więc pozostaje pytanie kto zagra za rok? Jeszcze dalej poszli organizatorzy poznańskiego BitterSweet. Festiwal nie zdążył się jeszcze rozpocząć, a już ruszyła sprzedaż biletów na trzecią edycję, która odbędzie się w dniach 12-14 sierpnia 2027 roku. Wygląda na to, że festiwalowy kalendarz nie zna przerwy, a uczestnicy coraz szybciej muszą na to zarabiać.
Fontaines D.C.
Mój koncertowy news sierpnia, choć niejako złamał mi serce, bo akurat w dniu łódzkiego występu Fontaines D.C. zaczynam urlop poza Polską. Irlandzka formacja, która przeżywa obecnie prawdziwy wybuch popularności, pojawi się w łódzkiej Atlas Arenie 31 października. I warto zwrócić uwagę na tę lokalizację, gdyż wcześniej grupa prezentowała się w raczej mniejszych lokalach. Do Polski przywiezie ze sobą gorący jeszcze krążek “Dopamine Chamber”, który promuje singiel “Marianne”. A ja już rozmyślam, czy by nie wyskoczyć na ich koncert do UK.
Erykah Badu
Zaledwie rok temu Erykah Badu świętowała w Polsce 25-lecie albumu “Mama’s Gun”, a już wraca do nas z nowym show. 25 października 2026 roku artystka wystąpi w Katowicach z projektem IMEHO – An Intimate Experience with Erykah Badu. Będzie to oparta na improwizacji forma, w której każdy koncert powstaje na żywo. Żaden wieczór nie ma więc prawa się powtórzyć. W Katowicach artystka wystąpi w czteroosobowym składzie (razem muzykami odpowiedzialnymi za klawisze, bas i instrumenty perkusyjne). Szykuje się wieczór daleki od klasycznego koncertowego schematu. I okazja do sprawdzenia, jak na żywo brzmią premierowe kawałki Eryki.
Kathia
Nie chcę być tu sama – taki komunikat wysyłała polska wokalistka Kathia w świat na swojej ubiegłorocznej płycie. Już nie jestem tu sama tour, czyli trasa z winylem – a tak postanowiła zatytułować swoją jesienną trasę podpowiadając nam, że nie tylko posłuchać będziemy mogli piosenek z jej dwóch studyjnych albumów, co dodatkowo nabyć winyla z muzyką. W listopadzie Kathia zawita do pięciu polskich miast: Gdańska (13.11), Warszawy (15.11), Krakowa (20.11), Wrocławia (27.11) i Poznania (29.11). A wspomniana płyta “Nie chcę być tu sama” załapała się do grona moich ulubionych polskich wydawnictw 2025 roku.
Cleo Reed
Niezbyt (jeszcze!, ale trzymam kciuki by się to zmieniło) znana w Polsce amerykańska wokalistka Cleo Reed 8.10 zawita do poznańskiego klubu Blue Note. Jej przystanek w Polsce wiąże się z promocją wydawnictwa “Cuntry”, które ukazało się przed rokiem i przedstawiło nam Reed jako artystkę, która swobodnie przemieszcza się między takimi gatunkami jak r&b, folk, country, soul czy indie. I, co ciekawe, ten misz-masz ani przez moment nie wymyka jej się spod kontroli.
Tame Impala
Nie do końca wiem, czy tak wcześnie chcieli pierwszego headlinera ogłosić organizatorzy Open’era, czy zostali do tego zmuszeni, gdy ten headliner ogłosił się sam. Mowa tu o Tame Impala, który w lato powróci do Europy, choć chwilę temu miał okazję odbyć tu arenową trasę. W Gdyni Kevin Parker zaśpiewa 30.06. Pochodzący z Australii muzyk od miesięcy jest na topie, a jego singiel “Dracula” (a szczególnie jego remix z koreańską wokalistką Jennie) wciąż hula w eterze pretendując do miana jednego z największych przebojów roku.
Passenger
Pamiętacie lato 2013 i dobiegający zewsząd dźwięk akustycznego “Let Her Go” Passengera? Popularność brytyjskiego muzyka w ostatnich latach zmalała, ale nadal ma grono fanów, którzy chętnie wpadają na jego koncerty. W listopadzie ukaże się jego nowy album zatytułowany “Wild Love”, który powstał po zmianach, jakie zaszły w rodzinnym życiu artysty. W ramach jego promocji muzyk zaśpiewa w warszawskiej Stodole już 14 kwietnia.
Jorja Smith
Nie jest to wprawdzie ogłoszenie bezpośrednio dotykające polskiego słuchacza, ale pozostaje dość szeroko otwarta furtka na to, by w lato na którymś z polskich festiwali wystąpiła Jorja Smith. Artystka, która chwilę temu wydała parkietowy album “Where Are the Odds” na przełomie maja i czerwca ma zakontraktowanych kilka większych niefestiwalowych koncertów w Europie (m.in. Niemcy, Holandia, Norwegia). Od polowy czerwca i przez całe wakacje pozostaje wolna i gotowa na ewentualne bookingi. Kto pierwszy, ten lepszy, ale mi ona jakoś tak fajnie pasuje na Orange Warsaw Festival jako smaczek przed headlinerem.