ZOOM NA… Sade

Dobrze pamiętam swoje pierwsze spotkanie z muzyką brytyjskiej grupy Sade, której głosem jest zjawiskowa, elegancka Helen Folasade Adu. Było to w 2010 roku, chwilę po premierze ich ostatniej płyty “Soldier of Love”. Przeglądając muzyczne kanały w telewizji natknęłam się na ich klip do tytułowej kompozycji. Obdarzona niskim głosem Adu nieco mnie przeraziła. Ja, osoba przyzwyczajona do bezpiecznych eskowych przebojów, nie mogłam tego słuchać. Jednak z czasem, kiedy moje muzyczne horyzonty znacznie się poszerzyły, postanowiłam dać Sade szansę. I wstręt do takiej muzyki ustąpił miejsce autentycznemu zachwytowi. Dziś, po prawie pięciu latach po tym wydarzeniu i trzech, jakie minęły od czasu mojego zapoznania się z twórczością Brytyjczyków, przygotowałam dla was ściągę, jakie piosenki Sade koniecznie powinniście znać.

Czytaj dalej ZOOM NA… Sade

#233 Sade “Diamond Life” (1984)

Jeszcze kilka tygodni temu myślałam, że Sade to po prostu jedna wokalistka. Kiedy jednak postanowiłam zapoznać się z jej twórczością bliżej, okazało się, że to zespół. A artystka,którą miałam przed oczami, gdy padała nazwa ‘Sade’ to tylko liderka grupy – Folasade Adu. Razem z kilkoma przyjaciółmi założyła zespół. Zadebiutowali w Wielkiej Brytanii w 1984 roku albumem „Diamond Life”. Niespełna rok później trafił on na rynek amerykański. Na płycie znalazło się jednie dziewięć utworów, ale nie ma się wrażenia, że to za mało. Wielki sukces „Diamond Life” oraz promujących go singli zaowocował wieloma nagrodami oraz zainteresowaniem słuchaczy. Sade do dzisiaj jest na topie, a każdy ich koncert gromadzi masę wielbicieli. Jak się to wszystko właściwie zaczęło?

Czytaj dalej #233 Sade “Diamond Life” (1984)