
Naprawdę nazywa się Katarzyna Zielińska (nie, nie jest tą aktorką znaną z “Barw szczęścia”) i poznaliśmy ją przy okazji trzeciej edycji “X-Factora”. Zaszła daleko, ale jurorzy nie zdecydowali się przepuścić jej do etapu, gdzie po pięć uczestników z każdej kategorii prezentuje się opiekunom grup w domach jurorskich. Nie przeszkodziło jej to jednak w wydaniu debiutanckiej płyty.


