Pierwsza dekada XXI wieku skierowała statuetkę Grammy dla najlepszego debiutanta w ręce m.in. Christiny Aguilery, Alicii Keys czy Carrie Underwood. W kolejnej kapituła przyznająca nagrody także wyróżniła kilku artystów, którzy nie zmarnowali swojej szansy i cieszą się niesłabnącą popularnością. Pora przyjrzeć się, do kogo powędrował złoty gramofon w latach 2010-2019. Czy wszyscy wykorzystali swoją szansę?
2010 Zac Brown Band
Amerykanie kochają country. I nie zmienia się to mimo upływu lat. Do tego stopnia, że w 2010 roku to właśnie do proponującego takie brzmienia zespołu Zac Brown Band trafiła nagroda dla najlepszego debiutanta. Grupa pojawiła się w 2005 roku wraz z krążkiem “Home Grown”, lecz na uznanie publiczności czekać musiała do 2008 roku, kiedy to singiel “Chicken Fried” stał się numerem 1. na liście Hot Country Songs. Od tego czasu liczba utworów, które formacja umieszczała tam na szczycie znacznie się zwiększyła, choć jakąś dekadę temu nastąpiło lekkie tąpnięcie. Także i płyty, które nawet na Billboard 200 zwykle lądowały w pierwszej piątce bestsellerów, nie sprzedają już się tak dobrze. Zac Brown Band wciąż jednak nagrywa i koncertuje, a w serwisie Spotify gromadzi co miesiąc przeszło osiem milionów słuchaczy.
Inni nominowani: Keri Hilson, MGMT, Silversun Pickups, The Ting Things
2011 Esperanza Spalding
Pamiętam moment, gdy Esperanza odebrała nagrodę dla Best New Artist – ściągnęła wówczas na siebie gniew słuchaczy Justina Biebera. Jej wyróżnienie mogło szokować, tym bardziej gdy spojrzymy, z kim wówczas konkurowała. Muzyka Spalding nie celuje jednak w listy przebojów. Ona znalazła swoje miejsce w świecie jazzu, bossa novy i neo soulu. Chociaż nagrodzona została w 2011 roku, jej debiutancki album (“Junjo”) ukazał się pięć lat wcześniej. Grammy ściągnęło jednak uwagę na jej krążek “Radio Music Society” z 2012 roku. Od tego czasu muzyka Esperanzy wróciła do undergroundu i sięgają po nią nieliczni. Ona jednak regularnie nagrywa, a jej ostatnia płyta, “Milton + Esperanza”, stworzona u boku jazzmana Miltona Nascimento ukazała się w 2024 roku.
Inni nominowani: Justin Bieber, Drake, Florence and the Machine, Mumford & Sons
2012 Bon Iver
Pięknie śpiewał nam Bon Iver na albumie “For Emma, Forever Ago”, lecz dopiero wydany cztery lata później imienny album wywołał prawdziwy szał na jego chłodną, indie folkową twórczość. Dziś artysta tych krążków ma już na koncie pięć, a jego najbardziej znanymi kompozycjami są “Holocene”, “Skinny Love” i “Rosyln”. Kryjący się za projektem Bon Iver Justin Vernon wprowadził do mainstreamu nieznaną wcześniej wrażliwość. Sprawił także, że jego indie brzmienie chcieli mieć u siebie m.in. Kanye West, Taylor Swift czy Travis Scott. W ostatnich latach Bon Iver postawił na eksperymenty z takimi gatunkami jak glitch, ambient czy pop soul. Każdy z jego płytowych projektów wywoływał spore poruszenie.
Inni nominowani:The Band Perry, J. Cole, Nicki Minaj, Skrillex
2013 Fun
Tonight we are young docierało do nas z każdego kąta w 2012 roku, a sprawcy tego zamieszania, indie popowy zespół Fun, stał się jedną z największych sensacji tamtego okresu. Grupa wydała album “Some Nights”, który zawędrował na 3. miejsce listy Billboard 200. To wystarczyło kapitule Grammy, by nagrodzić tworzoną przez Nate Ruessa, Andrew Dosta i Jacka Antonoffa (tak, tego Antonoffa) złotą statuetką w kategorii Best New Artist. Dziś Fun jest już tylko wspomnieniem. Zespół oficjalnie zakończył działalność ponad dekadę temu, a jego członkowie rzucili się w wir solowych projektów. Najlepiej poszło Jackowi, który nie tylko powołał do życia zespól Bleachers, ale i stał się jednym z najpopularniejszych producentów nadających kształt muzyce m.in. Taylor Swift, Lany Del Rey i Sabriny Carpenter.
Inni nominowani: Alabama Shakes, Hunter Hayes, The Lumineers, Frank Ocean
2014 Macklemore & Ryan Lewis
Kolejny po Fun zespół, który jest dziś pieśnią przeszłości. Amerykański hip hopowy duet tworzony przez rapera Macklemore’a i producenta Ryana Lewisa wystrzelił w 2013 roku, kiedy to listy przebojów zawojowały single “Can’t Hold Us” i “Thrift Shop”. Pochodzą one z wydanej w 2012 roku płyty “The Heist”, która – według szacunków – w samych tylko Stanach znalazła pięć milionów nabywców. W 2016 roku duet postanowił ponownie zawalczyć o słuchacza, lecz ani album “This Unruly Mess I’ve Made”, ani promujące go utwory (m.in. “Downtown”) nie powtórzyły sukcesu “The Heist”. Solową karierę próbował robić Macklemore, lecz ani krążek “Gemini”, ani “Ben” nie stały się hitami.
Inni nominowani: James Blake, Kendrick Lamar, Kacey Musgraves, Ed Sheeran
2015 Sam Smith
Po latach nagradzania amerykańskich debiutantów, kapituła Grammy musiała ulec urokowi Sama Smitha – Brytyjczyka, który w 2014 roku stał się istnym fenomenem. Smith był wówczas po premierze albumu “In the Lonely Hour”, z której wylansował takie przeboje jak “Money on My Mind”, “Stay with Me” czy “I’m Not the Only One”. Artysta nie zniknął tak szybko, jak się pojawił, i niezłe liczby wykręciły też jego kolejne płyty: “The Thrill of It All”, “Love Goes”, “Gloria”. W międzyczasie artysta nagrodzony został Oscarem za piosenkę “Writing’s On the Wall”. Sporo zamieszania wywołał jego duet z Kim Petras – elektropopowe, niegrzeczne “Unholy”. Sam w minionym roku wydał dwa single, więc przypuszczać można, iż ten rok przyniesie nam jego kolejny krążek.
Inni nominowani: Iggy Azalea, Bastille, Brandy Clark, Haim
2016 Meghan Trainor
Ciężko wskazać większy popowy przebój 2014 roku niż “All About That Bass” – hymn na cześć samoakceptacji. Jego autorka, Meghan Trainor, stała się tą dziewczyną z sąsiedztwa, którą z miejsca szło polubić. Dziś nie przypomina już samej siebie, ale wciąż obecna jest w muzycznym biznesie. Jednak już bez takich sukcesów, jakich świadkami byliśmy ponad dekadę temu. Jej dyskografia rozrosła się o kilka kolejnych płyt, a najnowsza, “Toy with Me”, ma ukazać się w kwietniu. Żadnemu jednak z jej ostatnich singli nie udało się nawet zbliżyć do wyników “All About That Bass” (choć kawałek “Made You Look” z 2022 roku próbował i otarł się o pierwszą dziesiątkę notowania Billboard Hot 100).
Inni nominowani: Courtney Barnett, James Bay, Sam Hunt, Tori Kelly
2017 Chance the Rapper
O ile wielu wykonawców nagradzanych w kategorii Best New Artist wcale nie jest takimi świeżakami i zwykle niejeden studyjny album ma już na koncie, tak Chance the Rapper swój pierwszy oficjalny krążek wydał dwa lata po otrzymaniu nagrody. Wcześniej szum wokół niego wywołały mixtapy – szczególnie “Acid Rap” i “Coloring Book”. Nie spieszył się jednak raper z zaprezentowaniem światu swojej drugiej płyta. “Star Line” ukazała się w sierpniu 2025 roku i przeszła bez większego echa (22. pozycja na Billboard 200). Co ciekawe jej recenzje były cieplejsze w porównaniu do “The Big Day”. W międzyczasie artysta wydał sporo singli i dograł się do kawałków takich gwiazd jak Cardi B, DJ Khaled czy Justin Bieber.
Inni nominowani: Kelsea Ballerini, The Chainsmokers, Maren Morris, Anderson .Paak
2018 Alessia Cara
Jeśli kiedyś trafiliście na artykuły o wokalistkach, które miały być wielkie, a których premiery nowych płyt przechodzą niezauważone, na sto procent na liście była Alessia Cara. Kanadyjska piosenkarka miała świetny start – płyta “Know-It-All” sprzedała się zaskakująco dobrze, a w radiu natknąć się można było na single “Here” czy “Scars to Your Beautiful”. Jednak już kolejne wydawnictwo, “The Pains of Growing”, pokazało, że słuchacze znaleźli sobie nowe ulubienice. Cara jednak się nie poddaje i co jakiś czas wydaje kolejne albumy. Najnowszy, “Love & Hyperbole”, trafił do sprzedaży w lutym 2025. Nie było z tego bestsellera, lecz Alessia udowodniła, że potrafi przyciągnąć tłumy na swoje występy.
Inni nominowani: Khalid, Lil Uzi Vert, Julia Michaels, SZA
2019 Dua Lipa
Największa, obok Sama Smitha, laureatka nagrody Best New Artist. Dua Lipa pukała do drzwi show biznesu od lat (zadebiutowała w 2015 roku kawałkiem “New Love”), lecz na swój wielki moment poczekać musiała do 2017, kiedy to piosenka “New Rules” była jednym z największych przebojów. Peakiem jej kariery była jednak era “Future Nostalgia”. To świetny popowy album przywołujący echa disco, który pełen był utworów gotowych na dominację na chartsach. Dość wspomnieć “Levitating” czy “Break My Heart”. Dobrą passę wokalistki przerwał przeciętny, mało odkrywczy krążek “Radical Optimism” z 2024 roku, choć singiel “Houdini” wspomina się dobrze. Obecnie Lipa pracuje nad jego następcą. I wciąż ma ochotę na bycie Księżniczką Muzyki Pop.
Inni nominowani: Chloe x Halle, Luke Combs, Greta Van Fleet, H.E.R., Margo Price, Bebe Rexha, Jorja Smith
A mi dobrze utkwiło w pamięci, jak zapłakana Meghan Trainor odbierała swoją statuetkę, chociaż było to, oesu, 10 lat temu.
Zdarza mi się w losowym momencie pomyśleć o Macklemorze, że jak to się stało, że ktoś nagrał takie bangery jak “Can’t Hold Us” i “Thrift Shop” tak szybko poszedł w zapomnienie i stał się reliktem epoki. Natomiast nie myślę tak w ogóle o Fun, może z braku sentymentu do ich singli.
Pozdrawiam. 😊