#556 Kelly Clarkson “Piece by Piece” (2015)

Kawałek po kawałku Kelly Clarkson budowała swoje małe muzyczne imperium. Sukces utworu “A Moment Like This”, bestsellerowy album “Breakaway”, kolejne single cieszące się niemałą popularnością, bardzo udany świąteczny krążek. A pomiędzy jednym hitem a drugim zbudowanie szczęśliwej rodzinki. Dodając do tego fakt, że przez tyle lat Clarkson nie miała na koncie żadnego poważniejszego skandalu, otrzymamy obraz kobiety idealnej. Gdzieś w końcu musiała pojawić się głębsza rysa.

Czytaj dalej #556 Kelly Clarkson “Piece by Piece” (2015)

#421 Kelly Clarkson “Wrapped in Red” (2013)

Pięć studyjnych albumów, jedna kompilacja największych przebojów, trzy epki. Fani Kelly Clarkson nie mogą narzekać na brak atrakcji ze strony swojej idolki. Chociaż od premiery ostatniej studyjnej płyty Kelly, “Stronger”, minęły dwa lata, wokalistka nie planuje na razie kolejnego autorskiego krążka. Dzieli się natomiast z nami swoją wizją świąt Bożego Narodzenia.

Czytaj dalej #421 Kelly Clarkson “Wrapped in Red” (2013)

#384, 385, 386 Kelly Clarkson “My December” (2007) & “All I Ever Wanted” (2009) & “Stronger” (2011)

Ostatnie trzy studyjne albumy Kelly Clarkson pokazują, że wokalistka nie ma talentu do wyszukiwania tytułów dla swoich krążków.  Wszystko jest nie tak, jak być powinno. Czemu zawierające muzykę, przed którą broniła się Kelly “All I Ever Wanted” (PL: Wszystko, czego zawsze chciałam) tak zatytułowano? Lepiej pasowałoby to do trzeciej płyty – “My December”. Z kolei tytuł “My December” (PL: Mój grudzień) pasowałby lepiej do “Stronger” (PL: Silna), bo album ukazał się pod koniec roku. W tej sytuacji płyta “All I Ever Wanted” powinna nosić tytuł “Stronger”. Ironicznie. Tak więc…

“My December” -> “All I Ever Wanted”
“All I Ever Wanted” -> “Stronger”
“Stronger” -> “My December”

I wszystko gra.

Czytaj dalej #384, 385, 386 Kelly Clarkson “My December” (2007) & “All I Ever Wanted” (2009) & “Stronger” (2011)

#339 Kelly Clarkson „Greatest Hits: Chapter One” (2012)

Któż z nas nie zna dziś Kelly Clarkson? Zwyciężczyni pierwszej edycji “American idol” co i rusz przypomina nam o sobie za sprawą kolejnych przebojowych singli. W 2013 mija dziesięć lat od wydania jej debiutanckiego albumu “Thankful”. Świętować Kelly postanowiła jednak kilka miesięcy wcześniej – pod koniec 2012 wydała kompilację swoich największych hitów zatytułowaną “Greatest Hits: Chapter One”. I na pewno nie zamierza żegnać się z publicznością. Za kilka lat z pewnością otrzymamy “Chapter Two” a może nawet i “Chapter Three”.

Czytaj dalej #339 Kelly Clarkson „Greatest Hits: Chapter One” (2012)

#221 Kelly Clarkson “Thankful” (2003)

Kariera Kelly Clarkson rozpoczęła się na dobre po zwycięstwie w “Idolu”. Szybko przyszedł kontrakt płytowy i możliwość nagrania debiutanckiej płyty. Album “Thankful” ukazał się kilka miesięcy po zajęciu pierwszego miejsca w talent show. Pierwszy singiel – “A Moment Like This” – stał się wielkim hitem. W pracą nad pierwszą płytą wspierali Clarkson producencie odpowiedzialni za sukcesy takich gwiazd jak Whitney Houston, Michael Jackson oraz Madonny. Niedługo się przekonamy, czy gwiazda Kelly Clarkson będzie świecić obok nich nie mniejszym blaskiem. A na początek…album “Thankful”.

Czytaj dalej #221 Kelly Clarkson “Thankful” (2003)

#69, 70 Miley Cyrus “Breakout” (2008) & Kelly Clarkson “Breakaway” (2004)

Przyznaję się bez bicia – oglądałam Hannah Montana. I doceniam ten album bardziej. na ekranie Miley jest słodka, bardzo dziewczęca. Na “Breakout” pokazuje pazur. Cieszę się, że zdecydowała się na nagranie płyty, do której nie musiałaby wkładać blond peruki. Miley jest nastolatką. I to na tym albumie słychać. Nie sili się na nie wiadomo jakie mądrości w piosenkach. Śpiewa o tym, co jest dla niej ważne. Utwór “7 Things” opowiada o byłym chłopaku. Tytułowe “7 rzeczy” odnosi się do tego, czego ona w nim nienawidzi. W coverze piosenki Cindy Lauper “Girl Just Wanna Have Fun” w zabawny sposób śpiewa o wracaniu do domu nad ranem itp. W “Wake Up America” nawołuje do troszczenia się o naszą planetę. W niektórych numerach Cyrus jest wesoła, rockowa (“Fly On The Wall”, “Breakout”, “See You Again”) w innych odsłania przed słuchaczami swoja wrażliwszą naturę. Strasznie podoba mi się ballada “Bottom Of The Ocean” opowiadająca o nieszczęśliwej miłości. Mimo upływu lat moim numerem jeden z tego albumu jest “Fly On The Wall”. Łatwo wpada w ucho, ma świetną melodię i zabawnym tekstem, w którym Miley zadaje pytanie: Don’t you wish that you could be a fly on the wall A creepy little sneaky little fly on the wall (PL: Czyż nie chciałbyś być muchą na ścianie Przerażająco małą,podstępnie małą muchą na ścianie). “Breakout” nie jest wybitnym krążkiem. Pozwala jednak odetchnąć od Hanny Montany i spojrzeć na Miley z nieco innej strony. Tym bardziej, że jest to jej najbardziej rockowy album.

 

“Breakaway” to drugi album zwyciężczyni “Idola” (wersja USA) – Kelly Clarkson. Zanim nie przesłuchałam, kojarzyłam single. Oczywiście te wydane w Polsce, ale to szczegół. Od zawsze podobały mi się dwie jej piosenki. Należy do nich ballada “Because of You” opowiadająca o problemach rodzinnych, braku zaufania do drugiej osoby. Kelly śpiewa I was so young You should have known better than to lean on me You never thought of anyone else You just saw your pain (PL: Byłam taka młoda, Powinieneś mieć więcej rozumu niż opierać się na mnie. Nigdy nie myślałeś o nikim innym, Widziałeś tylko swój ból.). Drugim numerem jest rockowe “Behind These Hazel Eyes”. W niektórych momentach wokal Kelly brzmi naprawdę niesamowicie. Po przesłuchaniu płyty pokochałam utwór “Addicted”. Kelly śpiewa w nim, jak bardzo jest zakochana. Porównuje chłopaka do narkotyku, pijawki wysysającej z niej życie. Podoba mi się to, że temat utworu przywodzi na myśl radosny utwór (jak było np. w “Lovin’ Me 4 Me” Christiny Aguilery) a w rzeczywistości jest inaczej. Kiedy słuchałam “Addicted” czułam jak przechodzą mnie dreszcze 😉 Plus za Clarkson. Co z resztą? Przemknęła gdzieś z boku. Nie mówię, że pozostałe piosenki są złe. Osobno słucha się ich przyjemnie, ale razem nieco nudzą. Kelly postawiła na popową i pop-rockową stylistykę. Czasem jest balladowo (“Where Is Your Heart”) czasem bardziej tanecznie (“Walk Away”, “Gone”).