#1086 Norah Jones “Pick Me Up Off the Floor” (2020)

W ubiegłym roku Norah Jones zaskoczyła fanów albumem “Begin Again”, na którym zebrała garść pomysłów i eksperymentów, które nie pasowały do jej pozostałych wydawnictw. Krążek ten traktuję bardziej jako ciekawostkę, aniżeli konkretnego następcę “Day Breaks” z 2016 roku. Ten nadszedł w czerwcu, stając się kolejną elegancką, stylową cegiełką budującą dyskografię Amerykanki.

Czytaj dalej #1086 Norah Jones “Pick Me Up Off the Floor” (2020)

#1076 Madonna “I’m Brathless” (1990)

Nie minęła dekada od pojawienia się Madonny z debiutanckim, imiennym albumem, a było już jasne – jej wolno wszystko. Wizerunek Amerykanki jako artystki nieoglądającej się na nikogo i robiącej to, na co ma ochotę, tylko umocniło wydawnictwo “Like a Prayer” – do dzisiaj jedno z jej najodważniejszych i najmniej popowych. Nową dekadę Madonna rozpoczęła w jeszcze mniej oczywistym stylu.

Czytaj dalej #1076 Madonna “I’m Brathless” (1990)

#1050, 1051 Laura Misch “Lonely City” (2019) & Joy Crookes “Influence” (EP) (2017)

Przymusowe siedzenie w domu ma jeden plus – w końcu mam czas na nadrobienie muzycznych zaległości. I mówię tu nie tylko o płytach uznanych wykonawców, ale i twórczości tych mniejszych, dopiero stawiających swoje pierwsze kroki w show biznesie. To właśnie tych drugich warto wspierać w ten trudny czas. Co jakiś czas będę wam więc podrzucać teksty o artystach, którzy ostatnio wpadli mi w ucho. Po wczorajszej Poppy Ajudha przyszła pora na dwie kolejne reprezentantki londyńskiej sceny muzycznej.

Czytaj dalej #1050, 1051 Laura Misch “Lonely City” (2019) & Joy Crookes “Influence” (EP) (2017)

#1049 Poppy Ajudha “FEMME” (EP) (2018)

Brytyjka Poppy Ajudha wkroczyła na muzyczną scenę pół dekady temu wraz z singlem “David’s Song”. Podrzucała nam potem pojedyncze tracki oraz udzielała się na płytach innych wykonawców (jej duet z londyńskim wokalistą i multiinstrumentalistą Tomem Mischem, “Disco Yes”, zgromadził ponad dwadzieścia sześć milionów odtworzeń w Spotify!), aż w końcu w 2018 roku wydała długo wyczekiwaną debiutancką epkę “FEMME”.

Czytaj dalej #1049 Poppy Ajudha “FEMME” (EP) (2018)

#1041 Joan As Police Woman “To Survive” (2008)

Po odejściu z zespołu Anthony and the Johnsons, w którym grała na skrzypcach, amerykańska artystka Joan Wasser przybrała pseudonim Joan As Police Woman i stwierdziła, że pora przemówić własnym głosem. W 2006 roku ukazała się jej debiutancka płyta “Real Life”, na której ożeniła pop rock z jazzem. Efekt spodobał się słuchaczom, lecz mi bliżej jest do wydawnictwa, które wokalistka oddała w nasze ręce dwa lata później.

Czytaj dalej #1041 Joan As Police Woman “To Survive” (2008)

#1013 Imany “Time Only Moves” (EP) (2019)

Są wokalistki, których nie słucham jakoś namiętnie, ale kiedy oddają w nasze ręce nowe utwory, chętnie po nie sięgam, bo ufam, że się na nich nie zawiodę. Jedną z takich postaci jest urodzona we Francji Imany. Jej historię dobrze znamy. Porzuciła modeling dla muzycznej kariery, by za chwilę podbić stacje radiowe singlem “You Will Never Know”. Artystka nie kuła jednak żelaza póki gorące. Na swój kolejny krążek kazała nam czekać pół dekady. Dziś ponownie nam o sobie przypomina.

Czytaj dalej #1013 Imany “Time Only Moves” (EP) (2019)

#998 Tom Waits “Foreign Affairs” (1977)

Chociaż przed paroma laty zdarzyło mi się słuchać pojedynczych kompozycji Toma Waitsa (szczególnie podsłuchanego w jednym z odcinków “The Walking Dead” nagrania “Hold On”), jego pierwszą uważnie przesłuchaną przeze mnie płytą było “Foreign Affairs”. Zaintrygowała mnie ciemna, utrzymana w stylistyce filmów noir okładka oraz bijąca z zawartej na niej fotografii tajemniczość. Ponoć wielu krytyków kręci nosem na czwarte dzieło Waitsa, ale ja mam do niego sporą słabość i najzwyklejszy sentyment.

Czytaj dalej #998 Tom Waits “Foreign Affairs” (1977)