RECENZJA: Ofelia “8” (2022) (#1335)

Nie tylko Ameryka ma swoje dziecięce gwiazdy, które dorastają na oczach tłumów. W Polsce takim złotym dzieckiem była Iga Krefft, która i zagrała w filmie bądź serialu, i zaśpiewała. Właśnie to drugie oblicze – Iga-wokalistka – budzi we mnie większą ciekawość. Chwilę temu artystka powróciła ze swoim drugim studyjnym albumem, który już jest dla mnie polską popową płytą roku.

Czytaj dalej RECENZJA: Ofelia “8” (2022) (#1335)

RECENZJA: Beyoncé “Renaissance” (2022) (#1325)

Poprzednim razem przekonywała nas, że kiedy życie daje ci cytryny, zrób z nich lemoniadę. Sześć lat później i po dwóch pobocznych projektach (nagranej z Jay’em Z płycie “Everything Is Love” i soundtracku do nowej wersji “Króla Lwa”) Beyoncé wraca z solowym wydawnictwem, które śmiało i z typową dla siebie pewnością siebie zatytułowała “Renaissance”. Nie ma w tym cienia przesady. Knowles przeżywa właśnie renesans swojej kariery wydając album, jakiego się po niej nie spodziewałam.

Czytaj dalej RECENZJA: Beyoncé “Renaissance” (2022) (#1325)

RECENZJA: Charli XCX “Crash” (2022) (#1288)

Półnaga, z rozbitym czołem, na masce samochodu – wokalistka Charli XCX fotografią zdobiącą okładkę jej najnowszej płyty chyba chce dać nam do zrozumienia, że proces jej powstawania to nie była lekka jazda, ale ostra przejażdżka. “Crash”, piąty album (siódmy, jeśli liczymy projekty “Number 1 Angel” i “Pop 2”) i zarazem ostatni, jaki artystka nagrała dla wypełnienia warunków kontraktu z wytwórnią przedstawia nam Brytyjkę nieco z innej strony.

Czytaj dalej RECENZJA: Charli XCX “Crash” (2022) (#1288)

RECENZJA: VA “Born This Way Reimagined” (2021) (#1219)

Od samego pojawienia się na muzycznej scenie Lady Gaga lubiła zaskakiwać. Jednak cała era “The Fame” była niewinnymi przebierankami w porównaniu do tego, co przyszło w 2011 roku. Premiera albumu “Born This Way” była wielkim wydarzeniem w popowym światku, a najlepsze, co można o tym wydawnictwie powiedzieć, to to, że budził emocje i wywoływał burzliwe dyskusje. To było tsunami na stoickim popowym morzu. Okazjonalna epka “Born This Way Reimagined” jest raczej spokojną falą rozbijającą się zaraz o brzeg.

Czytaj dalej RECENZJA: VA “Born This Way Reimagined” (2021) (#1219)

#1169 Spice Girls “Spiceworld” (1997)

Wydany w 1996 roku album “Spice”, który przyniósł takie przeboje jak “Wannabe”, “2 Become 1” czy “Say You’ll Be There”, sprawił, że na całym świecie zapanowała prawdziwa spicemania. Girlsband Spice Girls, tworzony przez pięć brytyjskich wokalistek, bił rekordy popularności, stając się ikoną ostatniej dekady XX wieku. By emocje nie opadły, zdecydowano się na szybkie skompletowanie drugiego wydawnictwa. Karuzela kręciła się dalej.

Czytaj dalej #1169 Spice Girls “Spiceworld” (1997)

#1140 Kylie Minogue “Disco” (2020)

Kylie Minogue od paru ładnych lat jest jak chorągiewka na wietrze i stara się jak tylko może dotrzymywać kroku aktualnym trendom. Po miernym, elektro popowym “Kiss Me Once” i budzącym mieszane uczucia “Golden”, na którym zapragnęła być jak Lady Gaga czy Justin Timberlake i też poromansować z country, przyszła pora na brzmienia, które (o ironio) zdefiniowały tegoroczny mainstream. Tym razem Minogue ma jednak ogromną przewagę nad konkurencją. Na disco zjadła zęby.

Czytaj dalej #1140 Kylie Minogue “Disco” (2020)

#1121 Sugababes “Angels with Dirty Faces” (2002)

Chociaż istniał nieco ponad dekadę, girlsband Sugababes nie dociągnął do końca w pierwotnym składzie. Pierwsze przetasowanie nastąpiło tuż po premierze debiutanckiego longplay’a “One Touch”. Z formacji odeszła Siobhán Donaghy, a jej miejsce zajęła Heidi Range. Girlsband po niezadowalających wynikach wyrzucony został z wytwórni, ale szybko trafił pod skrzydła Island Records. Ta już wiedziała, co zrobić, by wypromować swój nowy nabytek.

Czytaj dalej #1121 Sugababes “Angels with Dirty Faces” (2002)