#818 Hurts “Desire” (2017)

Jeden z najbardziej lubianych duetów w Polsce kontynuuje swoją młodą tradycję i nową płytę prezentuje nam dwa lata po poprzedniej. Nie obyło się bez szumnych zapowiedzi i dużych obietnic. Theo Hutchcraft i Adam Anderson chętnie opowiadali o swoim najnowszym projekcie, zdradzając, że “Desire” jest albumem pełnym nie tylko namiętności czy pożądania, ale i bólu. Otrzymaliśmy także deklarację, że to porcja najlepszych piosenek, jakie udało im się kiedykolwiek stworzyć. Dodajmy do tego słowa o big pop record oraz najbardziej osobistych tekstach. Zachęcająco, co nie?

Czytaj dalej #818 Hurts “Desire” (2017)

#783 Sophie Ellis-Bextor “Trip The Light Fantastic” (2007)

Cztery lata fani Sophie Ellis-Bextor – brytyjskiej księżniczki dyskotekowych parkietów – czekali na jej nowy album. Od premiery poprzedniego, “Shoot from the Hip”, sporo się u wokalistki pozmieniało. O ile tematyka tego wydawnictwa krążyła wokół sercowych problemów i smutnych rozstań, tak “Trip the Light Fantastic” pokazuje nam Sophie uśmiechniętą jak nigdy dotąd. Artystka zakochała się, założyła rodzinę i nagrała buchającą pozytywnymi emocjami płytę.

Czytaj dalej #783 Sophie Ellis-Bextor “Trip The Light Fantastic” (2007)

#751 Goldfrapp “Silver Eye” (2017)

O tym, że w 2017 roku Goldfrapp wydadzą swoją siódmą studyjną płytę, dowiedzieliśmy się prawie dwa lata temu. O tym, że album ten będzie zawierać żywsze, bardziej elektroniczne utwory, wiedzieliśmy od premiery poprzedniego, “Tales of Us” (2013 rok). Tworzony przez Alison Goldfrapp i Willa Gregory’ego duet jest dość dziwacznym, stojącym w sprzeczności projektem – z jednej strony tworzona przez nich muzyka jest przewidywalna, z drugiej zaś za każdym razem podobnie interesująca i atrakcyjna. Brytyjczycy od lat poruszają się jednym szlakiem, skręcając i trafiając na taneczne melodie, by za chwilę na innym zakręcie znaleźć spokój i brzmienie zbudowane z żywych instrumentów.

Czytaj dalej #751 Goldfrapp “Silver Eye” (2017)

#738 Spice Girls “Spice” (1996)

Nie wczytywałam się nigdy w historię Spice Girls, ale postanowiłam nieco to nadrobić, by znaleźć odpowiedź na pytanie, w jaki sposób grupa powstała. Czy piątka dziewczyn znała się od lat i marzyła o wspólnym występowaniu? Czy może Spice Girls są produktem wytwórni, która zwęszyła możliwość osiągnięcia sporego zysku na sprzedaży płyt takiego girlsbandu? Chociaż prawda zawarta została w tym drugim pytaniu, nie można powiedzieć, że Spice Girls były zwykłymi marionetkami. Miały bowiem sporo do powiedzenia w kwestii wykonywanej przez siebie muzyki. I to słychać na ich debiutanckim, bestsellerowym albumie “Spice”.

Czytaj dalej #738 Spice Girls “Spice” (1996)

#732 Whitney Houston “I’m Your Baby Tonight” (1990)

Trzy lata kazała Whitney Houston swoim wielbicielom czekać na nowe wydawnictwo sygnowane jej imieniem i nazwiskiem. Dodając jednak do tego porządną promocję poprzedniego wydawnictwa i wielką trasę koncertową przerwa przestaje wydawać się taka spora. W nową dekadę artystka weszła u boku nowych współpracowników, którzy pomogli jej nagrać płytę różnorodną, momentami zaskakującą i… nieco dziś przykurzoną, lecz skłonną potwierdzić, iż Houston była jedną z największych gwiazd muzyki pop.

Czytaj dalej #732 Whitney Houston “I’m Your Baby Tonight” (1990)

#728, 729, 730 Karnawałowe recenzje: La Roux “La Roux” (2009) & Giorgio Moroder “Deja Vu” (2015) & AlunaGeorge “I Remember” (2016)

Karnawał w pełni, więc warto do swojego odtwarzacza (lub wyszukiwarki na Spotify czy innym streamingowym cudeńku) wrzucić płyty, przy których choć myślami przeniesiemy się na dobrą imprezę. Ja wybrałam trzy i biorę się za sprawdzanie, która z nich zostanie ze mną trochę dłużej niż kilka najbliższych tygodni.

Czytaj dalej #728, 729, 730 Karnawałowe recenzje: La Roux “La Roux” (2009) & Giorgio Moroder “Deja Vu” (2015) & AlunaGeorge “I Remember” (2016)

#675 Sophie Ellis-Bextor “Shoot from the Hip” (2003)

Zmiana koloru włosów, ograniczenie liczby współpracowników i zrzucenie odpowiedzialności za produkcję na Damiana LeGassicka, który na poprzednim albumie chwytał za instrumenty. Brytyjska wokalistka Sophie Ellis-Bextor przystąpiła do nagrywania swojej drugiej studyjnej płyty po znacznych modyfikacjach. Minęły dwa lata od premiery “Read My Lips”. Takie przeboje jak “Murder on the Dance Floor” czy “Take Me Home” nieco się balangowiczom przejadły, więc trzeba było zaspokoić ich imprezowy głód czymś nowym, czymś równie tanecznym. Czy Sophie podołała temu zadaniu?

Czytaj dalej #675 Sophie Ellis-Bextor “Shoot from the Hip” (2003)