Sheryl Crow “Sheryl Crow” – recenzja albumu (1996) (#1733)

Trzy lata po spektakularnym sukcesie debiutanckiego krążka “Tuesday Night Music Club” Sheryl Crow mogła powtórzyć sprawdzoną formułę. Zamiast tego zrobiła coś znacznie odważniejszego. Ciepłe, letnie aranżacje, które przyniosły jej popularność, ustąpiły miejsca cięższemu, bardziej gitarowemu brzmieniu. Równie istotna była zmiana za kulisami – artystka odpowiada za produkcję albumu, przejmując pełną kontrolę nad jego artystycznym kształtem. Efektem jest płyta znacznie bardziej osobista i surowsza. Tu szczere teksty zastąpiły kompromisy. Imienne wydawnictwo z 1996 roku nie jest próbą powtórzenia debiutanckiego sukcesu, lecz wyraźną deklaracją niezależności artystycznej. To Sheryl w swojej emo erze.

Czytaj dalej Sheryl Crow “Sheryl Crow” – recenzja albumu (1996) (#1733)

Luźne taśmy: czerwiec ’26

Czerwiec 2026 roku upłynął mi pod szyldem twórczości artystów, na których koncerty się wybierałam – tu przede wszystkim Baxter Dury i Men I Trust. W głośnikach królowała też płyta St. Vincent z 2021 roku. Z nowości zaskoczyły mnie L’Rain, Lola Young, a przede wszystkim PJ Harvey. A w tym wszystkim znajdzie się też i polski akcent. A nawet dwa.

Czytaj dalej Luźne taśmy: czerwiec ’26

#1171 Sheryl Crow “Tuesday Night Music Club” (1993)

Amerykańska wokalistka Sheryl Crow nie miała jeszcze płytowego kontraktu, gdy wyruszyła w trasę u boku Michaela Jacksona. Później przyszło nagrywanie jingli do reklam (m.in. McDonalda) i robienie za chórki u Steviego Wondera i Belindy Carlisle, a także falstart. Stworzony przez nią przy pomocy producenta Stinga debiutancki krążek w ogóle się nie ukazał, a napisane z myślą o nim piosenki powędrowały m.in. do Céline Dion i Tiny Turner. Sheryl Crow miała jednak coś jeszcze – ogromną determinację.

Czytaj dalej #1171 Sheryl Crow “Tuesday Night Music Club” (1993)

90’s Grammys – Najlepszy Nowy Artysta

Niemalże od samego początku przyznawania nagród Grammy jedną z kategorii, w których wyróżniano danych artystów, była kategoria honorująca najlepszego debiutanta roku. Lata 90. obfitowały w wiele świetnych i niezapomnianych debiutów, więc postanowiłam zerknąć, czy kapituła przyznająca złote gramofony była nieomylna i trafnie wytypowała, kto pozostanie na topie na długo po otrzymaniu statuetki.

Czytaj dalej 90’s Grammys – Najlepszy Nowy Artysta

#257 Tony Bennett “Duets II” (2011)


Album „Duets II” to następca krążka „Duets: an American Classic” z 2006 roku a jednocześnie jednej z najpopularniejszych płyt w karierze Tony’ego Bennetta.Jednak bez wątpienia większe zainteresowanie wzbudziła nowa część. Może na początek napiszę co nieco o samym Bennecie. Jest jednym z najbardziej cenionych jazzowych wykonawców. Karierę zaczął w 1952 roku. W chwilę wydania „Duets II” miał 85 lat. Niesamowicie się trzyma. Wskażcie mi innego staruszka, który ma tyle werwy co on.

Czytaj dalej #257 Tony Bennett “Duets II” (2011)